Wypełniamy Jasnogórskie Śluby Narodu

Na podstawie tekstu
ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Wtorek, 30 maja
Do bram Ojczyzny niebieskiej

Słusznie nazywamy Matkę Boga "Bramą niebieską". Nie tylko dlatego, że przez
Nią zstąpił na ziemię Bóg Wcielony! Ale dlatego, że Maryja prowadzi nas za
Chrystusem do nieba.
Maryja stanęła przez Słowo Wcielone, które w Niej zamieszkało, najbliżej Trójcy
Świętej. I to zdumiewa wszelkie stworzenie! Przecież druga osoba Trójcy Świętej,
Syn Boży, w Maryi sobie obrał mieszkanie. A święte ciało Boga Wcielonego czerpało
wszystkie ludzkie owoce z macierzyńskiego oddania Maryi-Dziewicy. Nieskończenie
Święty brał z Niepokalanej ciało i krew, którą ofiarował na Krzyżu Ojcu niebieskiemu,
jako ofiarę czystą, świętą, niepokalaną.
Maryja przez Słowo Wcielone weszła w tak bliski związek z Trójcą Świętą jak
żadne stworzenie. A przez to stała się wzorem tego zjednoczenia dla nas wszystkich,
ochrzczonych w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Była dziełem Trójcy Świętej,
jak każdy z nas ma być mieszkaniem i świątynią Trójcy Świętej. Całe życie Trójcy
Świętej oświetliło wewnętrzne życie Maryi, podobnie jak ma nas oświetlać.
Matka Słowa Wcielonego stała się odtąd najdoskonalszym wzorem naszego wewnętrznego
poddania się Bogu, by został w nas ukształtowany Chrystus, byśmy zostali dlań
i matką, i bratem, i siostrą (por. Łk 8,21). Bóg wypisał całą swoją miłość
do człowieka w sercu Maryi. Bóg pokazał na Niej, jak wielkim może być człowiek
w oczach Bożych: "Uczynił mi wielkie rzeczy, który możny jest i święte imię
Jego" (Łk 1,49).
W Magnificat zapowiedziała Maryja miłosierdzie Wszechmocnego, które trwa przez
wszystkie pokolenia dla tych, którzy Mu służą w bojaźni. Zwyciężyła w nas wiara
w dobroć Boga Ojca, w serce Syna Bożego, w miłość Ducha Świętego. By dać świadectwo
swej silnej wierze w miłosierdzie Boże, Maryja stała wytrwale pod Krzyżem na
Kalwarii, chociaż wokół ciemności ogarnęły ziemię. Stała do ostatniej chwili,
aż doczekała się głosu z ust umierającego Jej Syna: "Oto syn Twój" (J 19,26).
Odtąd Maryja jest duchową Matką wszystkich idących do nieba wygnańców, synów
Ewy.
Maryja pierwsza stanęła w obronie maluczkich i łaknących! Została naszą Obrończynią
przeciwko mocarzom ciemności. W walce ze złem jest tarczą, która odbija wszystkie
śmiertelne pociski niegodziwego ducha ciemności. Ilu ludzi zawdzięcza Maryi
zwycięstwo nad złem, łaskę nawrócenia, może w ostatniej chwili życia! Jedna
modlitwa Witaj, Królowo jest świadectwem wiary narodów w potęgę zbawczą Współodkupicielki.
I dlatego śpiewamy tę pieśń nad grobem każdego wygnańca, syna Ewy.
Maryja pierwsza okazała światu Słońce sprawiedliwości, Chrystusa, Boga naszego.
Ten obraz powściąga nieprawość ludzi i sprawia, że życie na ziemi staje się
bardziej znośne. Macierzyński uśmiech Maryi rozbraja twarde serca i wskazuje
im sprawiedliwość i wyrozumiałość dla bliźnich. Dzięki temu ludzie przewrotni
łagodnieją, a uciśnieni doznają ulgi i odpocznienia.
Nie na próżno patrzyła Maryja z Góry Oliwnej na wstępującego do nieba Syna
swego. Miała przecież tę drogę zapamiętać, by sama mogła prowadzić nas do Syna
w niebo. Odszedł z ziemi Jezus, ale została Matka Jego. "W Twoim obliczu macierzyńskim
najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią."
Maryja jest na ziemi świadkiem drogi Chrystusowej do nieba. Kto patrzy na Nią,
widzi, że Maryja spogląda w niebo, że jest dla nas wszystkich "życiem, słodyczą
i nadzieją naszą". Ona pierwsza ukazuje się odchodzącym z tej ziemi, pozostawiając
ślad pogodnego uśmiechu na gasnących obliczach świętych. Ona pierwsza okazuje
na progu nieba "Jezusa, błogosławiony Owoc żywota swego".
Już tu na ziemi Królowa Wniebowzięta i Królowa Wszystkich Świętych staje tak
często na drodze naszej, aby przypomnieć, że Ona jest Bramą niebios. Spogląda
z obrazów do kołysek, zagląda do serc matek i dzieci, staje na przydrożach
i skrzyżowaniach ścieżek ojców i synów naszych, zdążających do pracy. Iluż
ludzi zatrzymuje po drodze, zgina ich kolana i skłania do uchylenia głowy,
do znaku Krzyża świętego, do jednej Zdrowaśki, do ufnej modlitwy Pod Twoją
obronę. Tak nieustannie otwiera nam oczy na inne życie, na nowe, wieczne życie!
Wciąż odsłania nam niebo, wciąż ukazuje się w tej bramie, przez którą przejść
mamy. Wielkim błogosławieństwem dla wędrowców tylu dróg jest Królowa Wniebowzięta,
patrząca z ziemi ku Synowi, który do nieba wstąpił.

drukuj