fot. PAP/EPA

Czy Unia Europejska poradzi sobie z kryzysem migracyjnym?

Kryzys migracyjny w Ceucie, choć częściowo zażegnany, nadal wywołuje w Europie wiele niepokoju. Sprawą zajęli się ministrowie spraw wewnętrznych Unii Europejskiej. W Maroku natomiast trwają procesy osób oskarżonych o udział w masowym przekroczeniu granicy, a mieszkańcy Ceuty mówią o niedoborach podstawowych artykułów.

Ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej podczas nadzwyczajnej wideokonferencji Rady UE omówili kryzys w Ceucie. Wyrazili pełną solidarność z Hiszpanią i pochwalili jej szybką reakcję. Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii podkreślił, że migranci nie przedostali się dalej na kontynent europejski.

– Wreszcie stało się jasne, że strefa Schengen w żaden sposób nie ucierpiała w wyniku kryzysu z 30 lipca – zaznaczył Fernando Grande-Marlaska, minister spraw wewnętrznych Hiszpanii.

Według szacunków rządu Hiszpanii do Ceuty wdarło się około 72 tysiące migrantów. Około 70 tysięcy już powróciło do Maroka. Potwierdzono śmierć co najmniej 141 osób, które próbowały wedrzeć się do Ceuty od strony morza – zdecydowana większość utonęła. Unia Europejska zaoferowała Hiszpanii pomoc, w tym doraźną pomoc finansową, aby wzmocnić ochronę granicy zewnętrznej w Ceucie – poinformował europejski komisarz ds. migracji, Magnus Brunner. 

– Jeśli chodzi o wsparcie ze strony naszych agencji, Frontex jest już obecny w Ceucie z ponad 30-osobową ekipą i oczywiście jest gotowy do dalszych działań. Również inne agencje Unii Europejskiej, takie jak Europol i nasza agencja ds. azylu, są gotowe do pomocy Hiszpanii – wskazał.  

Tymczasem w Maroku rozpoczęły się procesy 86 osób oskarżonych o wspieranie i udział w masowym wdarciu migrantów do Ceuty. Jak poinformowało Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka, 52 osoby zostały tymczasowo aresztowane. Zarzuty obejmują m.in. przewożenie migrantów w pobliże granicy, niesubordynację wobec władz, posiadanie broni, ataki na funkcjonariuszy oraz niszczenie mienia. Mimo że większość migrantów wróciła, w enklawie wciąż przebywa od 2,5 do 5 tysięcy osób, w tym co najmniej tysiąc nieletnich. Ostatnia fala migracyjna zdestabilizowała życie w enklawie.

Sytuacja w Ceucie jest bardzo krytyczna. Niektórzy ludzie boją się nawet wychodzić z domów. Prawda jest taka, że wiele osób napłynęło do miasta. Lokalne firmy po prostu nie nadążają, ponieważ dostępne zapasy wystarczały tylko dla mieszkańców Ceuty – wyjaśnił Mohamed, właściciel sklepu spożywczego. 

Kryzys w Ceucie wywołał dyskusję o stabilności Układu z Schengen – porozumienia o swobodnym przepływie osób obejmującego obecnie 29 państw europejskich.  

TV Trwam News

drukuj