Wpisy

Dr R. Derewenda o męczeństwie polskiego duchowieństwa: „Obumarłe ziarno” wydało owoc

Kościół stał się środowiskiem, z którego wyszła wolność, jaką Polacy wywalczyli na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Kluczowym momentem, kiedy Kościół zdobył zaufanie narodu, był okres II wojny światowej. Potem – można by powiedzieć – to „obumarłe ziarno” wydało owoc – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału IPN w Lublinie.

Dr R. Derewenda podczas Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką: Polakom pod okupacją niemiecką za pomoc Żydom groziła kara śmierci, a mimo to pomagali

Niemcy widzieli, że Polacy pomagają Żydom, że ich ukrywają, dostarczają żywność do getta. Dlatego zarządzali czy zapowiadali oni najwyższe kary wobec Polaków, którzy będą mieli jakikolwiek kontakt z Żydami, nie wydadzą ich czy w jakikolwiek inny sposób chcieliby im pomóc. Za to ostatecznie pod okupacją niemiecką Polakom groziła kara śmierci, a mimo to znajdowali się Polacy, którzy pomagali Żydom. Powstała nawet podziemna Rada Pomocy Żydom, która działała w okupowanej Polsce z ramienia polskiego rządu działającego w Londynie – powiedział dr Robert Derewenda, szef IPN Lublin, historyk, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Dr R. Derewenda: Komuniści śmiertelnie bali się Żołnierzy Niezłomnych. Widać to poprzez bestialstwo, w jaki sposób ich traktowali. Nie wystarczyło  zamordowanie oficera czy żołnierza, bo chcieli, by słuch o nich zaginął

Komuniści śmiertelnie bali się Żołnierzy Niezłomnych. To widać poprzez bestialstwo, w jaki sposób traktowali Żołnierzy Niezłomnych. Nie wystarczyło samo zamordowanie oficera czy żołnierza, ale komuniści zadbali również o to, żeby ich w potajemny sposób ukrywać, czyli np. jeśli zabijano tych żołnierzy w Zamku Lubelskim, to jeszcze potajemnie chowano na cmentarzu przy ul. Unickiej i wszelki słuch miał o nich zaginąć. Niszczono jakąkolwiek pamięć – powiedział dr Robert Derewenda, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Dr R. Derewenda: Nie możemy pozwolić ani na stwierdzenia o „polskich obozach”, ani aby Polacy w jakikolwiek sposób byli posądzani o organizowanie eksterminacji Żydów. To Niemcy byli odpowiedzialni za Holokaust

Nie możemy pozwolić na stwierdzenia o „polskich obozach”, nie możemy pozwolić na to, aby w jakikolwiek sposób Polacy byli posądzani o organizowanie eksterminacji Żydów, bo za to odpowiedzialni byli Niemcy. To oni przeprowadzili całą straszliwą akcję, a potem próbowali ukryć swoją zbrodnię poprzez zrównywanie obozów z ziemią. Niemcy robili wszystko, aby ta historia nigdy nie ujrzała światła dziennego – mówił dr Robert Derewenda, dyrektor Biura Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr. R. Derewenda z IPN: Wiele wskazuje na to, że powstanie listopadowe można było wygrać. Pierwsze zwycięstwa nie zostały dostatecznie wykorzystane. Liczono na to, iż z carem będzie można się dogadać, ale car nie chciał rozmawiać

Wiele wskazuje na to, że powstanie listopadowe można było wygrać, bowiem wojsko Królestwa Polskiego było doskonale przygotowane. Wielu oficerów miało za sobą doświadczenie kampanii napoleońskiej. Pierwsze zwycięstwa nie zostały dostatecznie wykorzystane, dlatego że liczono na to, iż z carem będzie można się dogadać, ale car nie chciał rozmawiać – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału IPN.

Dr R. Derewenda: Polacy wygrali dwudziestolecie międzywojenne, bowiem wychowano pokolenie, które gotowe było, żeby stanąć do walki o suwerenność

II Rzeczpospolita mogła być niepodległa jako silne państwo albo być tylko państwem marionetkowym, o jakie zabiegałyby państwa ościenne ­– Niemcy i Rosja, które, jak się okazało, rozebrały ostatecznie Polskę w 1939 roku. Polacy wygrali dwudziestolecie międzywojenne, bowiem wychowano pokolenie, które gotowe było, żeby stanąć do walki w roku 1939, które walczyło w Powstaniu Warszawskim i tworzyło Polskie Państwo Podziemne, które walczyło również po II wojnie światowej o pełną suwerenność Rzeczypospolitej – mówił na antenie Radia Maryja w piątkowych „Aktualnościach dnia” dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Dr R. Derewenda: Kiedy ks. Franciszek Blachnicki zmarł w 1987 roku, nic nie wskazywało na to, żeby był w takim stanie zdrowotnym, że miałby umrzeć. Jego śmierć była nagła

W przypadku ks. Franciszka Blachnickiego przyłożono się w taki sposób, by wszystko wyglądało na śmierć z przyczyn naturalnych. Wcześniej rozpowszechniano informacje, że ksiądz Blachnicki jest coraz słabszy, iż jest schorowany. W ten sposób przygotowywano grunt (…). Kiedy ksiądz Franciszek zmarł w 1987 roku, nic nie wskazywało na to, żeby był w takim stanie zdrowotnym, że miałby umrzeć. Jego śmierć była nagła – mówił dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału IPN w Lublinie, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr R. Derewenda: Powinniśmy dochodzić roszczeń od państwa niemieckiego w imieniu chociażby tych, którzy byli ofiarami II wojny światowej

Nie jest tak, że Polacy są słabsi gospodarczo albo mają w sobie narodową niemoc i dlatego też nasza gospodarka jest słabsza od współczesnej niemieckiej gospodarki, bo w dużej mierze jest to wynik również polityki, którą prowadziło państwo niemieckie w czasach nazistowskich, niszcząc, grabiąc, wywożąc wszystko, co możliwe z okupowanych terenów Polski –  zaznaczył dr Robert Derewenda, dyrektor IPN w Lublinie, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Dodał także, że powinniśmy dochodzić roszczeń od państwa niemieckiego w imieniu chociażby tych, którzy byli ofiarami II wojny światowej i którzy musieli ciężko pracować jako młodzi ludzie.

Dr R. Derewenda w Radiu Maryja: Proces rozpoczęcia drogi do wolności, zapoczątkowany przez Jana Pawła II, doprowadził ostatecznie do rozpadu Związku Sowieckiego

Proces, który został zapoczątkowany przez Jana Pawła II, to nie tylko proces wyzwolenia samej Polski spod władzy komunistów, ale działanie, które zaowocowało wyzwoleniem całej Europy Środkowo-Wschodniej, co ostatecznie doprowadziło do rozpadu Związku Sowieckiego – mówił dr Robert Derewenda, historyk i dyrektor oddziału IPN w Lublinie, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja w przypadającą w piątek rocznicę rozpoczęcia pierwszej pielgrzymki Papieża do Ojczyzny.

[TYLKO U NAS] Dr R. Derewenda o kapłanach katyńskich: Nie sama broń decyduje o zwycięstwie, ale przede wszystkim wiara

Po II wojnie światowej rodziny zamordowanych miały być napiętnowane w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Nie tylko nie mogły mówić o Katyniu, ale wręcz miały wstydzić się tego, że ich przodkowie tam zginęli. I tutaj właśnie była obecna krystaliczna postawa i bardzo odważne postępowanie takich księży, jak ks. Zdzisław Peszkowski i ks. Stefan Niedzielak. W wielu miejscach w Polsce można by znaleźć mniej rozpoznawalnych księży, którzy również utrzymywali ducha narodowego i wspierali rodziny katyńskie oraz mówili prawdę o Katyniu – wskazał dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału IPN, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.