fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezes Bogdan Święczkowski pyta policję o podstawy interwencji w Trybunale Konstytucyjnym

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o podanie podstaw interwencji w siedzibie Trybunału z 14 lipca. Policja w asyście prokuratora weszła do siedziby TK podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego. Prezes domaga się m.in. wyjaśnień, czego dotyczyło zawiadomienie i kto je zgłosił.

pismo-prezesa-tk-do-szefa-kgp-bi9151025

14 lipca czworo sędziów Trybunału, wybranych w obecnej kadencji Sejmu, nie zostało wpuszczonych na salę obrad, gdyż nie złożyli ślubowania wobec prezydenta.

Prezes TK Bogdan Święczkowski mówił na naszej antenie, że interwencja mogła być zaplanowaną akcją.

– Nie ma przepisów prawa, które umożliwiałyby prokuratorowi udział w interwencji policyjnej. Są przepisy procedury karnej, które bardzo jasno wskazują, kiedy prokurator może uczestniczyć w jakiś czynnościach,  ale nigdy taka procedura karna nie przygrywała udziału prokuratura w nagłej interwencji policyjnej związanej z zawiadomieniem jakiejś osoby prywatnej o zdarzeniu nagłym i niespodziewanym. Odnoszę nieodparte wrażenie, że to wszystko było wcześniej ukartowane i przygotowane. Prokurator Piaseczny był przygotowany na ten przyjazd, czekał, był w gotowości – ocenia Bogdan Święczkowski.

Prezes zaznaczył, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji.

Wskazał, że wkroczenie policji do siedziby sądu i tym samym pośrednie ingerowanie w przebieg posiedzenia mogło naruszyć zasady konstytucyjne.

RIRM

drukuj