Wpisy

[Jestem w Kościele] Odkurzyć św. Tomasza

Kilka dni temu obchodziliśmy wspomnienie liturgiczne św. Tomasza z Akwinu. Choć pozostawione przez niego dziedzictwo filozoficzne i teologiczne pozostaje bezcenne, a tomizm został oficjalnie uznany przez Papieża Leona XIII za najdoskonalszy system filozoficzny, to nie brakuje prób zerwania z myślą Akwinaty. Komu i dlaczego przeszkadza św. Tomasz?

[Jestem w Kościele] Ed Sheeran czy chorał?

Ed Sheeran znalazł się na cenzurowanym. Diecezja włocławska opublikowała ostatnio komunikat, który wywołał duże poruszenie. Wszystko dlatego, że przypomina się w nim, iż podczas liturgii nie powinno się wykonywać świeckich utworów, nawet ze zmienionym tekstem. Dokument wprost wymienia tu „przebój ślubny” napisany do piosenki Eda Sheerana pt. „Perfect”. Skoro tak oczywiste przypomnienie budzi tak wielkie emocje, to znaczy, że z naszą świadomością liturgiczną musi być naprawdę źle.

[JESTEM W KOŚCIELE] Abp Fulton Sheen. Ortodoksja, która porywa tłumy

Ks. abp Fulton Sheen wraca do gry! Jak donosi dobrze poinformowany amerykański portal „The Pillar”, w najbliższych tygodniach Stolica Apostolska ma ogłosić datę beatyfikacji tego amerykańskiego „apostoła mediów”. Uroczystość miałaby odbyć się jeszcze w tym roku, a najprawdopodobniej będzie to wrzesień. Choć oczywiście lepiej wstrzymać się ze świętowaniem do czasu oficjalnego komunikatu Watykanu, to z pewnością jest to dobra okazja, aby przypomnieć sylwetkę abp. Sheena oraz jego przenikliwe, wręcz prorocze nauczanie.

[Jestem w Kościele] Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

Ciekawość bywa motorem napędowym dla wielu dobrych rzeczy, choćby odkryć naukowych, ale zarazem może też człowieka zgubić. O tej prawdzie zaświadcza przypisywane św. Bernardowi z Clairvaux powiedzenie, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Tym razem jednak chciałbym potraktować to porzekadło dosłownie, gdyż nadmierna ciekawość w sprawach dotyczących zagrożeń duchowych może paradoksalnie sama stać się zagrożeniem.

[Jestem w Kościele] Automat z rozgrzeszeniem

Znany jezuita o. Grzegorz Kramer przyznał ostatnio w mediach społecznościowych, że nie pamięta, kiedy odmówił udzielenia rozgrzeszenia. Swoją postawę poparł słowami papieża Franciszka, który wzywał księży, aby „przebaczali wszystko i zawsze” i który – jak sam zdradził – przez całe swoje życie nigdy nie odmówił rozgrzeszenia. Naprawdę chciałbym wierzyć, że zarówno u o. Kramera, jak i wcześniej u Franciszka spowiadali się sami świątobliwi ludzie, którym nie trzeba było odmawiać rozgrzeszenia, jednak powiedzmy sobie jasno – byłoby to niezwykle naiwne założenie. Przypadki konieczności odmowy rozgrzeszenia się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać, a próby przymykania na nie oczu przez spowiedników to robienie karykatury z sakramentu spowiedzi, co podpada wręcz pod świętokradztwo.

[Jestem w Kościele] Szacunek – tak, kult – nie  

Czy katolik może świętować Chanukę? Czytając niektórych katolickich intelektualistów (zwłaszcza tych z całych sił zaangażowanych w dialog z judaizmem i zarazem, dziwnym trafem, mających różnego rodzaju problemy z ortodoksją) można dojść do wniosku, że nie tylko możemy, ale powinniśmy czy wręcz musimy ją świętować. Warto więc jasno przypomnieć stałe i niezmienne nauczanie Kościoła, wedle którego celebrowanie świąt innych religii jest nie tylko bezsensowne, ale i grzeszne.

[Jestem w Kościele] Msza trydencka nie pasuje? To skończmy z liturgiczną bylejakością!

W Kościele nie brakuje ludzi z różnych powodów uprzedzonych lub wręcz wrogich wobec tzw. Mszy trydenckiej. Tymczasem rozkwit środowisk przywiązanych do Mszy trydenckiej wynika między innymi z tego, że ludzie mają dość liturgicznej bylejakości, która niestety w wielu miejscach stała się niemal integralnym elementem zwyczajnej formy rytu rzymskiego. Stąd nawet zaciekłym przeciwnikom starej liturgii powinno zależeć na tym, aby nowa Msza była sprawowana w sposób wzorcowy. Dlaczego więc tak się nie dzieje?

[Jestem w Kościele] Granice katolickiej biblistyki

Prof. Marcin Majewski jest przez pewne środowiska uznawany jako guru polskiej biblistyki. Szczyci się tym, że jego podejście jest naukowe, w przeciwieństwie do większości konserwatywnych biblistów. Ostatnio duże poruszenie wywołała jego rozmowa z historykiem prof. Łukaszem Niesiołowskim- Spano. Na przedstawiane tam rewelacje (głównie przez tego drugiego naukowca) postanowił odpowiedzieć ks. prof. Dariusz Iwański, również biblista, który celnie wypunktował luki w narracji przedstawionej w debacie.

[Jestem w Kościele] „Nostra aetate” – fakty i wyobrażenia

W tym roku przypada 60. rocznica przyjęcia jednego z nagłośniejszych i najbardziej dyskutowanych dokumentów Soboru Watykańskiego II – deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate”. Jest to zarazem dokument, wokół którego narosło bardzo wiele mitów. Z tej okazji warto jeszcze raz sięgnąć do deklaracji, aby zobaczyć, co tak naprawdę jest w niej napisane, a co jest tylko radosną twórczością niektórych kościelnych rewolucjonistów.

[Jestem w Kościele] Dokąd prowadzi doktrynalna różnorodność? Przypadek anglikanów

Od niedawna wspólnota anglikańska ma nowego zwierzchnika duchowego, tzw. arcybiskupa (a raczej powinienem napisać arcybiskupkę) Canterbury, Sarah Mullally. Kobietę. Zwolenniczkę „prawa” do aborcji. Niektórzy bardzo by chcieli, aby również Kościół katolicki poszedł drogą anglikanizmu i z tego powodu forsują m.in. ideę różnorodności doktrynalnej. W tym kontekście opatrznościowo Doktorem Kościoła został były anglikanin, św. John Henry Newman, który doszedł do wniosku, że pełnię prawdy można znaleźć tylko w katolicyzmie.

[Jestem w Kościele] Maryjne tytuły pod lupą

„Watykan: Maryja nie pomagała zbawić świata” – tak „Gazeta Wyborcza” przedstawiła najnowszą notę doktrynalną Dykasterii Nauki Wiary dotyczącą tytułów przysługujących Matce Bożej, w której Stolica Apostolska uznała, że nazywanie Maryi Współodkupicielką jest zawsze niewłaściwe, zaś tytułowanie jej Pośredniczką wymaga szczególnej ostrożności. Dokument nie tylko został opacznie przyjęty przez część mediów, ale wywołał również duże zamieszanie wśród katolików – trzeba uczciwie przyznać, że nie bez powodu. Warto jednak go przeanalizować z chłodną głową oraz nie wyciągać pochopnych i zbyt daleko idących wniosków.