fot. PAP/Rafał Guz

Szczyt Społeczny w Goteborgu

Premier Beata Szydło przebywa w szwedzkim Goeteborgu, gdzie odbędzie się dziś Szczyt Społeczny z udziałem przywódców państw Unii Europejskiej. Szefowa polskiego rządu zapowiedziała, że podczas rozmów poruszy kwestię kolejnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski, do jakiej doszło w trakcie debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Unia Europejska powinna w taki sposób kształtować swoje działania w zakresie polityki społecznej, by nie naruszać integralności wspólnego rynku – powiedział tuż przed wylotem do Szwecji Konrad Szymański, minister do spraw europejskich.

– To jest bardzo ważna równowaga między odpowiedzialnością społeczną a integralnością wspólnego rynku. Dzisiaj widzimy wyraźnie, że istnieje ryzyko, że rozwój polityki społecznej Unii Europejskiej może prowadzić do naruszania swobód wspólnego rynku – mówił minister.

Chodzi o to, by instytucje unijne miały jasność co do tego, gdzie przebiega granica odpowiedzialności. Premier Beata Szydło podpisze dziś europejski filar praw socjalnych. W trakcie negocjowania dokumentu Polska zgłaszała swoje uwagi.

– Wszystkie ważne z polskiego punktu widzenia elementy, z jednej strony wyraźny nacisk na solidarność społeczną, z drugiej strony zabezpieczenie kompetencji państw członkowskich w zakresie polityki społecznej, zostało tam umieszczone w taki sposób, że dokument jest warty naszego poparcia – podkreślił Konrad Szymański.

Jak dodał minister do spraw europejskich, w trakcie szczytu premier Beata Szydło poruszy problem, jaki mamy w rodzinie państw europejskich, którym jest bezkarne i nieodpowiedzialne wygłaszanie opinii na temat jednego z państw członkowskich.

– Oczekujemy większej powściągliwości w sądach nie tylko wobec państwa, ale i narodu. Padły tam (podczas debaty w Parlamencie Europejskim – przyp. red.) również opinie na temat Marszu Niepodległości, nieuzasadnione i niesprawiedliwe. Myślę, że na marginesie tego spotkania, którego głównym tematem jest jednak polityka społeczna i tego chcemy się trzymać, wybrzmi  – akcentował Konrad Szymański.

A to dlatego, że polski rząd inaczej wyobraża sobie dialog w rodzinie europejskiej. Premier Beata Szydło zgodnie z przebiegiem obrad ma wybrać najwłaściwszy moment, by poruszyć kwestie debaty o Polsce w Parlamencie Europejskim.

TV Trwam News/RIRM

drukuj