fot. Tomasz Strąg

M. Romanowski dla „Naszego Dziennika”: Swoim wyrokiem TK wzmocnił prawa kobiet, ponieważ zwiększył standard ochrony praw człowieka. Każdego człowieka, także tego nienarodzonego

Prawo do aborcji nie jest prawem kobiety ani prawem człowieka. Przeciwnie, swoim wyrokiem Trybunał wzmocnił prawa kobiet, ponieważ zwiększył standard ochrony praw człowieka. Każdego człowieka, także tego nienarodzonego. Zadał przy tym cios środowiskom aborcyjnym, środowiskom, które wyżej niż godność i prawa człowieka stawiają prawa zwierząt. Dla których większą wartość niż życie ludzkie ma ideologia neomarksizmu i nazistowska eugenika – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

***

Przesłanka eugeniczna została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Ustawą Zasadniczą. Jak sędziowie motywowali swoją decyzję?

– Potrzebą ochrony życia ludzkiego. Przesłanka eugeniczna zezwalała na zabijanie dzieci, u których podejrzewa się chorobę. Sęk w tym, że eugenika to pseudonauka zastosowana przez niemieckich nazistów w celu stworzenia „rasy panów”. W XXI wieku w demokratycznych państwach prawnych nie powinno być miejsca dla eugeniki. W argumentacji wyroku TK podkreślono, że niektóre przepisy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności aborcji są niezgodne z art. 30 i 31 Konstytucji RP przez to, że legalizują praktyki eugeniczne w stosunku do dziecka nienarodzonego, odmawiając mu tym samym poszanowania i ochrony godności człowieka. Rzeczpospolita Polska – zgodnie z art. 38 Konstytucji – powinna zapewnić każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Pierwszy wniosek w tej sprawie trafił do TK w 2017 r. Potem konieczne było złożenie ponownego. Dlaczego Trybunał tak długo przyglądał się tej sprawie?

– Rzeczywiście, trwało to zbyt długo, bo przecież przepis umożliwiający zabijanie nienarodzonych dzieci w majestacie prawa zawsze był sprzeczny z Konstytucją. Pełen skład Trybunału, dokonując kontroli konstytucyjności przepisu umożliwiającego aborcję eugeniczną, podtrzymał więc swoje wcześniejsze stanowisko, wyrażone w orzeczeniu TK z dnia 28 maja 1997 r. (sygn. akt K 26/96). Warto przypomnieć, że to Trybunał pod przewodnictwem profesora Zolla orzekł jednoznacznie, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju, czyli od momentu poczęcia, i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, musi być chronione przez państwo. Od 23 lat Trybunał Konstytucyjny utrzymuje, że życie ludzkie od momentu poczęcia, czyli jeszcze w fazie prenatalnej, jest wartością chronioną konstytucyjnie. Dzięki wyrokowi z 22 października standard ochrony życia w Polsce uległ zdecydowanemu wzmocnieniu. I to jest najważniejsze.

Jakie konsekwencje prawne wywoła to orzeczenie?

– Ten wyrok to uderzenie w cywilizację śmierci. W momencie opublikowania wyroku pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw przesłanka eugeniczna umożliwiająca zabicie dziecka z uwagi na jego ewentualną chorobę zniknie z polskiego porządku prawnego. Nastąpi koniec z zabijaniem niepełnosprawnych dzieci w majestacie prawa. W polskim systemie prawnym nie może być miejsca na dzielenie życia ludzkiego na lepsze i gorsze. Oczywiście, pewne dodatkowe, szczegółowe kwestie będą wymagały zmian legislacyjnych celem wykonania orzeczenia Trybunału. Dlatego w Sejmie w ramach Zjednoczonej Prawicy powołana zostanie komisja nadzwyczajna, która w ciągu kilku tygodni przedstawi kompleksową nowelizację dotychczasowych przepisów. Ale sprawa zasadnicza, czyli ochrona chorych dzieci przed aborcją, będzie miała miejsce już na mocy samego wyroku TK.

Wobec wyroku TK protestuje dzisiaj wiele grup lewackich i feministycznych. Twierdzą, że decyzja TK jest uderzeniem w prawa kobiet. Jak Pan interpretuje te zarzuty?

– Prawo do aborcji nie jest prawem kobiety ani prawem człowieka. Przeciwnie, swoim wyrokiem Trybunał wzmocnił prawa kobiet, ponieważ zwiększył standard ochrony praw człowieka. Każdego człowieka, także tego nienarodzonego. Zadał przy tym cios środowiskom aborcyjnym, środowiskom, które wyżej niż godność i prawa człowieka stawiają prawa zwierząt. Dla których większą wartość niż życie ludzkie ma ideologia neomarksizmu i nazistowska eugenika. Manifestanci pod pretekstem obrony praw kobiet domagają się zabijania niepełnosprawnych nienarodzonych dzieci. Opowiadają się za śmiercią zamiast za życiem.

Te same organizacje zapowiadają rozrost przestępczości aborcyjnej. Już teraz mówią o zwiększeniu dostępu do środków farmakologicznych umożliwiających zabicie dziecka w domu lub rozwój turystyki aborcyjnej. Czy organy ścigania są w stanie walczyć z tego typu przestępczością? Czy wymagane będą zmiany w prawie?

– Zabicie nienarodzonego dziecka jest przestępstwem. Regulacje dotyczące kar za bezprawne przerwanie ciąży zawarte są w art. 152, 153 i 154 Kodeksu karnego. Przestępstwo nielegalnej aborcji, w zależności od okoliczności, grozi nawet dziesięcioletnim pozbawieniem wolności. Wierzę jednak, że polskie organy ścigania nie będą miały wiele pracy i nie będzie dochodzić do nielegalnych aborcji. W zamian potrzebne są programy przeznaczone dla kobiet w ciąży, które potrzebują pomocy psychologicznej, prawnej i finansowej.

Jedną z funkcji prawa jest wychowywanie. Ale czy za decyzją TK nie powinny iść również działania w kwestii edukacji, tak aby młode pokolenia wiedziały, jaką wartość ma życie?

– Wartość życia należy podkreślać na każdym etapie kształcenia. Od kołyski aż po grób. Edukacja stanowi jeden z priorytetów rządów Zjednoczonej Prawicy. Zamiast wpuszczać seksedukatorów do szkół podstawowych, którzy uczą dzieci masturbacji, promując przy tym pedofilię i ideologię gender – uczmy naszych najmłodszych podejścia pro-life. Mamy w Polsce wiele narzędzi i organizacji działających na rzecz życia, m.in. działają okna życia, Bractwo Małych Stópek, istnieją domy samotnej matki, oddziały Caritas. Edukujmy więc i informujmy jak najszerzej o ich działalności.

Istnieje prawdopodobieństwo wzmożonej presji międzynarodowej na nasz kraj? Dzisiaj wiele państw i organizacji międzynarodowych promuje aborcję w świecie.

– Rzeczpospolita Polska jest krajem suwerennym, w którym najwyższym prawem jest Konstytucja RP. Aborcja eugeniczna jest sprzeczna z Ustawą Zasadniczą. W świetle traktatów Unia Europejska ma zaś obowiązek szanować i uznawać polską tożsamość konstytucyjną. Prawo międzynarodowe nie uznaje aborcji za metodę planowania rodziny, przeciwnie: chroni godność i prawa człowieka.

Czwartkowy wyrok Trybunału jest też dobrym impulsem do tego, żeby Polska rozpoczęła budowę sojuszu państw w obronie życia i rodziny.

– To już się dzieje. Polska i kilkadziesiąt innych krajów, w tym Stany Zjednoczone, Brazylia i Węgry, podpisały w czwartek Deklarację ws. konsensusu genewskiego. Deklaracja ta podkreśla fundamentalne znaczenie ochrony życia, rolę rodziny w społeczeństwie oraz prawo kobiet do życia w zdrowiu.

Wierzy Pan, że klasa polityczna w Polsce dojrzeje do tego, żeby nasz kraj stał się miejscem całkowicie wolnym od aborcji?

– Bardzo ważny krok ku temu został poczyniony. Jeszcze mocniej postawiliśmy stopy po właściwej stronie. Teraz pora na następne działania. W mojej ocenie najpilniejsze i najważniejsze są takie, które będą stanowczo i skutecznie przeciwstawiać się permisywizmowi, tej powszechnie narzucanej neomarksistowskiej genderowej ideologii. Jak widać, na wielu polach legislacyjnych udało nam się dokonać tego, czego inni nie podejmowali przez długie lata. Ale jest jeszcze wiele do zrobienia w tym wielkim dziele naprawy Polski i obrony cywilizacji życia. To zasadnicze zadanie, stojące przed środowiskiem Solidarnej Polski i całej Zjednoczonej Prawicy.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

drukuj