fot. twitter.com

Trwa referendum strajkowe w Grupie Azoty Puławy

W Grupie Azoty Puławy S.A. trwa referendum strajkowe. Komitet strajkowy pyta w nim pracowników, czy zgadzają się na przeprowadzenie protestu.

Komitet powołały dwie największe organizacje związkowe – Pracowników Ruchu Ciągłego i „Solidarność”. Związkowcy postulują zaprzestanie oddzielania jakichkolwiek części organizacyjnych ze struktury puławskich azotów.

Domagają się też przestrzegania umowy konsolidacyjnej i umowy społecznej obowiązującej w Grupie Azoty oraz odwołania z zarządu Azotów Puławy wiceprezesa Krzysztofa Komendy.

Rzecznik prasowy komitetu strajkowego Michał Świderski zwraca uwagę, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły rezultatów.

– Od 15 listopada weszliśmy w spór zbiorowy z pracodawcą. W marcu został powołany mediator. Odbyły się dwa spotkania, które nie dawały efektu. Zarząd prowadzi cały czas wydzielanie niektórych obszarów. Chociażby 15 czerwca, kiedy trwały mediacje, została oddana z naszych zakładów spółka kolejowa, co jest niezgodne z ustawą o sporach zbiorowych, bo pracodawca nie może prowadzić żadnych działań, które dot. postulatów strajkowych. W związku z powyższym postanowiliśmy już dłużej nie czekać, bo są zakusy na kolejne obszary naszej firmy, i rozpocząć przed zakończeniem mediacji referendum strajkowe, które trwa w naszej firmie od 3 lipca – wyjaśnia Michał Świderski.

Michał Świderski mówi też, że członkowie związków zawodowych, które powołały komitet protestacyjny, są szykanowani. Wskazuje, że dochodzi do próby zwolnień dyscyplinarnych.

Referendum strajkowe może potrwać 10 dni. Głosowanie jest tajne. Aby strajk mógł być legalnie ogłoszony w referendum, musi wziąć udział ponad połowa pracowników i większość z nich opowiedzieć się za strajkiem.

Grupa Azoty działa w branży nawozowo-chemicznej. Powstała w wyniku konsolidacji zakładów azotowych z Tarnowa, Puław, Polic i Kędzierzyna-Koźla.

RIRM

drukuj