fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS złożyło projekt ustawy o wyjściu Polski z systemu ETS

Koniec z unijnym podatkiem ETS – zapowiada Prawo i Sprawiedliwość, które składa w Sejmie specjalny projekt ustawy o wyjściu Polski z systemu. Rządzący krytykują pomysł i mówią o potrzebie reformy podatku, a nie jego likwidacji. Wcześniej Senat odrzucił prezydencki wniosek o ogólnokrajowe referendum ws. unijnej polityki klimatycznej.

Prawo i Sprawiedliwość składa w Sejmie projekt ustawy o wyjściu Polski z unijnego systemu ETS – informuje kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek. W ten sposób opozycja chce obniżyć koszty energii.

– Dwie ustawy, które tą ustawą będziemy uchylać, to są ustawy z lipca 2009 r. oraz z 12 czerwca 2015 roku. To ustawy przyjęte w czasach rządów pierwszej koalicji PO-PSL; ustawy, które wprowadzają w Polsce de facto najdroższy prąd w Unii Europejskiej – wskazuje prof. Przemysław Czarnek.

Projekt opiera się na orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z czerwca ubiegłego roku. TK wskazał na niezgodność procesu decyzyjnego UE w kwestii ETS z polską konstytucją.

– Trybunał jednoznacznie stwierdził, że UE nie miała w zakresie swoich kompetencji traktatowych możliwości podejmowania decyzji z 2015 roku większością. (…) To jest obowiązek podejmowania decyzji jednogłośnie – zaznacza kandydat PiS na premiera.

System ETS to zbiór unijnych i polskich przepisów – mówi radca prawny Piotr Żyłko. Wyłączenie Polski z systemu byłoby trudne.

– Sam system ETS został wprowadzony dyrektywą Parlamentu Europejskiego. (…) Wymagana jest decyzja znowu PE, który by te przepisy uchylił bądź zmienił – wskazuje Piotr Żyłko.

PiS liczy, że projekt poprą środowiska prawicowe. Wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak, mówi o zmianie stanowiska w PiS-ie.

– Jesteśmy przeciwni systemowi ETS od samego początku. Będziemy PiS przypominać, że przez 8 lat uczestniczył w budowaniu i wdrażaniu tego systemu w Polsce – przypomina wicemarszałek Krzysztof Bosak.

Rządzący podkreślają, że środki z handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla przeznaczane są na transformację energetyczną. Potrzebne są zmiany w funkcjonowaniu unijnego podatku, a nie jego likwidacja – słyszymy.

– Przyjęcie takiego rozwiązania nic nie daje, bo i tak trzeba usiąść do stołu i negocjować to w UE. Jako polski rząd robimy to skutecznie – przekonuje poseł Adrian Witczak z KO.  

Ceny uprawnień do emisji CO2 rosną, a Komisja Europejska ogranicza darmowe pozwolenia. To pogarsza sytuację finansową przedsiębiorstw – mówi dr inż. Robert Golej, ekspert ds. energetyki.

– Jednostki są sprzedawane na aukcjach. Teraz każdego roku praw do emisji jest coraz mniej, także pętla się coraz bardziej zaciska – podkreśla dr inż. Robert Golej.

Projekt PiS to odpowiedź na decyzję Senatu, który w środę odrzucił drugi wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o organizację referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. Według głowy państwa rząd Donalda Tuska nie liczy się ze zdaniem Polaków.

– Chciałem pomóc rządowi, aby dać za sprawą referendum panu premierowi kartę przetargową w czasie negocjacji w UE, żeby mógł podpierać się głosem narodu – zaznacza prezydent Karol Nawrocki.

Po decyzji Senatu „Solidarność” wznowiła zbiórkę podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum ws. Zielonego Ładu. To zbiórka zainicjowana przez „Solidarność” dwa lata temu. Potrzeba pół miliona podpisów. Dziś jest ich około 450 tysięcy.

– Złożymy u marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, odpowiednią ilość podpisów. Odbędzie się debata w Sejmie i zobaczymy, jak wówczas zachowają się posłowie, którzy też są tacy obywatelscy – wskazuje przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda.

KE nie ogranicza systemu ETS, ale go poszerza. W 2028 roku wejdzie w życie podatek ETS2, który podniesie koszty transportu i ogrzewania. Trwają dyskusje nad możliwym podatkiem ETS3, który obciąży rolnictwo.

TV Trwam News

drukuj