
[JESTEM W KOŚCIELE] Czarne czytać, czerwone robić, czyli o (nie)ważności sakramentów
Dykasteria Nauki Wiary przypomniała, że nie można zmieniać formuły i materii sakramentów. W wydanej tydzień temu nocie „Gestis verbisque” dawne Święte Oficjum przestrzega, że tego rodzaju nadużycia skutkują nieważnością sakramentów. Sprawa jest więc jest nadzwyczaj poważna, bo w obliczu plagi „radosnej twórczości” części duchownych, ryzyko niezaistnienia sakramentu jest jak najbardziej realne. Stąd wypada przypomnieć najprostszą instrukcję obsługi mszału (a także innych ksiąg liturgicznych Kościoła) – czarne czytać, czerwone robić. Gwoli wyjaśnienia – czarną czcionką zapisany jest tekst modlitw, natomiast czerwoną wskazówki dla celebransa, np. dotyczące wykonywanych gestów. To w zupełności wystarczy, aby wyeliminować niebezpieczeństwo nieważności sakramentu.











