Wpisy

Red. M. Budzisz o porozumieniu na linii Ukraina-USA w sprawie planu pokojowego: Plan Donalda Trumpa jest ważny dlatego, że tak przyszły pokój postrzega amerykańska administracja

Mamy do czynienia z oficjalnym stanowiskiem rządu Stanów Zjednoczonych i tak należy je postrzegać. To oczywiście nie jest jeszcze tożsame z ewentualnym porozumieniem pokojowym, ale to jest pewna platforma wyjściowa, punkt widzenia Waszyngtonu. Ten dokument nie dlatego jest ważny, że w takim kształcie będzie zawarty pokój, tylko dlatego jest ważny, że tak przyszły pokój postrzega amerykańska administracja, co dla Europejczyków, a w szczególności dla Polaków, powinno być istotne – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, komentując amerykański plan pokojowy dla Ukrainy.

Red. M. Budzisz o możliwym porozumieniu na linii Izrael-Hamas: To nie będzie pokój, a raczej zbrojne zawieszenie broni z powtarzającymi się incydentami

Przypomnę, że Hamas to jest organizacja terrorystyczna, która w sposób niesprowokowany zaatakowała Izrael. (…) W związku z tym tu zaufania nie będzie, natomiast może mieć miejsce coś, co można by określić mianem zbrojnego pokoju. Takie są zapisy w propozycji Trumpa, mianowicie one dają prawo Izraelowi do ponownego rozpoczęcia działań wojennych, jeżeli druga strona będzie naruszała zapisy tego porozumienia. W tym sensie to nie będzie pokój, to będzie raczej zbrojne zawieszenie broni z powtarzającymi się incydentami – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, odnosząc się do założeń planu pokojowego Trumpa, mającego zakończyć wojnę Izraela z Hamasem.

Red. M. Budzisz o rozmowie na linii Donald Trump-Władimir Putin: Kolejne przecieki informacyjne przynoszą wizję pokoju, a nie zawieszenia broni. To nie oznacza jeszcze porozumienia, ale zwiastuje przyśpieszenie pewnych działań, które mogą prowadzić do porozumienia

Wydaje się, że jesteśmy bliżej zakończenia wojny, o czym świadczy aktywność dyplomatyczna. Donald Trump dzwonił do przywódców państw europejskich z pokładu Air Force One, rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. W trybie nagłym odbyło się spotkanie konsultacyjne przywódców państw Unii Europejskiej, a w poniedziałek prezydent Ukrainy będzie w Białym Domu. Z tego wynika, że coś się dzieje. Kolejne przecieki informacyjne przynoszą wizję pokoju, a nie zawieszenia broni. To nie oznacza jeszcze porozumienia, ale zwiastuje przyśpieszenie pewnych działań, które mogą prowadzić do porozumienia – mówił red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. M. Budzisz o nadchodzącym spotkaniu D. Trumpa z W. Putinem: Znaczenie tych rozmów wykracza poza kwestie ukraińskie i będzie miało wpływ – w moim odczuciu – na charakter relacji atlantyckich

To będą dwustronne rozmowy amerykańsko-rosyjskie, poświęcone zapewne nie tylko kwestii ewentualnego zakończenia wojny na Ukrainie, ale tam będzie poruszany zapewne również cały szereg innych tematów. W związku z tym znaczenie tych rozmów wykracza poza kwestie ukraińskie i będzie miało wpływ – w moim odczuciu – na charakter relacji atlantyckich – mówił red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, komentując w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja zbliżające się spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce.

Red. M. Budzisz o sfałszowanych „wyborach” na Białorusi: Wynik niecałych 87 proc. nie oddaje stanu rzeczywistych nastrojów. Tak zwani konkurenci A. Łukaszenki to ludzie kontrolowani przez władzę

Wynik niecałych 87 proc. (86,8 proc. – jak podaje komisja wyborcza) nie oddaje stanu rzeczywistych nastrojów. To już siódma kadencja Łukaszenki i tak, jak w przypadku poprzednich, on te wybory po prostu sfałszował. Ci jego tzw. konkurenci to ludzie kontrolowani przez władzę. Najwięcej głosów zdobyli pan Hajdukiewicz  i pani Kanapacka. Oni są takimi koncesjonowanymi opozycjonistami, więc w tym sensie nie jest tak, że możemy te wybory traktować jako miarodajne – mówił red. Marek Budzisz, publicysta, analityk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. M. Budzisz: Nie jest kwestią przypadku, że ofensywa w Syrii rozpoczęła się w momencie podpisania zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem. Opozycja syryjska odczytała to jako osłabienie Hezbollahu, czyli siły, która znacząco wspierała reżim Baszszara al-Asada

Upadek Baszszara al-Asada jest jednym z następstw wojny, która zaczęła się od agresji ze Strefy Gazy na Izrael, a potem spotkała się ze zbrojną odpowiedzią Izraela. Nie jest kwestią przypadku, że ta ofensywa rozpoczęła się w momencie podpisania zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem. Opozycja syryjska odczytała to jako osłabienie Hezbollahu, czyli siły, która znacząco wspierała reżim Baszszara al-Asada. Trudno powiedzieć, jakie będą tego następstwa czy konsekwencje. Syria jest wewnętrznie bardzo podzielonym i zróżnicowanym państwem, jest wiele ośrodków dążących do zdobycia władzy, a więc tutaj jeszcze nic nie jest przesądzone – oznajmił red. Marek Budzisz, dziennikarz, analityk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. M. Budzisz: Wchodzimy w epokę zmieniających się relacji sił. Niestety stary stabilny świat, który znamy, już nie wróci

Wchodzimy w epokę zmieniających się relacji sił. Niestety stary stabilny świat, który znamy, już nie wróci. Czeka nas dłuższy czas (nawet kilkanaście lat) niepewności, niejasności, kształtowania się nowego porządku globalnego. Ten nowy porządek może być z korzyścią dla Polski, jeżeli staniemy na wysokości zadania – mówił w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam red. Marek Budzisz, publicysta i analityk.

Red. M. Budzisz: Po stronie rosyjskiej mamy realne działanie, a po stronie Zachodu pogróżki, które już przestają działać

Powinniśmy uzyskać zgodę i wsparcie dla ewentualnych działań polegających na atakowaniu rosyjskich rakiet. Najlepiej uzyskać to w ten sposób, że nasi sojusznicy z NATO przysyłają swoje systemy. W związku z tym nie wyłącznie Rzeczpospolita realizuje tego rodzaju operacje, ale realizujemy operację wspólną – wskazał red. Marek Budzisz, dziennikarz i analityk, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja, komentując sytuację na Ukrainie.

Red. M. Budzisz o braku perspektyw na zakończenie wojny ukraińsko-rosyjskiej: Każda ze stron uważa, że jest w stanie wygrać, a to wyklucza negocjacje

W szeroko rozumianym świecie Zachodu ścierają się dzisiaj dwie generalne koncepcje. Pierwsza mówi, że to Ukraina powinna zdecydować, kiedy zakończyć wojnę i na jakich warunkach, a rolą Zachodu jest dostarczanie pomocy tak długo, jak to będzie potrzebne. Druga koncepcja czy propozycja mówi o konieczności zawarcia zawieszenia broni już teraz po to, żeby nie przeciągać tej wojny. To są dzisiaj rozważania dość teoretyczne. Dzisiaj każda ze stron uważa, że jest w stanie wygrać wojnę, a to wyklucza negocjacje – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja red. Marek Budzisz, historyk, publicysta, analityk ds. wschodnich.

Red. M. Budzisz: Mamy do czynienia z ruchem „sprawdzam”. Siły ukraińskie są na terenie obwodu kurskiego, prowadzą tam działania operacyjne. Wiele zależy od reakcji rosyjskiej. Obecnie nie widać, by Rosjanie spełniali swoje pogróżki

Strona ukraińska jest w wysokim stopniu uzależniona od informacji pochodzących z amerykańskiego zwiadu elektronicznego, w związku z tym trudno zakładać, żeby Waszyngton czy Pentagon był zaskoczony tym, iż tego rodzaju działanie zostało podjęte (…). Dzisiaj mamy do czynienia z ruchem „sprawdzam”. Siły ukraińskie są na terenie obwodu kurskiego, prowadzą tam działania operacyjne. Wiele zależy od reakcji rosyjskiej, jeżeli będziemy mieli do czynienia z jakimś działaniem eskalacyjnym, to narracja formułowana wcześniej przez Rosjan ulegnie umocnieniu. Obecnie nie widać jednak, żeby Rosjanie spełniali swoje pogróżki, to osłabia ich siłę odstraszania – mówił red. Marek Budzisz, historyk, publicysta, analityk ds. wschodnich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Red. M. Budzisz o wyborach w Rosji: Nie mamy do czynienia z żadnym wyborem ani z żadną demokracją

To jest taka demokracja plebiscytowa, tzn. władze co jakiś czas organizują głosowanie (bo nie wybory – nie ma realnej konkurencji) i w ten sposób manifestują na użytek wewnętrzny, jak i świata, że rządzący – w tym wypadku Putin – mają poparcie społeczne. Nie mamy do czynienia z żadnym wyborem ani z żadną demokracją – mówił red. Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, odnosząc się w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja do wyborów prezydenckich w Rosji.

Red. M. Budzisz w Radiu Maryja: Sojusznicy z Zachodu muszą zmienić swoją politykę w zakresie wspierania Ukrainy

To państwa Europy Zachodniej – również zamożne – powinny więcej pieniędzy przeznaczać na wojnę, bo jeżeli Ukraina umownie rzecz biorąc upadnie i Rosjanie staną na wschodniej flance NATO, to trzeba będzie więcej wydawać na siły zbrojne państw europejskich i to są wielokrotnie większe kwoty – mówił Marek Budzisz, historyk, publicysta, analityk ds. wschodnich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.