fot. Krzysztof Guz

Sędzia Z. Drożdżejko: Państwo totalitarne, w kierunku którego zmierzamy, nie jest w stanie funkcjonować w zgodzie z prawami człowieka

Państwo totalitarne, w kierunku którego zmierzamy, nie jest w stanie funkcjonować w zgodzie z prawami człowieka, albowiem pozostają one w naturalnej sprzeczności z metodami działania takiego państwa. Regularne, systemowe naruszanie praw i przekraczanie uprawnień dają nam podstawę do twierdzeń, że prawa człowieka nie są respektowane i że nie mamy już do czynienia z demokratycznym państwem prawa. Dzisiaj niestety jest wiele symptomów, że tak właśnie jest w Polsce – mówił sędzia Sądu Apelacyjnego Zygmunt Drożdżejko, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, w swoim wystąpieniu otwierającym konferencję [„Prawa człowieka w dobie kryzysu praworządności”] w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Sędzia Zygmunt Drożdżejko zwrócił uwagę, że pierwszymi ofiarami państwa totalitarnego są prawa człowieka.

– Państwo totalitarne, w kierunku którego zmierzamy, nie jest w stanie funkcjonować [w zgodzie – radiomaryja.pl] z prawami człowieka, albowiem pozostają one w naturalnej sprzeczności z metodami działania takiego państwa. Cechą państwa totalitarnego są procesy polityczne, aresztowania z pobudek politycznych, a przecież prawo do wolności to jedno z podstawowych praw człowieka. Państwo totalitarne to nieustanne kłamstwa, a wolność wyrażania opinii to cecha państwa demokratycznego. Współzależność rządów prawa z ochroną praw człowieka jest oczywista – podkreślił prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

Prelegent zaznaczył, że co do zasady w Polsce po 1989 r. została odrzucona obowiązująca w PRL-u teoria jedności praw i obowiązków, która zakładała, że prawa człowieka przysługują tylko tym osobom, które należycie sprawują swoje obowiązki wobec państwa.

– Pytanie, czy tak rzeczywiście jest w praktyce. W przestrzeni publicznej pojawił się wpis w odniesieniu do jednej z aresztowanych osób, że dawno by wyszła na wolność, gdyby powiedziała to, co chce usłyszeć władza, a konkretnie chodzi o to, aby obciążyła swoimi zeznaniami konkretną osobę. Mamy więc tutaj uzależnienie przyznania prawa do wolności od wykonania pewnych czynności oczekiwanych przez władzę – zwrócił uwagę Zygmunt Drożdżejko.

Sędzia wyjaśnił, że rozróżniamy trzy generacje praw człowieka. Pierwsza to wolności osobiste i polityczne: prawo do wolności, wolność od tortur, prawo do prywatności, prawo do sądu. Druga to prawa ekonomiczne, socjalne i kulturowe, takie jak prawo do ochrony własności i innych praw majątkowych oraz prawo do ochrony zdrowia. Trzecia dotyczy m.in. prawa do rozwoju w warunkach zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzkich, jak prawo do pokoju.

– Nie da się chronić jednych praw, a drugich nie. Przykładowo dzisiaj doświadczamy wyłączenia prawa do niezależnego sądu, składającego się z niezawisłych sędziów, ustanowionego ustawą. Wszyscy obserwowaliśmy w mediach sytuację dotyczącą byłego ministra sprawiedliwości, gdzie do składu wylosowano jednego sędziego, tylko problem polegał na tym, że ten sędzia nie dawał gwarancji, że orzeczenie będzie zgodne z oczekiwaniami władzy. W związku z powyższym anulowano losowanie. Oczywiście dzisiaj również niestety obserwujemy sytuację, gdzie orzeczenia zapadają zgodnie z oczekiwaniami władzy. Czy w takim razie my możemy mówić o efektywnej ochronie praw człowieka, kiedy nie ma zagwarantowanego prawa do sądu? Prawa człowieka mogą być ograniczane, ale te ograniczenia muszą wynikać z ustawy, muszą służyć jakiemuś podniosłemu celowi, jak na przykład bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny – mówił prelegent.

Tymczasem takich przesłanek nie ma. Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP” przypomniał, że praworządność będąca przedmiotem sobotniej konferencji oznacza rządy prawa, działania na podstawie prawa i w granicach prawa.

– Organy państwa mogą robić tylko to i tylko tyle, na co im pozwala konstytucja i ustawa. Różnica między rządami prawa a rządami człowieka opiera się na zasadzie, że w rządach prawa władza realizuje swój program wyborczy, ale jest ograniczona konstytucją i ustawami. Natomiast w rządach człowieka nie ma żadnych granic – liczy się tylko wola rządzących. Pojedyncze naruszenia praw człowieka, czy też pojedyncze przekroczenia uprawnień zdarzają się w każdym państwie i nie oznacza to, że w danym państwie nie obowiązują prawa człowieka. Dopiero regularne, systemowe naruszanie praw i przekraczanie uprawnień dają nam podstawę do twierdzeń, że prawa człowieka nie są respektowane i że nie mamy już do czynienia z demokratycznym państwem prawa. Dzisiaj niestety jest wiele symptomów, że tak właśnie jest w Polsce – ocenił Zygmunt Drożdżejko.

Sędzia przywołał przy tym słowa obecnego premiera, który wprost stwierdził, że w dążeniu do swoich celów nie będzie przestrzegał prawa. Prelegent wskazał przy tym na idące w tym duchu działania rządzących: bezprawne przejęcie prokuratury, bezprawne odwoływanie i powoływanie nowych prezesów sądów, ustawianie składów w sądach, a także nadmierne korzystanie z instytucji aresztu i wiążące się z tym wysokie prawdopodobieństwo podejrzenia stosowania tortur.

radiomaryja.pl

drukuj