
[Jestem w Kościele] Paradoks Zmartwychwstania
Zastanawiając się, co napisać w dzisiejszym felietonie, który ukazuje się przecież w Niedzielę Zmartwychstania, sięgnąłem do monumentalnego dzieła autorstwa ks. abp. Fultona Sheena pt. „Życie Jezusa Chrystusa”. W rozdziale dotyczącym pustego grobu zwrócił on uwagę na następujący paradoks Zmartwychwstania: „Król spoczywał uroczyście, mając straż wokół siebie. Najbardziej zdumiewającym faktem w tym spektaklu czujności nad martwym było to, że nieprzyjaciele Chrystusa spodziewali się Zmartwychwstania, ale Jego przyjaciele nie. To wierzący byli sceptykami; to niewierzący byli łatwowierni. Jego wyznawcy potrzebowali i domagali się dowodów, nim dadzą się przekonać”.











