Wpisy

[Jestem w Kościele] Jaki szacunek do Najświętszego Sakramentu, taka wiara

Niektórzy pewnie bardzo by się zdziwili, gdyby im powiedzieć, że w kalendarzu liturgicznym nie istnieje coś takiego, jak oktawa Bożego Ciała. I to nie istnieje już od kilkudziesięciu lat – zniósł ją w 1955 r. papież Pius XII, pozostawiając jedynie trzy oktawy: Bożego Narodzenia, Zmartwychwstania Pańskiego i Zesłania Ducha Świętego (ta ostatnia z kolei została zlikwidowana w 1969 roku.) W świadomości wiernych jednak oktawa Bożego Ciała istnieje, dlatego że w Polsce zachowano jej zwyczaje, a więc przede wszystkim procesje eucharystyczne. To z pewnością cieszy, gdyż mało która prawda katolicka potrzebuje dziś szczególnej katechezy, obrony i ponownego odkrycia, jak prawda o rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii.

[Jestem w Kościele] Czy wiesz, że jesteś faszystą?

Kilka dni temu o mały włos, a jeden z najlepszych sędziów piłkarskich na świecie, Szymon Marciniak, zostałby odsunięty od prowadzenia finału Ligi Mistrzów. Wszystko dlatego, że pojawił się jako prelegent na konferencji biznesowej organizowanej przez lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena. I choć wydarzenie z polityką nie miało nic wspólnego, a Marciniak mówił wyłącznie o tym, jak sam osiągnął sukces (jako drugi sędzia w historii poprowadzi w jednym sezonie zarówno finał mundialu, jak i Ligi Mistrzów – trudno w tym fachu osiągnąć więcej), to jednak nie spodobało się to samozwańczym arbitrom moralności z antyrasistowskiego stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, którzy donieśli na sędziego do UEFY, swoją drogą również ucieleśnienia cnót wszelakich.

[Jestem w Kościele] Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono

W Bazylice Archikatedralnej we Fromborku przeniesiono tabernakulum z głównego do bocznego ołtarza. Jednocześnie zmieniony został kierunek sprawowania liturgii. Do tej pory bowiem fromborska katedra była jednym z niewielu miejsc, gdzie Mszę Świętą celebrowało się ad orientem. Teraz liturgia sprawowana jest już „przodem do ludu”. Pomijając kwestię tak rewolucyjnych działań w kontekście ochrony zabytkowej przestrzeni, ujawnia się tu nadgorliwość w realizowaniu rzekomych wskazań soborowych, a także wynikający z posoborowej reformy liturgicznej problem umiejscowienia tabernakulum.

[Jestem w Kościele] Nietolerancyjny Kościół

Jednym z najczęściej stawianych Kościołowi zarzutów jest jego nietolerancyjność. W naszych czasach, którym przyświeca hasło „Nie ma tolerancji dla braku tolerancji”, można by rzec, że to przestępstwo z gatunku tych najcięższych, obok faszyzmu, antysemityzmu i tym podobnych „izmów” (inna sprawa, że szafujący tymi oskarżeniami nie za bardzo zdają sobie sprawę, jakie jest prawdziwe znaczenie tych pojęć, tylko używają ich jako pałki na swoich przeciwników). W przypadku tolerancji mają jednak słuszność – tak, Kościół jest nietolerancyjny.

[NASZ TEMAT] Red. W. Grzywacz: Trzeba zwiększyć wysiłki, żeby bronić wiary przed wynaturzeniami w obrębie samego katolicyzmu

Trzeba mówić o tym, że wiara to nie jest coś, co się opiera wyłącznie na emocjach, a to właśnie można zaobserwować wśród wszystkich sekt tworzących się wewnątrz Kościoła. Podkreślanie racjonalnego aspektu wiary może uchronić dzisiaj wiernych przed takimi wynaturzeniami, bo widzimy, że wspólny mianownik jest jeden: uzależnienie emocjonalne i granie na emocjach – mówił red. Wojciech Grzywacz, publicysta, autor felietonów poświęconych bieżącym problemom Kościoła, w rozmowie z Redakcją Portalową Radia Maryja.

[Jestem w Kościele] Paradoks Zmartwychwstania

Zastanawiając się, co napisać w dzisiejszym felietonie, który ukazuje się przecież w Niedzielę Zmartwychstania, sięgnąłem do monumentalnego dzieła autorstwa ks. abp. Fultona Sheena pt. „Życie Jezusa Chrystusa”. W rozdziale dotyczącym pustego grobu zwrócił on uwagę na następujący paradoks Zmartwychwstania: „Król spoczywał uroczyście, mając straż wokół siebie. Najbardziej zdumiewającym faktem w tym spektaklu czujności nad martwym było to, że nieprzyjaciele Chrystusa spodziewali się Zmartwychwstania, ale Jego przyjaciele nie. To wierzący byli sceptykami; to niewierzący byli łatwowierni. Jego wyznawcy potrzebowali i domagali się dowodów, nim dadzą się przekonać”.

[Jestem w Kościele] (De)Ewangelizacja

W ostatnim czasie polską opinię publiczną połączyło słuszne oburzenie na „rekolekcje” wielkopostne dla młodzieży zorganizowane w Toruniu, a prowadzone przez grupę ewangelizacyjną „ELO” z Lichenia. Powinno to skłonić do refleksji nad szerszym problemem, którym jest uzasadnianie ewangelizacją najróżniejszych działań, które nie pomagają w głoszeniu Dobrej Nowiny, a wręcz nawet szkodzą sprawie np. poprzez zgorszenie – jak w tym przypadku – czy ośmieszenie.

[Jestem w Kościele] Katolicyzm „ale”

Roksana Węgiel, jedna z najsłynniejszych polskich piosenkarek młodego pokolenia, zapytana ostatnio o jej stosunek do aborcji, powiedziała: „Jestem katoliczką, ale uważam, że Bóg dał nam wolną wolę i  uważam, że nie powinno się nikomu niczego zabraniać”. Pomijam już poziom tej argumentacji, która oznacza w zasadzie, że całe prawo jest bez sensu, bo przecież każdy powinien robić to, co mu się żywnie podoba. Stawianie sprawy w taki sposób jak piosenkarka podsumował już wiele lat temu ks. abp Fulton Sheen, który stwierdził: „Jeżeli mówisz »Jestem katolikiem, ale…«, to znaczy, że nie jesteś katolikiem”.

[Jestem w Kościele] Nieposłuszni

Ks. Piotr Natanek, ks. Daniel Galus, ks. Michał Woźnicki, ks. Łukasz Prausa… To najbardziej znani suspendowani kapłani, którzy swoimi naukami i działaniami zwodzą niemałą grupę wiernych Kościoła katolickiego. Na tych przykładach doskonale widać, że problem schizmatyckich wspólnot w ostatnich latach staje się coraz bardziej powszechny i niebezpieczny.

[Jestem w Kościele] Kto naprawdę ma bielmo na oczach?

Reportaż TVNu przesądzający o tym, że św. Jan Paweł II wiedział o przypadkach pedofilii w Kościele i je tuszował przedstawia się jako efekt długotrwałego śledztwa i mozolnej pracy dziennikarskiej. Jednak analizując przedstawione przez tę stację rzekome dowody na tak poważne zaniedbania, trzeba powiedzieć, że rzeczywiście mamy tu do czynienia z tytułowym bielmem. Tyle, że dotyczy ono nie Jana Pawła II, ale właśnie autora reportażu i tych, którzy forsują taką tezę.

[Jestem w Kościele] Msza trydencka – największy problem Kościoła

Stolica Apostolska potwierdziła w minionym tygodniu restrykcyjną interpretację papieskiego motu proprio „Traditionis custodes”, radykalnie ograniczającego możliwość sprawowania tzw. Mszy Św. trydenckiej. Przede wszystkim Watykan uściślił, że nie można celebrować starej liturgii w kościołach parafialnych bez zgody Dykasterii Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Oznacza to, że samo udzielenie dyspensy przez biskupa diecezjalnego na podstawie Kodeksu Prawa Kanonicznego, z czego biskupi dość chętnie korzystali, jest niewystarczające. W każdym takim przypadku konieczne jest zezwolenie Stolicy Apostolskiej.