PAP/Mateusz Marek

Protest Polaków przed siedzibą TSUE

Pracownicy kopalni Turów pod sztandarami „Solidarności” manifestowali w piątek w Luksemburgu przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Obawiają się oni o swoją przyszłość i miejsca pracy. Ponadto sprzeciwiali się decyzji TSUE o wstrzymaniu wydobycia węgla.

Przed godz. 10.00 ulice Luksemburga były pełne protestujących.

Pokonali setki kilometrów, by zamanifestować swój sprzeciw wobec decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zakazał wydobycia w kopalni Turów. W Luksemburgu przywitała ich policja, zasieki i drut kolczasty.

– Atmosfera jest napięta. Zobaczcie, jak przygotowali się na nas. Zasieki jak za czasów wojny – mówił Andrzej Mazur, który brał udział w proteście.

Przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda, wskazał, że związkowcy nie pozwolą na to, co działo się w latach 90., kiedy w Polsce zamykano stocznie, kopalnie i huty.

– Mówią, że polska policja jest brutalna. Widzicie, przyjechaliśmy do uśmiechniętej Europy, która wita nas drutem kolczastym tylko dlatego, że przyjeżdżamy bronić miejsc pracy w naszym kraju. W suwerennym państwie, które chce być w UE ale nie jako kolonia i tania siła robocza, tylko jako dumne państwo narodowe – powiedział Piotr Duda.

Decyzja TSUE to próba podporządkowania państwa i kolejny szantaż finansowy, gdzie za każdy dzień wydobycia – zgodnie z decyzją jednego sędziego – Polska miałaby zapłacić pół miliona euro. „Solidarność” nie wyraża na to zgody.

– Nie wyrażamy zgody i nie zgodzimy się nigdy na to, aby jedna osoba, by Trybunał Niesprawiedliwości podejmował decyzję o likwidacji setek tysięcy miejsc pracy i wpływał negatywnie na polskie bezpieczeństwo energetyczne – oznajmił przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów może pozbawić pracy tysiące osób.

– Jeżeli rzeczywiście miałoby dojść do tej katastrofalnej decyzji zamknięcia kopalni i elektrowni, to wtedy Bogatynia praktycznie nie istnieje. Siłą rzeczy Kościół zawsze był z ludźmi, a ja jestem tam, gdzie mnie proszą, czyli z tymi, którzy protestują w obronie własnych miejsc pracy – podkreślił ks. Aleksander Leszczyński, proboszcz parafii pw. Św. Marii Magdaleny w Bogatyni i kapelan „Solidarności”.

Protestujący obawiają się, że decyzje TSUE w sprawie Turowa to dopiero początek szerszej kampanii wymierzonej w polskie górnictwo i węgiel, który przez lata stanowił o bezpieczeństwie energetycznym Polski.

– Dzisiaj mówią: „Zamknąć kopalnie Turów”. Jutro być może powiedzą: „Zamknąć elektrownie”, pojutrze: „Zamknąć pozostałe kopalnie”, a potem inne zakłady pracy, a my będziemy zdychać z głodu – mówił Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”.

W trakcie protestu związkowcom towarzyszyli polscy europosłowie. Zaproszeni zostali wszyscy bez wyjątku. Przed nami długa droga – podkreśliła europoseł Anna Zalewska z PiS.

– Mam nadzieję, że zainspirujecie wszystkich związkowców w całej Unii Europejskiej dla dobra UE oraz jej obywateli – oznajmiła Anna Zalewska.

Manifestację wsparły środowiska związane z Marszem Niepodległości. Odśpiewana została Rota.

Łącznie przed siedzibą TSUE manifestowało ponad 2 tys. osób. Na tyle zgodziły się władze Luksemburga.

TV Trwam News

drukuj