Wpisy

Prezes TK B. Święczkowski: Nie obawiam się gróźb ze strony rządzących. To są za miękcy zawodnicy. Niemniej jednak biorę pod uwagę każdy scenariusz, ale nie ulegnę tej presji

Nie obawiam się zarzutów, bo nie dopuściłem się żadnego przekroczenia prawa. Natomiast obawiam się działań bezprawnych obecnie rządzących. Słyszymy różnego rodzaju zapowiedzi Waldemara Żurka, a także z przestrzeni około parlamentarnej, że najchętniej chcieliby mnie widzieć za kratkami. Jestem człowiekiem, który w życiu wiele przeżył. Przez parę lat miałem ochronę osobistą, bo chciano zamordować moją rodzinę, więc nie obawiam się gróźb ze strony rządzących. To są za miękcy zawodnicy. Niemniej jednak biorę pod uwagę każdy scenariusz, ale nie ulegnę tej presji. Jestem przekonany, że ci ludzie są pozbawieni jakichkolwiek skrupułów – mówił Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Min. B. Kempa: Jeśli nowy premier Węgier będzie we wszystko wierzył Donaldowi Tuskowi, to będzie chodził zimą w trampkach

Wszelkie siły oszalały w nienawiści. Nasi rządzący odtrąbili sukces TISZY na Węgrzech, ale bardziej w kontekście tego, że być może otworzyła się furtka, by mogli dalej mścić się na Zbigniewie Ziobrze i Marcinie Romanowskim. To jest ostatnio ich główny cel funkcjonowania. Waldemar Żurek walczy o przetrwanie w rządzie, a Donald Tusk pała nienawiścią do Zbigniewa Ziobry. Sytuacja prawna jest jednak dużo bardziej skomplikowana niż wydaje się rządzącym. Zbigniew Ziobro nie ma postawionych zarzutów i nie ma Europejskiego Nakazu Aresztowania, a w stosunku do Marcina Romanowskiego INTERPOL nie zgodził się na działania. Na to wszystko są dokumenty, więc jeśli nowy premier Węgier będzie we wszystko wierzył Donaldowi Tuskowi, to będzie chodził zimą w trampkach – mówiła Beata Kempa, doradca prezydenta RP, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Pos. Z. Ziobro: Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania. Tutaj chodzi o hucpę, o igrzyska

Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania – po pierwsze dlatego, że nie przebywam na terytorium kraju i rządzący o tym doskonale wiedzą. Po drugie, oni mają wiedzę na temat miejsca mojego pobytu. Informacje na ten temat przekazali im obrońcy. Ta wiedza jest w dyspozycji Komisji Europejskiej, w tym sensie, że jestem objęty ochroną prawną ze strony rządu węgierskiego z racji politycznych szykan i bezprawnych, kryminalnych represji, które podejmuje rząd Tuska. Więc również ta przesłanka, która jest warunkiem wydania listu gończego, nie była spełniona, a mimo to list gończy wydali. Dlaczego? Bo chodzi tutaj o hucpę, o igrzyska organizowane w mediach – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości.

Pos. M. Woś: „Koalicja 13 grudnia” to de facto grupa rekonstrukcyjna komuny

„Koalicja 13 grudnia”, ci wszyscy ludzie Tuska, to de facto grupa rekonstrukcyjna komuny i spokojnie można w ten sposób o tym mówić. W sprawie Funduszu Sprawiedliwości jak w soczewce ogniskuje się wszystko: wykorzystanie służb specjalnych, poniżanie ludzi, gra mediami, ustawki prokuratorskie, manipulowanie składami sędziowskimi. Tam, gdzie nie udało im się ustalić składu sędziowskiego, próbowali wywierać naciski na sędziego, żeby pouzgadniać wyroki. Kiedy się znalazł uczciwy sędzia, to cóż z nim zrobili? Odsunęli go od orzekania, wyrzucili go z jego sekcji w sądzie. Jest poddawany systemowym represjom – mówił w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości.

Pos. M. Romanowski: Bezprawie „Koalicji 13 grudnia” to poligon doświadczalny, jak niszczyć konserwatywne społeczeństwa i wprowadzać globalistyczną ideologię

Bezprawie „Koalicji 13 grudnia”, bezprawie Tuska to jest poligon doświadczalny, jak niszczyć konserwatywne społeczeństwa i wprowadzać globalistyczną ideologię (…). W tej chwili mamy do czynienia z parodią wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Niestety, ale określenia „państwo bezprawia” czy „liberalna autokracja” są bardzo adekwatne, bo mamy bezprawnie przejętą prokuraturę, ludzi, którzy są uzurpatorami, a niedługo sami będą odpowiadać karnie i majątkowo za nielegalne przejmowanie stanowisk w prokuraturze czy sądach – mówił Marcin Romanowski, poseł PiS, w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam.

Pos. M. Romanowski: Donald Tusk ze swoją szajką przywracają „jurystokrację” liberalną

Od prawie dwóch lat Tusk razem z całą swoją szajką próbuje przejąć polityczną kontrolę nad sądownictwem, tak jak ją mieli od 1989 r., a tak naprawdę od 1945 roku. Przywracają „jurystokrację” liberalną. Nielegalnie wymienili prezesów sądów, zlikwidowali losowanie sędziów w ważnych sprawach, przejęli postępowanie dyscyplinarne, ale ciągle mają problem, bo w systemie jest mniej więcej jedna trzecia sędziów, których nie kontrolują, którzy mogą orzekać w sposób niezawisły i niezależny i chcą ich się po prostu pozbyć – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poseł Marcin Romanowski z Prawa i Sprawiedliwości.

Pos. M. Romanowski o działaniach rządu D. Tuska wobec posłów opozycji: Z jednej strony walczą o władzę, ale z drugiej o własne przeżycie. To element budowy państwa bezprawia

Donald Tusk bardzo trafnie zdiagnozował swoją sytuację po przegranych wyborach prezydenckich, że są jak konkwistadorzy, którzy spalili za sobą okręty. Oni nie mają już gdzie wrócić, bo naprawdę w normalnej sytuacji praworządności grożą im bardzo poważne kary, łącznie z wieloletnimi – wręcz dożywotnymi – pozbawieniami wolności. To, co oni robią, to z jednej strony walczą o władzę, ale z drugiej strony też o własne przeżycie. To jest właśnie metoda zaszczucia, metoda likwidacji – w sensie politycznym, ale też w egzystencjalnym – niewygodnych polityków. Teraz przedmiotem tego ataku jest rzeczywiście pan minister Ziobro. To jest element budowy państwa bezprawia, z którym mamy niestety do czynienia – mówił Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości i były wiceminister sprawiedliwości, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. pos. K. Szczucki: Wszyscy sędziowie powołani przez prezydenta – nie ważne którego – otrzymali łańcuch, są sędziami i koniec kropka. W przeciwnym razie w Polsce będzie panował chaos, a nie prawo

Mamy człowieka, który słusznie został skazany w pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny w ogóle nie stwierdził, iż postępowanie było źle prowadzone, sędzia nierzetelnie zbadał sprawę. O takich argumentach nie słyszymy, a więc sędzia rzetelnie i zgodnie z faktami skazał Serhija H. za potrójne morderstwo. Sędzia apelacyjny chce jeszcze raz badać te sprawę, czyli nie wiadomo, kiedy zapadnie prawomocny wyrok, bo tutaj będzie można jeszcze raz złożyć apelację, więc sprawa będzie przerzucana, jak piłeczka, bo nie podoba mu się sposób powołania sędziego. Jeżeli będziemy iść w tym kierunku, to nie tylko znajdziemy się na granicy anarchii, ale wręcz za nią. Wszyscy sędziowie powołani przez prezydenta – nie ważne którego – otrzymali łańcuch, są sędziami i koniec kropka. W przeciwnym razie w Polsce będzie panował chaos, a nie prawo – wskazał prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.