A. Maciejewski o sytuacji polskiej prawicy: najpierw pakt o nieagresji
Jeśli prawica rozpocznie kolejną wojnę między sobą, może zaprzepaścić polityczny kapitał zwycięstwa Karola Nawrockiego – ocenia politolog Andrzej Maciejewski w „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja. Jego zdaniem polska prawica stoi przed poważnym testem. Z jednej strony ma za sobą sukces wyborów prezydenckich, z drugiej – zamiast budować wspólną politykę i program wyborczy – poszczególne ugrupowania spierają się o przywództwo.
W „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja padło pytanie, czy w obliczu obecnych zawirowań politycznych możliwa jest wspólna lista prawicy do Senatu. Według politologa Andrzeja Maciejewskiego trzeba na to spojrzeć szerzej. Gość Radia Maryja przypomniał, że jeszcze przed dekadą prawica była skupiona wokół Prawa i Sprawiedliwości. Dziś prawicowy elektorat podzielony jest na kilka środowisk.
– To jest bardzo istotne, bo jeżeli chcemy coś zbudować, to musi być to ktoś, kto będzie na tyle osobą integrującą, scalającą, a niebudzącą negatywne emocje, żeby nie powiedzieć negatywne odczucia. Na polskiej centroprawicy, prawicy ruchów patriotycznych jedyną osobą, wokół której realne jest zbudowanie dzisiaj pewnej przyszłości jest pan prezydent. Tylko i wyłącznie – podkreśla gość „Aktualności dnia”.
W ocenie politologa neutralność Karola Nawrockiego może być jego największym atutem w rozmowach z poszczególnymi środowiskami prawicy. Każdy z liderów partyjnych ma własne ambicje i własny program, dlatego próba podporządkowania całego projektu jednemu ugrupowaniu może zakończyć się fiaskiem, a prezydent – zdaniem Maciejewskiego – miałby pełnić rolę osoby, która stworzy przestrzeń do rozmowy.
– Niestety nie da się budować domu i po dwóch latach tę budowę domu przerwać, bo nam się ten dom nie podoba. Poszukujemy innego projektu i zaczynamy wszystko od zera. Tak to dziś wygląda w Polsce i musimy to zmienić. Taką propozycję wysłał nam pan prezydent, mówiąc: zróbmy coś wspólnie; narysujmy ten program Polski marzeń po to, żeby potem długofalowo go realizować – dodaje.
Kompromis, zdaniem politologa, jest konieczny, bo jest zbyt wiele obszarów do naprawy. Między innymi służba zdrowia, obronność, polityka zagraniczna i wymiar sprawiedliwości – zauważa. Dlatego, zanim politycy usiądą do rozmów, powinni zakończyć wzajemne ataki.
– Najpierw pakt o nieagresji. To jest jakby pierwsza rzecz. Druga sprawa, myślę że pan prezydent będzie musiał prędzej czy później powołać taki swoisty blok patriotyczny, bo to chyba będzie jedyne rozwiązanie sytuacji – wskazuje.
W ocenie gościa „Aktualności dnia” polityczne awantury na prawicy mogą paradoksalnie wzmacniać obóz rządzący.
– Im więcej takich nieodpowiedzialnych słów, wpisów, wypowiedzi, konferencji, kto pierwszy, kto przeciw i tak dalej, pan premier Tusk jest zadowolony i szczęśliwy. Bo z taką opozycją to można rządzić i robić po swojemu – mówił Andrzej Maciejewski.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



