
[Jestem w Kościele] Najlepszą katechezą o Eucharystii jest sama Eucharystia dobrze celebrowana
W homiliach i dyskusjach na temat liturgii bardzo często padają słowa zaczerpnięte z Konstytucji o Liturgii Świętej Soboru Watykańskiego II Sacrosanctum Concilium, gdzie czytamy, iż jest ona „szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła i zarazem jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc”. A zatem źródło i szczyt. Kiedy jednak dochodzi do konfrontacji tego doniosłego określenia wypracowanego przez ojców soborowych z codzienną „liturgiczną” rzeczywistością, wówczas nierzadko można doznać rozdwojenia jaźni i zwyczajnego rozczarowania. Skąd taki rozdźwięk między teorią a praktyką?










