Fot. Agnieszka Radzik

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik o ogólnoeuropejskim proteście rolników: Niestety głos rolników nie jest słuchany i dlatego osoby, które na co dzień konkurują ze sobą, dziś mówią jednym głosem

Bardzo wiele propozycji wychodzących wprost z Komisji Europejskiej  podejmowane są ponad głowami rolników, czyli osób bezpośrednio zainteresowanych różnymi propozycjami. Niestety głos rolników nie jest słuchany, nie jest dostatecznie brany pod uwagę i dlatego osoby, które na co dzień konkurują ze sobą, dziś mówią jednym głosem – mówił Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.85833?fbclid=IwAR2WJmQD3_OSa6ynJNooIxOBm4uxPOTsCB6eR4UK-XOJpwm97XAJPdBgcNA

Na 13-14 grudnia 2021 roku zaplanowano ogólnoeuropejski protest rolników w Brukseli [czytaj więcej].

Inicjatywa wychodzi z Polski, która ma za zadanie podpalić do pozytywnego działania europejskich rolników. Dziś rolnicy bardzo mocno muszą walczyć o swoje – mówił Szczepan Wójcik.

Jak zaznaczył prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, musimy walczyć o rolnictwo polskie i europejskie, ponieważ liczne niekorzystne przepisy wychodzą z Komisji Europejskiej.

Polskie ustawodawstwo musi się dostosować, a finalnie polscy rolnicy muszą zaimplementować różne rozwiązania w życie. Dzisiaj dochodzi do bardzo bezprecedensowej sytuacji, jaka jeszcze nigdy nie miała miejsca w Europie, że kraje, które na co dzień konkurują ze sobą, takie kraje jak: Polska, Holandia, Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, ale też Litwa, Łotwa, Grecja i inne kraje, mówią jednym głosem, współpracują ze sobą i dochodzi do pewnych konsolidacji środowisk, które bardzo mocno zagrożone są propozycjami Zielonego Ładu – podkreślił.

Szczepan Wójcik wskazał również cele protestu.

Celem jest to, żeby głos rolników został wreszcie usłyszany, bowiem bardzo wiele propozycji wychodzących wprost z Komisji Europejskiej  podejmowane są ponad głowami rolników, czyli osób bezpośrednio zainteresowanych różnymi propozycjami. Niestety głos rolników nie jest słuchany, nie jest dostatecznie brany pod uwagę i dlatego osoby, które na co dzień konkurują ze sobą, dziś mówią jednym głosem – akcentował gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj