fot. twitter.com

Izba Pracy SN zajmie się wyrokiem TSUE z 19 listopada

Izba Pracy Sądu Najwyższego ma zająć się dzisiaj pierwszą ze spraw, których dotyczył wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada bieżącego roku.

Unijny trybunał orzekł wtedy, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku. Decyzja TSUE stanowiła odpowiedź na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego.

Wśród części środowiska sędziowskiego interpretacja tego wyroku jest niejednoznaczna. Odniósł się do tego na antenie Telewizji Trwam wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Wskazał też na możliwe decyzje Sądu Najwyższego.

– Sposób odczytywania tego wyroku przez nadzwyczajną kastę jest taki, że jeden sędzia może badać status drugiego sędziego, co jest nieprawdą. Sędziowie powołani przez prezydenta są nieusuwalni. Jasno wskazuje na to konstytucja. Trybunał powiedział, że decyzje prezydenta nie mogą być badane przez innych sędziów. Co do decyzji SN – ma do wyboru dwie możliwości – albo wydać wyrok oddalający, albo umorzyć postępowanie, bo ta ustawa już nie obowiązuje – powiedział.

Rząd z kolei w przyjętym we wtorek stanowisku wyraził zaniepokojenie postępowaniem sędziów, „którzy poprzez swoje publiczne wypowiedzi i działania kwestionują status innych sędziów, manipulując wyrokiem TSUE”.

RIRM

drukuj