
Polska ukarana za dbanie o swoje bezpieczeństwo energetyczne
Polska nie odzyska 68 mln euro, które Komisja Europejska potrąciła z należnych nam funduszy unijnych. To potrącenie było karą za niewstrzymanie w 2021 r. działalności kopalni „Turów”.

Polska nie odzyska 68 mln euro, które Komisja Europejska potrąciła z należnych nam funduszy unijnych. To potrącenie było karą za niewstrzymanie w 2021 r. działalności kopalni „Turów”.

TSUE orzekł, że KE słusznie potrąciła Polsce prawie 70 mln euro kary z funduszy unijnych za niewstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Polacy muszą wiedzieć, co dzieje się w Unii Europejskiej, bo tam codziennie podejmowane są decyzje, które dotyczą naszych portfeli. Zaostrzenie polityki Zielonego Ładu czy polityki klimatycznej z celem klimatycznym 90 proc. emisji dwutlenku węgla to jest uderzenie w Polskę. Dopiero mieliśmy polską prezydencję, która mogła coś z tym zrobić, ale nie zrobiła nic, dlatego za chwilę wchodzi ETS2. To są nowe podatki klimatyczne od budownictwa, mieszkalnictwa. Za chwilę będą wchodzić certyfikaty, czy mamy wystarczająco zielone domy. Będą ludzie, którzy będą sprawdzać, czy mamy wystarczająco nieemisyjny dom, jeżeli nie, to będziemy zmuszeni do remontów. To samo będzie z samochodami. One będą coraz droższe, dlatego że jest to element przygotowywania do 2035 roku, kiedy będzie zakaz kupowania samochodów z silnikiem spalinowym. To będzie Europa dla bogatych i wszyscy Polacy na tym stracą. Mamy bardzo poważny problem i Polacy muszą podjąć refleksję w tej sprawie, czy Polska jest nam potrzebna, czy Niemcy mają nami kierować i niczym mamy się nie przejmować – wskazał Patryk Jaki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polska może odzyskać ponad 68 mln euro z Unii Europejskiej. Rzecznik generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Juliane Kokott, uznała, że, Polska nie powinna ponosić okresowej kary za wydobycie węgla w kopalni Turów.

Aktywiści Greenpeace okupują w poniedziałek olbrzymich rozmiarów maszynę do wydobywania węgla na terenie kopalni odkrywkowej Turów w Bogatyni. Domagają się „wyznaczenia daty zamknięcia Turowa”. PGE zapewnia, że akcja „nie ma wpływu na funkcjonowanie elektrowni i dostawy energii elektrycznej dla odbiorców”.

Kopalnia Turów może kontynuować wydobycie węgla brunatnego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił niekorzystny dla niej wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczący decyzji środowiskowej.

Przypominam, że kary były naliczane nie po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tylko po decyzji jednoosobowej, jednej z sędzi tego Trybunału. Było to absolutnie nielegalne, nieuzasadnione. Ktoś po prostu nagle powiedział, że z dnia na dzień trzeba zamknąć Turów, zapomnieć o 60 tys. miejsc pracy, o bezpieczeństwie energetycznym i o tym, że grozi to katastrofą środowiskową – powiedziała Anna Zalewka, poseł do Parlamentu Europejskiego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna złożyła skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie kopalni Turów. 13 marca została uchylona decyzja środowiskowa, która zezwalała na przedłużenie koncesji dla kopalni Turów do 2044 r. Teraz sprawę rozpozna Naczelny Sąd Administracyjny.

Po raz pierwszy od dziesięciu lat wzrósł poziom wód gruntowych w sąsiedztwie kopalni Turów – poinformowali Czesi. Wpływ na to ma bariera, do której budowy zobowiązała się Polska.

Pracownicy kopalni i elektrowni Turów dalej drżą o swoją przyszłość. Jak mówią, sprawa nie jest jeszcze przesądzona i uważanie patrzą na ręce obecnej władzy. Złożenie odwołania potwierdził nowy prezes Polskiej Grupy Energetycznej.

Europoseł Beata Kempa stwierdziła, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie ws. kopalni Turów jest decyzją polityczną. Jej zdaniem odpowiedzialność za przyszłość kopalni spoczywa na premierze Donaldzie Tusku.

Górnicza „Solidarność” z kopalni Turów nie wyklucza strajku i apeluje o odwołanie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzje środowiskową na wydobycie węgla do 2044 roku. Utrzymanie tego wyroku oznacza likwidacje kopalni i związanej z nią elektrowni, a tym samym utratę pracy przez ponad pięć tysięcy osób.
