fot. PAP/Leszek Szymański

Szef MSZ: U prezydenta jest 46 kandydatur na ambasadorów, w większości to zawodowi dyplomaci

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, poinformował w piątek, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów i w zdecydowanej większości są to zawodowi dyplomaci. Sikorski ocenił, że Karol Nawrocki „wynajduje preteksty”, by nie podpisywać nominacji ambasadorskich.

Prezydent powiedział w czwartek, że „było bardzo blisko” porozumienia z resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale „jakiś ze zwierzchników” szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane.

Radosław Sikorski zapytany na piątkowej konferencji, czy rzeczywiście porozumienie ws. nominacji ambasadorskich zostało zablokowane i z czego to ewentualnie wynikało, powiedział, że ani w konstytucji, ani w ustawie o sprawach zagranicznych nie ma paragrafu, który mówi o jakimś porozumieniu między ministrem spraw zagranicznych i prezydentem w sprawie nominacji ambasadorów.

„Nie ma potrzeby żadnego porozumienia, ustawa mówi, że prezydent powołuje ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych. Prawidłowo przygotowany wniosek zawiera zgodę kandydata, opinię kontrwywiadu, zgodę sejmowej Komisji (Spraw Zagranicznych) i zgodę państwa przyjmującego” – powiedział Sikorski.

„I pan prezydent ma 46 tak przygotowanych wniosków, i pan prezydent może jeszcze dziś siąść przy biurku i je podpisać. I zapewniam, że do tego nie potrzebuje żadnego porozumienia. To jest jego prerogatywa, ale i obowiązek” – dodał szef MSZ.

Radosław Sikorski pytał, czy żaden z 46 przedstawionych prezydentowi kandydatów nie spełnia warunków bycia polskim ambasadorem. Szef MSZ podkreślił, że w zdecydowanej większości są to kandydatury zawodowych dyplomatów, którzy byli już ambasadorami z powołania na przykład byłego prezydenta Andrzeja Dudy.

Szef MSZ pytał też, dlaczego prezydent Nawrocki przyjmuje w Polsce ambasadorów innych państw, a nie podpisuje nominacji dla polskich dyplomatów.

„Były już dwie uroczystości przyjęcia listów uwierzytelniających od obcych ambasadorów, a jego (prezydenta) współpracownicy mówią, że będą kolejne. Więc dla obcych ambasadorów pan prezydent jest łaskawy, a dla polskich ambasadorów wynajduje preteksty, żeby im nie podpisywać (nominacji)” – powiedział Sikorski.

Zaznaczył, że w postawie prezydenta „nie chodzi tylko o MSZ” i Karol Nawrocki na przykład nie przyjmuje przysięgi od wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie wręcza nominacji młodym oficerom w służbach specjalnych i w wojsku, a także „chce decydować o tym, kto będzie profesorem czy asesorem”.

„Powiem więcej, gdybyśmy mieli takie prawo jak w II Rzeczypospolitej, kiedy to zgoda na mianowanie biskupa wymagała zgody prezydenta, to pan prezydent by sobie w biskupach przebierał jak w ulęgałkach” – dodał Sikorski.

Szef MSZ podkreślił, że dotrzymał swoich zobowiązań wobec prezydenta Dudy, jeśli chodzi o ambasadorów i na polskich placówkach zagranicznych nadal są dyplomaci z czasów rządów PiS, w tym byli współpracownicy byłego prezydenta. W tym kontekście wymienił m.in. ambasadora RP przy ONZ – Krzysztofa Szczerskiego, ambasadora RP w Bukareszcie – Pawła Solocha czy ambasadora RP w Chinach – Pawła Kumocha.

Od 2024 r. trwa dotyczący nominacji ambasadorskich spór na linii MSZ-prezydent. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent, Andrzej Duda, podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”.

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów; są w randze chargé d’affaires. Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie – Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa – chargé d’affaires we Włoszech.

Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.

PAP

drukuj