PAP/Leszek Szymański

W Warszawie odbyła się tzw. parada równości

Tzw. parada równości przeszła ulicami Warszawy. Pochód zainaugurował prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski. W przestrzeni publicznej coraz częściej propagowana jest ideologia LGBT.

W Warszawie odbyła się tzw. parada równości. Patronat nad wydarzeniem objął prezydent stolicy.

– Jestem tutaj po raz kolejny, żeby zaświadczyć, że zawsze będziemy razem! – powiedział Rafał Trzaskowski.

W pochodzie wzięli udział niektórzy dyplomaci oraz parlamentarzyści opozycji.

Na marszu były także kilkuletnie dzieci, przyprowadzone przez rodziców.

Widoczna jest coraz większa propaganda środowisk LGBT. Uniwersytet Jagielloński, w specjalnej ankiecie, którą wysłał do swoich studentów, zawarł pytanie o płeć. Do wybrania było pięć propozycji. Kobieta, mężczyzna, transkobieta, transmężczyzna i osoba niebinarna.

– Rodzi się jakieś dziwne zakompleksienie wobec współczesnego świata zachodniego, który nie wiele ma już wspólnego z tradycyjną kulturą zachodu, kulturą łacińską, chrześcijańską – ocenił Marcin Jakóbczyk, prawnik.

Minister edukacji i nauki, prof. Przemysław Czarnek, wskazuje, że to prowokacja.

– Oczekuję wyjaśnienia od władz Uniwersytetu Jagiellońskiego, na jakiej podstawie prawnej wymaga się od studentów określenia swojej płci – innej aniżeli kobieta/mężczyzna. Przypominam też władzom wszystkich polskich uczelni, że zobowiązane są do działania na podstawie i w granicach polskiego prawa – akcentował minister edukacji i nauki.

W ubiegłym miesiącu, pod naciskiem środowisk LGBT, Główny Urząd Statystyczny umożliwił homoseksualistom wskazanie w spisie powszechnym tworzenie tzw. małżeństwa jednopłciowego.

– Zastanawiam się, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy. (…) Jest firmowane jednak przez polski rząd, przez polskie władze, pojawia się taka opcja wyboru jak zawarcie związku jednopłciowego, który jak doskonale wiemy, jest niemożliwy w świetle polskiego prawa – zaznaczył Marcin Jakóbczyk

Mamy do czynienia z presją środowisk lewicowych – wskazuje Waldemar Jaroszewicz z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana’.

– To jest właśnie marsz przez instytucje. (…) To jest ewidentna taktyka małych kroków, ponieważ to już założono bardzo dawno – ocenił Waldemar Jaroszewicz.

W minionym tygodniu Węgry wprowadziły ustawę anty LGBT, która zakazuje propagowania ideologii gender w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w szkołach.

Węgry dały przykład, mam nadzieję, że i nasz parlament również będzie walczył o nasze dzieci, żeby nie były deprawowane. (…) To rodzice są pierwszymi wychowawcami i to rodzice powinni decydować o tym, w jaki sposób powinna przebiegać edukacja seksualna w szkołach, zwłaszcza podstawowych – akcentował dr Bogusław Rogalski, prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin i ekspert ds. międzynarodowych.

Istnieje jednak obawa, że środowiska lewicowe będą chciały teraz narzucić rozwiązania przeciwne, które zniechęcą konserwatywne państwa do obrony tradycyjnych wartości.

– Unia Europejska, czy Rada Europy, chce wprowadzić m.in. zapis, który będzie mówił, że używanie pojęcia „ideologia gender”, będzie językiem nienawiści – powiedział  prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin i ekspert ds. międzynarodowych.

Wówczas, każdy sprzeciw Polski wobec ideologii LGBT może skutkować zarzutami o łamanie unijnych wartości. A tym samym poważnymi sankcjami, jak na przykład odbieraniem unijnych funduszy.

TV Trwam News

drukuj