Wpisy

Dr R. Derewenda: Nikt nigdy nie powinien Polaków uczyć demokracji, nie ma do tego prawa, bowiem to Polacy mają szczególne doświadczenie demokracji na kontynencie europejskim

W momencie, kiedy wśród takich państw jak Prusy, Rosja czy Monarchia Habsburska mamy ustrój monarchii despotycznej, to Rzeczpospolita uchwala w tym czasie Konstytucję – pierwszą Konstytucję w Europie. Nikt Polaków nigdy nie powinien uczyć demokracji, nie ma do tego prawa, bowiem to Polacy mają szczególne doświadczenie demokracji na kontynencie europejskim – wskazał dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału IPN w Lublinie, historyk, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr R. Derewenda: Zarówno okupant niemiecki, jak i sowiecki zdawał sobie sprawę z tego, że Polacy są oparci o Kościół

Warto zwrócić uwagę, że zarówno okupant niemiecki, jak też sowiecki zdawał sobie sprawę z tego, że Polacy są oparci o Kościół. Niemcy nie tylko chcieli prowadzić wojnę, nie tylko chcieli z Polską wygrać, ale chcieli do końca, do ostatnich dni wojny prowadzić politykę, która miała uniemożliwić w przyszłości odbudowę niezależnego, suwerennego państwa polskiego. Z tego punktu widzenia również zrozumiałym wydaje się mordowanie polskich księży, którzy znaleźli się pod okupacją sowiecką – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.

Dr R. Derewenda: Słowo „Katyń” stało się synonimem wszystkich zbrodni, jakich dokonywali Sowieci na narodzie polskim, ale również polscy komuniści od roku 1944 czy bezpośrednio po II wojnie światowej

Słowo „Katyń” stało się synonimem wszystkich zbrodni, jakich dokonywali Sowieci na narodzie polskim, ale również polscy komuniści od roku 1944 czy bezpośrednio po II wojnie światowej. Warto przypomnieć, że słowo „Katyń” wyzwalało bardzo wiele emocji nie tylko po stronie narodu polskiego, ale przede wszystkim po stronie komunistów. Nie tylko komuniści zrzucali odpowiedzialność za zbrodnię katyńską na Niemców, ale również nie chcieli w ogóle rozmawiać o kwestii katyńskiej, bo właściwie każdy wiedział w Polsce, że za tę zbrodnię w Katyniu są odpowiedzialni czerwonoarmiści, jest odpowiedzialny Związek Sowiecki – powiedział dr Robert Derewenda, historyk KUL, dyrektor IPN w Lublinie, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr R. Derewenda: Płk Piotr Gębka dał górnikom godzinę, żeby się wycofali z kopalni „Wujek”. Odpowiedzieli wtedy śpiewem „Boże, coś Polskę!”. Górnicy „zawinili”, ponieważ byli wierni Polsce

Wszystko wskazuje na to, że nie chodziło o samych górników z kopalni „Wujek”, a raczej o zademonstrowanie, że władza, komuniści nie tylko straszą, ale są zdeterminowani, i tam, gdzie będzie trzeba ta broń zostanie użyta. Górnicy „zawinili”, ponieważ byli wierni Polsce – akcentował dr Robert Derewenda, historyk IPN, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr R. Derewenda: Niemcy i Sowieci od jesieni 1939 r. przeprowadzali systematycznie eksterminację polskich elit po to, żeby Polacy już nigdy nie mogli odbudować suwerennego państwa

Niemcy i Sowieci od jesieni 1939 roku przeprowadzali systematycznie eksterminację polskich elit po to, żeby Polacy już nigdy nie mogli zdobyć się na taki akt, jaki zdobyli się po pierwszej wojnie światowej, czyli żeby nie byli zdolni do odbudowy suwerennego państwa – mówił dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, dr Robert Derewenda, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr R. Derewenda: Zbrodnia Wołyńska to tragiczne dzieje ważne nie tylko dla historyków, ale przede wszystkim dla rodzin 

Zbrodnia Wołyńska to tragiczne dzieje, które w Polsce nie zajmują tylko historyków, ale są wciąż żywe i bardzo ważne dla rodzin ofiar – podkreślił dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.  Dr Robert Derewenda w ten sposób odniósł się do kolejnej szokującej wypowiedzi przedstawiciela ukraińskich władz na temat ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Dr R. Derewenda: Trudno wyobrazić sobie walczącą Polskę bez Powstania Warszawskiego

Dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, dr Robert Derewenda, powiedział, że trudno wyobrazić sobie walczącą Polskę bez Powstania Warszawskiego. W przypadającą w czwartek 80. rocznicę wybuchu tego zrywu niepodległościowego kulminacyjnym momentem obchodów będzie złożenie wieńców przy pomniku Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

R. Derewenda: Od samego początku historia Polski była kształtowana przez naszych władców jako historia wolnego narodu

Od samego początku historia Polski była kształtowana przez naszych władców jako historia wolnego kraju, wolnego narodu. Mieszko zadbał o to, żeby przyjąć chrzest ze strony Czech, a nie ze strony Niemiec, a Bolesław Chrobry dokończył dzieła ojca, dlatego że doprowadził do utworzenia metropolii w Gnieźnie – niezależnego Kościoła na ziemiach polskich – mówił w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie. Gość programu zwracał uwagę na szczególną rolę Kościoła, Ewangelii i poczucia wolności w tworzeniu polskiej tożsamości narodowej.

Dr R. Derewenda: Porozumienie z ukraińskimi nacjonalistami nie było możliwe. Polski rząd próbował uniknąć przelewania krwi polskiej na Wołyniu, ale jasnym celem Ukraińców było dokonanie czystki etnicznej

Polski rząd chciał doprowadzić do uniknięcia przelewania krwi polskiej na Wołyniu. Niestety, delegaci rządu prawdopodobnie zginęli, być może nawet 11 lipca 1943 roku, a więc podczas „krwawej niedzieli”. Nie udało się znaleźć porozumienia. Ono nie było możliwe nie tylko do zakończenia II wojny światowej, ale nawet w pierwszych latach powojennych. (…) Ukraińscy nacjonaliści postawili sobie jasny cel czystki etnicznej – powiedział dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Dr R. Derewenda: W latach 80. władze były bezradne wobec autorytetu Kościoła, jaki budowali jego duszpasterze

W latach 80. władze były bezradne wobec autorytetu Kościoła, jaki budowali jego duszpasterze. Jaskrawym dowodem na to było zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki czy ks. Franciszka Blachnickiego. Tylko w ten sposób można było przerwać ich działalność. Ci kapłani byli poza zasięgiem komunistów. Oni byli ludźmi wolnymi i innych wychowywali do wolności w PRL-u – powiedział dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.