Wpisy

A. Wawrzyniak z rolniczej „Solidarności”: Skoro Niemcy tak dziś prą do Mercosur, to niech się zobowiążą, że pokryją straty rolników, które będą spowodowane tą szkodliwą umową

Dzisiaj mówi się młodym rolnikom, żeby się przebranżawiali, bo rolnictwo będzie na minusie. Nie w tym droga. Wariactwo Komisji Europejskiej musi zostać powstrzymane. Nie możemy dopuścić do tego, że cała Unia Europejska będzie podporządkowana interesowi Niemiec. Jeżeli dzisiaj Niemcy tak prą do umowy Mercosur, to niech się zobowiążą, że pokryją straty rolników, które będą spowodowane tą szkodliwą umową – wskazał Adrian Wawrzyniak, członek prezydium NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” i rzecznik prasowy rolniczej „Solidarności”, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

D. Murawiec: Rolnicy nie chcą jałmużny, tylko równego traktowania i odpowiedniej przestrzeni do produkcji żywności w Europie

W ostatnich tygodniach na arenie unijnej oraz krajowej obserwujemy grę pozorów w kontekście umowy UE-Mercosur. Polski rząd mydli nam oczy wysłaniem skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a kontrola poselska wykazała brak prac w tym zakresie. Domagamy się realnych działań. Jak już towary z Ameryki Południowej będą wjeżdżać na nasz rynek, będzie się nam oferować rekompensaty. Ale rolnicy nie potrzebują jałmużny. Domagają się równego traktowania i odpowiedniej przestrzeni do produkcji żywności w Europie – zaznaczył Damian Murawiec, rolnik, członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

D. Tusk chce zaskarżyć umowę handlową UE–Mercosur do TSUE. W tej sprawie nic się nie dzieje – alarmuje opozycja

Rząd Donalda Tuska zapewnia, że zaskarży umowę handlową Unia Europejska–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To mogłoby znacznie opóźnić wdrażanie jej w życie. Tymczasem z interwencji poselskiej opozycji wynika, że rząd nie zrobił nic w tym kierunku, a Ursula von der Leyen już w sobotę chce ostatecznie podpisać dokument w Paragwaju. 

Pos. P. Sałek o poprawkach do projektu ustawy dot. polskiej ziemi rolnej będącej majątkiem Skarbu Państwa: Zapisy, które zostały zaproponowane, są nie do przyjęcia

Dyskutowaliśmy o trzech projektach ustaw dotyczących ograniczenia, wstrzymania sprzedaży nieruchomości z zasobu własności rolnej Skarbu Państwa. Przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego zgłosili poprawkę, aby należące do Skarbu Państwa działki rolne powyżej pięciu hektarów, jeśli mają być sprzedawane, były realizowane poprzez decyzję ministra, a w przypadku działek do pięciu hektarów decyzje podejmować będą kierownicy oddziałów terenowych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. My się po prostu z tym nie zgadzamy. Te zapisy są nie do przyjęcia – mówił Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

S. Mazurek: W związku z sytuacją na świecie bezpieczeństwo żywnościowe będzie kluczowe dla przetrwania. W tym wymiarze ważną kwestią jest zatem umowa Unii Europejskiej z Mercosurem

Prezydent w wielu miejscach daje wyzwanie dla rządu, w jaki sposób zabierać się do pracy i postępować. Dobrze, by rząd wziął przykład z Karola Nawrockiego, bo otwartość i potrzeba dialogu jest bardzo ważna. Pałac Prezydencki jest miejscem, gdzie można rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski i Polaków. Dzisiaj ważną kwestią jest ta dotycząca Mercosuru i naszego bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia obywateli. W związku z sytuacją na świecie bezpieczeństwo żywnościowe będzie kluczowe dla przetrwania. Tutaj trzeba robić wszystko, by przeciwdziałać tym procesom. Karol Nawrocki apelował i wspierał nasz kraj na arenie międzynarodowej, aby wspierać porozumienie. Rząd niestety nie odrobił lekcji. Niemniej jednak rząd zaczął chociaż stabilnie mówić, że jest przeciwko Mercosurowi, bo w przeszłości wyglądało to bardzo różnie – mówił Sławomir Mazurek, doradca prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

T. Obszański o umowie Unia Europejska-Mercosur: To, co proponuje Unia Europejska, jest mydleniem oczu. Fakt, że będzie przeznaczone więcej pieniędzy, wcale nie oznacza, iż one pójdą w odpowiednim kierunku i będą sprawiać, że jako rolnicy będziemy mogli funkcjonować

To, co proponuje Unia Europejska, jest mydleniem rolnikom oczu. Fakt, że będzie przeznaczone więcej pieniędzy, wcale nie oznacza, iż one pójdą w odpowiednim kierunku i będą sprawiać, że my jako rolnicy będziemy mogli funkcjonować. Tutaj trzeba twardych rozwiązań, które sprawią, iż rodzime produkty będą wytwarzane, sprzedawane i nie będzie zamykania gospodarstw. Mechanizmy, które proponuje Bruksela, nie wystarczą i nie są do końca prawdziwe. Przewodnicząca Komisji Europejskiej robi wszystko, aby sprawić, by niemiecka gospodarka wstawała z kolan. To wszystko dzieje się kosztem europejskiego rolnika – mówił Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.