fot. pixabay.com

Luka VAT-owska wzrosła do dwucyfrowego poziomu

Ponownie rośnie luka VAT-owska. Ministerstwo Finansów szuka nowych narzędzi, by uszczelnić system.

W latach 2013-2015 wpływy z tytułu podatku VAT były zaniżone o średnio 25 procent. Był to efekt działań tzw. mafii VAT-owskich, które wyłudzały podatek. Szacuje się, że przez osiem lat rządów PO-PSL wyłudzono ponad 250 mld złotych. Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości sprawą zajęła się nawet komisja śledcza.

– Nikt nie ma wątpliwości, że komisja pracuje na zamówienie polityczne dzisiaj rządzących – mówił Donald Tusk w 2019 roku.

W raporcie końcowym komisja wezwała do postawienia przed Trybunałem Stanu byłych szefów rządu: Donalda Tuska i Ewę Kopacz za niedopilnowanie państwowej kasy. Rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadził szereg przepisów karnych i podatkowych, które ograniczyły wyłudzania VAT-u. Przyniosło to konkretny skutek.

– Luka VAT była zmniejszana o ogromne kwoty rzędu dziesiątek miliardów złotych rocznie. Byliśmy plasowani w czołówce państw Unii Europejskiej, które posiadały najmniejszą lukę VAT – oznajmił Adam Zabor z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

W 2021 roku luka wynosiła już mniej niż trzy procent. Jednak w 2022 roku wzrosła do siedmiu procent. Ubiegły rok to kolejny wzrost luki.

– Mówimy tutaj o powrocie luki w VAT do, niestety, poziomu dwucyfrowego – wskazał Andrzej Domański, minister finansów.

Luka VAT wzrosła do niemal 16 procent. Możliwe, że rząd PiS zadowolony ze skutecznej ściągalności VAT-u nie modernizował systemów.

– VAT wymaga pielęgnacji, poprawiania i reagowania na zło polegające na tym, że z całego świata ściągają do UE podmioty po to, aby wyłudzić tu zwroty – zauważył prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, twórca pierwszej ustawy o podatku VAT.

Resort finansów oskarża PiS o poluzowanie ściągalności VAT-u. W ograniczeniu wyłudzania podatku ma pomóc Krajowy System e-Faktur, ale obecny rząd chce opóźnić jego wdrożenie. Audyt Ministerstwa Finansów wykazał, że system trzeba stworzyć od nowa.

– Raport zawiera kilkaset szczegółowych informacji o błędach oraz uwag i zaleceń do architektury. W tym roku wyższej ściągalności VAT-u z tytułu KSeF-u nie będzie – stwierdził minister Andrzej Domański.

Obecnie system e-Faktur umożliwiający wystawianie, przesyłanie i przechowywanie faktur jest dobrowolny. Rząd Prawa i Sprawiedliwości chciał, aby był obowiązkowy od lipca tego roku, ale Ministerstwo Finansów wskazało na początek 2026 roku.

Prof. Witold Modzelewski potwierdził potrzebę reformy systemu. W obecnej wersji system utrudniałby działalność gospodarczą.

– Każdy sprzedawca wystawiałby fakturę w istocie nie na swojego kontrahenta, tylko do jakiegoś KSeF-u, a z tego portalu większość naszych odbiorców nawet nie umiałaby pobrać tego dokumentu, czyli zniszczono by mimo wszystko sprawnie funkcjonujący system fakturowania – mówił prof. Witold Modzelewski.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, wskazywał, iż obawia się bierności rządzących, która pogłębi problem luki VAT.

– To się wszystko będzie podwajało, bo stare stosunki powróciły – powiedział Jarosław Kaczyński.

Powrotu sytuacji sprzed lat nie chce także były minister finansów, Andrzej Kosztowniak.

– Kiedy PO jest przy sterach naszego rządu, luka VAT rośnie, a tym samym, proszę Państwa, jest coraz mniej pieniędzy w budżecie państwa – zauważył Andrzej Kosztowniak, poseł PiS.

Dalsze pogłębianie luki VAT-owskiej przełoży się na niższe wpływy do budżetu państwa, a to może zagrozić kontynuacji programów społecznych, jak „Rodzina 800 plus”. Już dziś rząd mierzy się rekordowym deficytem sięgającym ponad 180 mld złotych.

TV Trwam News

drukuj