fot. PAP

Będą kary za transakcje na akcjach Grupy Azoty?

Trwa postępowanie komisji nadzoru finansowego ws. nałożenia kar pieniężnych na Vertco Ventures, Omana Holdings i rosyjski Norica Holding w związku z transakcjami na akcjach Grupy Azoty. Istnieją poważne obawy, że dojdzie do wrogiego przejęcia przez Rosjan największego polskiego przedsiębiorstwa chemicznego.

Grupa Azoty poinformowała na początku czerwca, że Norica Holding, spółka zależna rosyjskiej grupy Acron, zwiększyła udział w akcjonariacie Grupy Azoty nadzorowanej przez Skarb Państwa o 2,8 proc. Obecnie ma ponad 20 proc. akcji chemicznej firmy. Rosjanie mają w planach dalszy skup akcji, co prowadzi do bardzo niebezpiecznej sytuacji tzw. wrogiego przejęcia spółki. Wcześniej o bezzwłoczne wpisanie Azotów na listę spółek o strategicznym znaczeniu dla państwa zabiegali związkowcy.

Uznaliśmy po szerokich konsultacjach, że dobrym sposobem zabezpieczenia Grupy Azoty przed wrogim przejęciem byłoby wpisanie grupy na listę spółek o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa publicznego – wskazał Sławomir Wręga, przewodniczący ZZPRC Zakładów Azotowych Puławy.

Teraz Komisja Nadzoru Finansowego na prośbę Ministerstwa Skarbu Państwa sprawdzi wszystkie transakcje pomiędzy akcjonariuszami. Ponadto komisarze zapowiadają nałożenie kar na spółki, jeżeli informacje o niezgodnych z prawem transakcjach zostaną potwierdzone. Mają one sięgnąć miliona złotych, powstaje jedno zasadnicze pytanie.

Czy są to kary na tyle dotkliwe, żeby zahamować ten proceder, bo przejęcie Grupy Azoty jest bardzo atrakcyjne dla Rosjan. Same Zakłady Azotowe Puławy w ubiegłym roku wytworzyły około 400 mln zysków po opodatkowaniu. Czy wobec tego kara rzędu 1 mln zł za takie operacje, niezgodna z przepisami prawa, powstrzyma przed dalszym tego typu procederem? – pytała poseł Gabriela Masłowska.

Opozycja zarzuca koalicji PO-PSL bezczynność w sprawie Azotów. Jak wskazuje poseł Gabriela Masłowska, kwestii wrogiego przejęcia potentata chemicznego można było zapobiec znacznie wcześniej. Pytanie, czy w obliczu realnych zagrożeń premier Donald Tusk oraz jego ministrowie zajmą twarde stanowisko.

Czy teraz rząd, w sytuacji, kiedy widać czarno na białym, jakie ma intencje konkurencyjna rosyjska spółka, czy w tej sytuacji Skarb Państwa podejmie takie działania? To będzie sprawdzian rzeczywistych intencji rządu, ponieważ do tej pory rząd PO-PSL nie dał dowodów na to, że rzeczywiście zależy mu na zatrzymaniu w rękach Skarbu Państwa wielkiej syntezy chemicznej – podkreśliła poseł Gabriela Masłowska.

Największym akcjonariuszem Grupy Azoty jest Skarb Państwa, który ma 33 proc. udziałów w firmie. Norica Holding ma nieco ponad 20 proc., kolejny pod względem ilości posiadanych akcji jest ING.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj