Prawo i Sprawiedliwość chce obowiązkowych szkoleń wojskowych dla wszystkich mężczyzn
Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało obowiązkowe szkolenia wojskowe dla wszystkich mężczyzn. Temat powrócił w obliczu kolejnego kryzysu przy polskiej granicy z Ukrainą i agresywnych działań Rosji.
Do 2009 roku młodzi mężczyźni w Polsce, którzy nie poszli na studia lub nie mieli przeciwskazań zdrowotnych, odbywali obowiązkową zasadniczą służbę wojskową. W ostatnim etapie trwała ona przez 9 miesięcy. Po likwidacji obowiązku młodzi Polacy przechodzili tylko kwalifikację wojskową. Kandydat PiS na premiera RP, dr hab. Przemysław Czarnek, postuluje powrót do obowiązkowej służby wojskowej. Nie byłby to jednak powrót do rozwiązań, które Polacy pamiętają z PRL-u.
– Coś, co byłoby zdecydowanie skuteczniejsze, lepsze i nieobciążające tak mocno, mianowicie obowiązkowe przeszkolenie wszystkich ludzi, wszystkich dorosłych mężczyzn – mówił dr hab. Przemysław Czarnek.
Wszystko po to, aby dorośli mężczyźni wiedzieli, jak bronić swoje rodziny i Ojczyzny. Obowiązkowa służba mogłaby funkcjonować na zasadzie cyklicznych szkoleń podobnych do tych, które przechodzą na przykład obywatele Szwajcarii. Powszechna służba wojskowa w różnych modelach funkcjonuje w dziewięciu państwach europejskich. W Polsce obowiązkową służbę można wprowadzić w każdym momencie. Szef MON nie widzi jednak takiej potrzeby.
– Zasadnicza służba wojskowa nie została w Polsce zlikwidowana, jest zawieszona. Są różne koncepcje i ta debata trwa. Dzisiaj mamy dość dużą liczbę chętnych do służby zawodowej, szczególnie i określone możliwości przeszkolenia żołnierzy – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.
Wiceszef MON, Cezary Tomczyk, przekonywał , że obowiązkowa służba wojskowa, którą proponuje Przemysław Czarnek, jest niepotrzebna. Minister stwierdził, iż wojsko ma wystarczającą liczbę ochotników i rezerwistów.
– Jeżeli ze względów demograficznych albo z innych względów to się zmieni, wtedy będziemy oczywiście musieli wrócić do takiego rozwiązania. Mówiliśmy o tym wielokrotnie, jak wygląda ten scenariusz – oznajmił Cezary Tomczyk.
Szkolenia według Konfederacji powinny być wyłącznie dobrowolne, ale muszą być na wysokim poziomie.
– Powinniśmy mieć nowoczesne, powszechne przeszkolenie wojskowe, dobrowolne dla wszystkich chętnych. W tej chwili takiej możliwości nie ma, nie ma przygotowania w siłach zbrojnych do tego. Natomiast powrotu do poboru w starym stylu nie ma i nie będzie – podkreślił Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji.
Pomysł Przemysława Czarnka skrytykowała Lewica. Podobnie Polska 2050, która chce stawiać na dobrowolne szkolenia wojskowe, a także na te związane z obroną cywilną.
-Potrzebujemy kompetencji z zakresu obrony cywilnej i to się osiągnie nie powszechnym poborem, tylko osiągnie się profesjonalizacją armii, dobrymi warunkami zatrudnienia – wskazał Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu z Polski 2050.
Bez obowiązkowego przeszkolenia obywateli nie będziemy mogli skutecznie się bronić w razie zagrożenia.
–Tutaj nawet nie jest kwestia tego, czy tę służbę wprowadzić, tylko jak szybko uda się ją wprowadzić, ponieważ zagrożenia są naprawdę bardzo realne – wyjaśnił Sebastian Trojak, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Przygotowując takie szkolenia, powinniśmy czerpać z doświadczeń innych państw oraz specyfiki wojny na Ukrainie.
– Adekwatne do dzisiejszych czasów i potrzeb szkolenie nieobciążające dnia codziennego czy tygodnia takich adeptów, ale mające jakikolwiek cel i znaczenie dla obronności oraz bezpieczeństwa państwa – akcentował Tomasz Spych, politolog, oficer rezerwy.
Wielu Polaków zyskało wiedzę wojskową i ważne umiejętności dzięki szkoleniom prowadzonych w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej utworzonych za rządów Zjednoczonej Prawicy.
TV Trwam News




