Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Publiczne wyznanie wiary
Dziś Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W całym kraju odbywały się tradycyjne procesje.
W Polsce początek procesji Bożego Ciała datuje się na rok 1320.
– Dzisiaj przeżywamy tę piękną tradycję i dziękujemy Bogu, że Jezus Chrystus pozostawił nam swoje Ciało w Eucharystii, że jest z nami, że chce nam towarzyszyć każdego dnia w naszych codziennych zmaganiach z wiarą, z tym wszystkim, co stanowi treść naszego życia. Jezus Chrystus nie pozostaje tylko w tabernakulum, ale razem z nami idzie, żeby błogosławić i obdarowywać wszystkich swoimi łaskami – mówił metropolita gdański i przewodniczący KEP ks. abp Tadeusz Wojda.
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej jest czasem szczególnym dla każdego chrześcijanina. To święto uwielbienia i dziękczynienia za dar Eucharystii.
Ulicami polskich miast i wsi przeszły dziś uroczyste procesje eucharystyczne.
– To jest dzień, kiedy Kościół dziękuje Panu Jezusowi za to, że tak wspaniale spełnia swoją obietnicę, że będzie z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata. W sposób szczególny ta obecność Jezusa objawia się w Eucharystii – mówił ks. abp Adrian Galbas, metropolita warszawski.
Procesje Bożego Ciała to dziękczynienie za wielki dar Eucharystii, ale też publiczne świadectwo wiary – świętujemy obecność Jezusa Chrystusa pośród nas.
– Wyjdziemy, by Bóg pobłogosławił naszą codzienność, wyjdziemy, by był tam, gdzie cały czas się poruszamy, gdzie przebywamy, żeby pobłogosławił nasze drogi codzienności, a ja bym miał odwagę powiedzieć: „Tu jest Bóg! Ja w Ciebie wierzę!” – przypominał ks. kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki.
Trzeba nam jasno dzisiejszemu, zsekularyzowanemu światu pokazywać to, w czym błądzi – wskazywał ks. abp Adrian Galbas.
– Gdybyśmy milczeli wobec zamachów na wiarę, moralność, społeczeństwo w imię „świętego spokoju” i powszechnego „keep smiling”, bylibyśmy burzycielami jedności, a nie jej budowniczymi. Taki sprzeciw musi dziś dotyczyć na przykład prób faktycznego lub prawnego przedefiniowania małżeństwa, co jest sprzeczne nie tylko z prawem naturalnym i Bożym, ale i z konstytucją. Sprzeciw musi dotyczyć także tych wszystkich sytuacji, w których wierzący rodzice nie mają żadnej możliwości wpływania na to, w jaki sposób szkoła – na utrzymanie której łożą swoimi podatkami – wychowuje ich dzieci – dodał.
W Gdańsku uroczystościom przewodniczył abp Belgradu ks. kard. László Nemet. Zachęcał wiernych do refleksji nad tym, czy Chrystus, który jest niesiony na ulicach jest naprawdę obecny w ich życiu.
– Czy pozwalam mu przemienić moje relacje w rodzinie, w pracy, w społeczeństwie? Czy moja wiara buduje jedność? Czy raczej podgębia podziały? Czy jestem człowiekiem przebaczenia? Czy jestem człowiekiem pokoju? Niech ta uroczystość nie będzie tylko pięknym zwyczajem. Niech stanie się momentem odnowy – mówił duchowny.
Dla wielu wiernych procesja to szczególne duchowe wydarzenie.
– W ten sposób wyrażam swoją wiarę – mówi jedna z uczestniczek procesji w Gdańsku.
– Jest to bardzo uroczysty dzień i jest to taki dzień, w którym po prostu trzeba uczestniczyć w procesji eucharystycznej – dodaje inna uczestniczka.
– Dla nas wszystkich tutaj to jest ogromne wydarzenie – wspaniałe przeżycie duchowe – mogliśmy być obecni przy Panu Jezusie, pójść z Nim, adorować Go i cieszyć się byciem z Nim – wskazał jeden z uczestników.
Uroczystość Bożego Ciała przypomina nam, że Jezus jest obecny pod postaciami chleba i wina. Gromadzi nas wokół Eucharystii, która jest dla nas chrześcijan centrum naszego życia.
TV Trwam News



