fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Mec. M. Chodkowski: Oceniając motywy Stowarzyszenia Watchdog Polska, odnoszę wrażenie, że nie chodzi o dostęp do informacji publicznej, bo przecież wniosek w tym zakresie został rozpoznany

Oceniając motywy Stowarzyszenia Watchdog Polska, odnoszę wrażenie, że nie chodzi o dostęp do informacji publicznej, bo przecież wniosek w tym zakresie został rozpoznany. (…) Gdyby chodziło tylko o dostęp do informacji publicznej, to ta sprawa nie miałaby racji bytu – powiedział mec. Marcin Chodkowski, pełnomocnik Fundacji „Lux Veritatis”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

29 kwietnia odbyło się kolejne posiedzenie w sprawie karnej dotyczącej zarzutów ze strony Stowarzyszenia Watchdog pod adresem zarządu Fundacji „Lux Veritatis”. Sprawa dotyczy rzekomego nieudostępnienia informacji o wydatkowaniu środków publicznych za okres 2008-2016. Fundacja „Lux Veritatis” tłumaczy, że wszelkie informacje zostały udostępnione w granicach polskiego prawa. Trybunał Konstytucyjny zbada zgodność m.in. art. 23. ustawy o dostępie do informacji publicznej – wyjaśnił pełnomocnik Fundacji „Lux Veritatis”.

– Tutaj mamy dwie kwestie. Pierwsza dotyczy zawieszenia i decyzji sądu w tym zakresie, a druga kwestia dotyczy motywów Stowarzyszenia Watchdog Polska. Jeśli chodzi o samo zawieszenie, to sąd okręgowy utrzymał w mocy decyzję sądu rejonowego, wskazując, że w ocenie sądu akt procedowania tego tematu przez Trybunał Konstytucyjny nie jest wystraczającym argumentem, nie jest wystarczającą przesłanką procesową do zawieszenia postępowania. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją czysto formalną, proceduralną. Sąd absolutnie nie ocenił, czy te przepisy są zgodne z konstytucją, czy nie, ponieważ nie ma do tego kompetencji. Sąd okręgowy powiedział, że sam fakt skierowania takiego wniosku do TK nie jest wystarczającą postawą, aby zawiesić postępowanie. Natomiast zwrócił uwagę, że gdyby postepowanie było kontynuowane, a w toku postepowania TK rozstrzygnąłby tę kwestię, oceniając, że przepisy są niezgodne z konstytucją, to w takim wypadku procedura karna przewiduje pewne tryby, aby te okoliczność uwzględnić – poinformował gość audycji „Aktualności dnia”.

Mec. Marcin Chodkowski podkreślił, że oprócz prawa, rzeczywiście mającego rangę prawa konstytucyjnego w postaci dostępu do informacji publicznej, konstytucja chroni inne prawa, np. prawo do ochrony prywatności, prawo do tajemnicy korespondencji, prawo do ochrony danych osobowych.

– Odnosząc się do argumentów Stowarzyszenia Watchdog Polska mam poczucie, że przedstawiciele tej organizacji zapominają, że oprócz prawa, rzeczywiście mającego rangę prawa konstytucyjnego (w postaci dostępu do informacji publicznej) konstytucja chroni inne prawa, np. prawo do ochrony prywatności, prawo do tajemnicy korespondencji, prawo do ochrony danych osobowych i wiele innych praw. Nade wszystko Stowarzyszenie Watchdog Polska zapomina o jednej podstawowej rzeczy, która w tym wypadku ma kluczowe znaczenie, że z konstytucji wywodzi się podstawowa zasada prawa karnego „nullum crimen sine lege certa”. Cały czas mamy problem taki, że jesteśmy w rozumieniu prawa karnego. To nie jest spór cywilny czy administracyjny, ale spór karny. Subsydiarny akt oskarżenia został skierowany do sądu karnego. Członkom zarządu Fundacji „Lux Veritatis” zarzuca się popełnienie przestępstwa. W tym zakresie konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi jasność prawa, czyli gwarancja tego, że każdy obywatel musi wiedzieć, gdzie są granice danego czynu zabronionego, żeby miał świadomość tego, co robi – zwrócił uwagę mecenas.

– Trzeba dodać, że czyn zarzucany Fundacji „Lux Veritatis” jest czynem umyślnym, nie da się go popełnić nieumyślnie. Mamy sytuację (i na tym polega problem z konstytucyjnością tego przepisu), że nie są jasne ramy. Nie wiemy, kiedy i kto popełnia dane czyny i to jest największy problem z tym przepisem – dodał.

Gość Radia Maryja wskazał, że działania Stowarzyszenia Watchdog Polska nie dotyczą jedynie dostępu do informacji publicznej.

– Oceniając motywy Stowarzyszenia Watchdog Polska, odnoszę wrażenie, że nie chodzi o dostęp do informacji publicznej, bo przecież wniosek w tym zakresie został rozpoznany. Oznacza to, że została udzielona informacja w takim zakresie, w jakim mogła być udzielona, a w zakresie, w którym tej informacji nie można było udzielić, została wydana decyzja administracyjna, która na marginesie nie została zaskarżona przez Stowarzyszenie Watchdog Polska. Gdyby chodziło tylko o dostęp do informacji publicznej, to ta sprawa nie miałaby racji bytu – ocenił mec. Marcin Chodkowski.

Całą rozmowę z pełnomocnikiem Fundacji „Lux Veritatis” można odsłuchać [tutaj].

Wywiad dla „Naszego Dziennika” z mec. Marcinem Chodkowski na temat zarzutów Stowarzyszenia Watchdog Polska względem Fundacji „Lux Veritatis” dostępny jest na portalu Radia Maryja. [zobacz więcej]

Więcej informacji o bezpodstawnych zarzutach Stowarzyszenia Watchdog Polska przeciwko Fundacji „Lux Veritatis” można znaleźć [tutaj].

radiomaryja.pl

 

 

 

drukuj