
Mija termin zaskarżenia umowy z Mercosur do TSUE
Dziś mija termin na zaskarżenie umowy handlowej między UE a krajami Mercosuru. Z informacji medialnych wynika, że Polska jest dotychczas jedynym państwem członkowskim, które złożyło skargę do TSUE.

Dziś mija termin na zaskarżenie umowy handlowej między UE a krajami Mercosuru. Z informacji medialnych wynika, że Polska jest dotychczas jedynym państwem członkowskim, które złożyło skargę do TSUE.

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że węgierska ustawa o ochronie dzieci jest niezgodna z prawem unijnym. Regulacja wprowadziła zakazy lub ograniczenia w prezentowaniu i popularyzowaniu treści dotyczących m.in. homoseksualności i zmiany płci w mediach, reklamie, handlu elektronicznym i edukacji osób nieletnich.

Prezydent Karol Nawrocki zaproponował swój projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi. Skierował też list do premiera Tuska z żądaniem zaskarżenia umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Prezydent Karol Nawrocki domaga się od rządu natychmiastowego zaskarżenia unijnej umowy z państwami Mercosur do TSUE. W nagraniu wideo opublikowanym w mediach społecznościowych poinformował, że skierował w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska.

Polski rząd nie złoży osobnej skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na umowę handlową z Mercosur. Premier Donald Tusk przekonuje, że wystarczy już ta złożona przez Parlament Europejski. Według opozycji i rolników to w żaden sposób nie rozwiązuje sprawy. Umowa będzie stosowana w formie tymczasowej już od 1 maja.

TSUE jednoznacznie potwierdził dotychczasowe swoje stanowisko, że nie ma możliwości kwestionowania automatycznie i grupowo sędziów powołanych po 2017 roku. Sama kwestia ewentualnej wadliwości powołania Krajowej Rady Sądownictwa nie daje takiej podstawy, żeby założyć, że danemu sędziemu w danej sprawie brak niezawisłości i niezależności – mówiła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w sprawie sędziów powołanych w Polsce po 2017 roku. Orzeczenie burzy dotychczasową narrację koalicji rządowej. Opozycja i eksperci wskazują jednak, by nie dać się zwieść orzeczeniom TSUE.

Były minister sprawiedliwości, Marcin Warchoł powiedział, że wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie polskich sędziów jest przełomowy. TSUE orzekł dziś, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy by stwierdzić, że ten sędzia nie jest niezawisły – konieczna jest ocena wszystkich okoliczności powołania sędziego.

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, by stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły. Według TSUE konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego.

Mnożą się problemy rolników. Wysokie ceny paliw i energii, niska dostępność nawozów sztucznych – to tylko niektóre z nich. Do tego dochodzi tymczasowe stosowanie umowy Mercosur, co już się dzieje. Padają pytania o pomoc rządu i termin złożenia skargi do TSUE.

Dochodzę do wniosku, że sąd nie zna treści Konstytucji RP i nie przygotował się właściwie do orzekania w tym zakresie. To co zostało powiedziane jest sprzeczne w stosunku do tego, co od dawna orzeka Trybunał Konstytucyjny. Nie ma takiej możliwości, by w polskim prawie istniało takie małżeństwo, które składałoby się z innych osób niż kobieta i mężczyzna. Artykuł 18 to bezwzględnie wyklucza, dlatego że jest to norma programowa, która wskazuje kierunek państwa. Trybunał Konstytucyjny mówi wprost, że jedynym normatywnym elementem tego przepisu, czyli takim z którego można coś wywieść, jest prawna definicja małżeństwa. Nie ma takiej możliwości w polskim prawie, aby funkcjonowało małżeństwo, które nie spełnia tej definicji – mówił dr Oskar Kida, konstytucjonalista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Propozycje dotyczące pominięcia prezydenta w ślubowaniu sędziów TK to prawny absurd, który podważa prezydenturę Karola Nawrockiego. Tak uważa prof. Mieczysław Ryba.
