Szef BBN B. Grodecki o rozmowach USA i Rosji dot. zakończenia wojny na Ukrainie: Według mojej wiedzy te rozmowy nie przyniosły przełomowych rezultatów. Wszystko wskazuje na to, iż wojna na Ukrainie jeszcze trochę potrwa
Wszystko na to wskazuje, iż wojna na Ukrainie jeszcze trochę potrwa. Dziś mamy do czynienia z pewnym negocjacyjnym przeciąganiem liny. Czy rozmowy przyśpieszą, czy też nie, będzie zależało od dużych graczy na arenie międzynarodowej – mówił Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Ostatnio doszło do spotkanie szefa rosyjskiej dyplomacji, Siergieja Ławrowa, z sekretarzem stanu Stanów Zjednoczonych, Marco Rubio. Negocjacje miały być kolejną próbą zbadania możliwości rozpoczęcia rozmów prowadzących do zakończenia wojny w Ukrainie. Mimo to nie doszło do żadnych zmian i przełomowych decyzji.
– Według mojej wiedzy te rozmowy nie przyniosły jakichkolwiek przełomowych rezultatów. Panowie rozeszli się bez konkluzji. Rozumiem, że możliwości zakończenia wojny na Ukrainie są sondowane, propozycja strony rosyjskiej jest wyjściowa i bardzo wysoka. Dotyczy ona daleko idących ustępstw ze strony Ukrainy, co nie jest akceptowalne. Z sygnałów, które do nas płyną, rozumiem, iż są to propozycje, oczekiwania formułowane przez Siergieja Ławrowa dotyczące zaprzestania pomocy Ukrainie przez partnerów europejskich. W związku z tym doskonale rozumiem słowa Marco Rubio, że właściwie w sprawie nic się nie zmieniło. Próba została podjęta, skończyła się fiaskiem – wskazał Bartosz Grodecki.
Brak przełomu w rozmowach przedstawicieli Rosji i Stanów Zjednoczonych sprawia, że perspektywa zakończenia wojny w Ukrainie pozostaje odległa. Wciąż nie widać sygnałów, które mogłyby świadczyć o zbliżeniu stanowisk stron konfliktu.
– Wszystko na to wskazuje, iż wojna na Ukrainie jeszcze trochę potrwa. Dziś mamy do czynienia z pewnym negocjacyjnym przeciąganiem liny. Czy rozmowy przyśpieszą, czy też nie, będzie zależało od dużych graczy na arenie międzynarodowej. Na dzisiaj, skoro panowie się rozeszli, nic nie wskazuje na to, że mamy jakiekolwiek perspektywy na to, iż to się szybko zakończy – oznajmił szef BBN.
Relacje Polski i Ukrainy trudno sprowadzić do jednego wymiaru. Z jednej strony oba państwa ściśle współpracują od początku rosyjskiej agresji. Z drugiej strony wciąż nierozwiązane pozostają kwestie historyczne, które od lat obciążają wzajemne stosunki.
– W relacjach z Ukrainą są dwa porządki, które trzeba rozdzielić. Jesteśmy sąsiadami, więc wiadomo, że mamy wspólną historię. Z naszej strony jest ona bolesna. To jest dla nas niezabliźniona rana na naszych relacjach. To, co się wydarzyło i skąd wyniknął ten konflikt, to był dla nas policzek. Nazywanie formacji, która walczy z najeźdźcą rosyjskim na cześć zbrodniarzy, to jest strategiczny błąd ukraiński. To musi zostać wyjaśnione. Po rozmowie Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim mamy pewną deklarację prezydenta Ukrainy. Jest to mały krok w dobrą stronę, tzn. otworzenie archiwum oraz otworzenie się na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Drugi porządek to jest kwestia definicji wspólnego wroga. Naszym wspólnym wrogiem jest Federacja Rosyjska. Rosja najechała na Ukrainę, napadła na nią i Ukraina się opiera. Dzieje się tak dlatego, że w pierwszych dniach, w kluczowym momencie napaści zbrojnej, to Polska stanęła na wysokości zadania i pomogła sąsiadom – akcentował gość programu „Polski punkt widzenia”.
radiomaryja.pl




