[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Zamiast wspomóc Polskę, Bruksela uderza w Polskę. Zamiast przyjąć premiera M. Morawieckiego w PE, zakazano mu wystąpienia. Tak się nie traktuje sojusznika – tak się traktuje przeciwnika

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę nakładania sankcji. To nie są kary za łamanie praworządności, ale w istocie swoiste sankcje, bo wiemy, że podwójną miarę stosuje się w relacji do Polski i do innych krajów, chociażby krajów Europy Zachodniej. Zamiast wspomóc Polskę, Bruksela uderza w Polskę. Zamiast przyjąć premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim i wysłuchać jego reakcji, co się działo i co się dzieje na naszej wschodniej granicy, a więc wschodniej granicy Unii Europejskiej, to zakazano premierowi wystąpienia. Tak się nie traktuje sojusznika, tak się nie traktuje partnera, tak się traktuje przeciwnika – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

Kryzys migracyjny wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki może być elementem większej operacji Rosji, która chce realizować swoje imperialne zapędy i destabilizować sytuację w naszym regionie. O skali zagrożenia premier RP Mateusz Morawiecki rozmawiał osobiście z kilkunastoma przywódcami państw europejskich.  [czytaj więcej]

 

Historyk zwrócił uwagę, że zakończył się pewien etap zmagań o obronę polskich granic, ale musimy sobie zdawać sprawę z tego, że wojna hybrydowa cały czas trwa.

– Wydaje się, że czas, choć na drobne podsumowanie tego, co się wydarzyło. W minionym tygodniu zastanawialiśmy się nad reakcją polskiej opozycji i nad tym, co dzieje się na arenie międzynarodowej, ale warto zadać pytanie: Czy państwo polskie zdało egzamin na tym etapie? Jak wiemy, „wojna” trwa. Wydaje się, że tak, dlatego że wpuszczono masy nielegalnych imigrantów. Nie udało się znacząco przełamać granicy. Polska nie pokazała się na arenie międzynarodowej jako kraj o słabym morale, jako kraj o słabej armii czy Straży Granicznej. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, nie jest tak, że na tym tle mogła się wzmocnić polska opozycja. Polska opozycja występuje w naszym kraju jako reprezentant Niemiec, jako reprezentant Unii Europejskiej i tak wydaje się, że jest traktowany Donald Tusk – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

– Jego ludzie (Donalda Tuska – red.) w Parlamencie Europejskim głosowali przeciwko budowie muru, przeciwko stanowi wyjątkowemu na granicy. Wysyłane były jakieś grupy osób na granicę, które chciały forsować granicę z polskiej strony. [więcej] Uaktywniali się także celebryci, którzy w sposób niewyobrażalnie wulgarny atakowali i obrażali Straż Graniczną. [zobacz więcej]To wszystko nie pomagało tejże opcji niemieckiej w polskiej polityce. W tym względzie jak patrzymy na wszystko, to daliśmy egzamin. Wydaje się, że zaskoczeni się sami Rosjanie – dodał historyk.           

Należy zwrócić uwagę, że napięcie, z którym mamy do czynienia na granicy polsko-białoruskiej, podąża w kierunku Ukrainy.

– To, co się dzieje w relacjach rosyjsko-ukraińskich bezpośrednio nas dotyczy i bezpośrednio nas obchodzi. Na razie pewną batalię wygraliśmy. Jest też ofensywa dyplomatyczna premiera RP Mateusza Morawieckiego , który pojawił się w krajach nadbałtyckich, które doskonale rozumieją to, co rozumie Polska w sferze bezpieczeństwa, w przestrzeni Grupy Wyszehradzkiej też jest większe zrozumienie, ale także w krajach zachodnioeuropejskich (w Paryżu czy w Niemczech). Jest to ważne, bo wiemy, że w tej chwili konieczna jest konsolidacja krajów NATO w kontekście zagrożenia na Ukrainie, ale też jest ważne, by odwrócić bardzo negatywny wizerunek Polski, jaki był i jest kreowany od dawna – zaznaczył politolog.       

Gość Radia Maryja i TV Trwam podkreślił, że w czasie, kiedy Polska broni granic, Parlament Europejski czynił rezolucje antypolskie.

– Komisja Europejska rozpoczęła procedurę nakładanie sankcji. To nie są kary za łamanie praworządności, ale w istocie swoiste sankcje, bo wiemy, że podwójną miarę stosuje się w relacji do Polski i do innych krajów, chociażby krajów Europy Zachodniej. Zamiast wspomóc Polskę, Bruksela uderza w Polskę. Zamiast przyjąć premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim i wysłuchać jego reakcji, co się działo i co się dzieje na naszej wschodniej granicy, a więc wschodniej granicy Unii Europejskiej, to zakazano premierowi wystąpienia. Tak się nie traktuje sojusznika, tak się nie traktuje partnera, tak się traktuje przeciwnika – podsumował prof. Mieczysław Ryba.   

radiomaryja.pl

 

drukuj