fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Warszawa: Sąd ponownie rozpatrzy sprawę Marka M., dotyczącą nieprawidłowości przy reprywatyzacji budynku przy ul. Targowej

Sąd Apelacyjny W Warszawie ponownie rozpatrzy sprawę znanego handlarza roszczeń Marka M., dotyczącą nieprawidłowości przy reprywatyzacji budynku przy ul. Targowej. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację obrony i uchylił wyrok półtora roku pozbawienia wolności.

Marek M. jest oskarżany o nieprawidłowości przy reprywatyzacji kamienicy przy ul. Targowej 66. W grudniu 2018 roku warszawski sąd okręgowy wymierzył mu karę 60 tys. zł grzywny. Rok później stołeczny sąd apelacyjny zmienił wyrok na półtora roku więzienia oraz 60 tys. zł grzywny.

Marek M. złożył kasację w tej sprawie, do której przychylił się Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu sąd wskazał, że powodem tej decyzji było naruszenie zasad zmiany wyroku na niekorzyść oskarżonego przez sąd II instancji.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zaznacza, że sprawa Marka M. pokazuje problemy w polskim sądownictwie. Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej zwrócił uwagę, że istotą sporu nie jest wina oskarżonego, ale wysokość kary, jaką ma odbyć.

– Niestety, jesteśmy świadkami „sędziowskiego ping-ponga” w sprawie afery reprywatyzacyjnej, w której cieszy się wyłącznie Marek M., ponieważ żaden z wyroków nie kwestionuje popełnionych rzez niego czynów, ale wszystko rozbija się o to, czy poniesie odpowiedzialność za sprawy, które zostały mu udowodnione w wyrokach. Widzimy, że sędziowie interpretując prawo, zapominają o swojej podstawowej roli – wymierzaniu sprawiedliwości –  podkreślił Sebastian Kaleta.

Sprawa wokół kamienicy przy ul. Targowej 66 sięga 2014 roku. Wówczas Marek M., jako kurator ustanowiony dla współwłaścicielki nieruchomości, miał występować z kolejnymi wnioskami do sądu o rozszerzenie jego kurateli. Jednak – jak wskazuje prokuratura – Marek M. miał zataić fakt, że współwłaścicielka kamienicy zmarła w czerwcu 1974 r.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj