fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Niezłomnych Kapłanów było wielu

Było wielu Niezłomnych Kapłanów. Chociażby ci, którzy poszli wspierać strajkujących w 1980 roku. (…) Wszystko to łączyło się z ryzykiem i mogło bardzo wiele kosztować w tych czasach – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam prof. Wojciech Polak, historyk.

Wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu zauważył, że kapłani „w całych dziejach Polski byli z narodem, walczyli – odpowiednimi dla nich metodami – o niepodległość, wspierali duchowo polskich patriotów”.

– Wiek XX, który dla naszego narodu był szczególnie dramatyczny, też łączył się z kapłanami. Najpierw wspierali naród w walce o niepodległość w czasie – jak ją wtedy nazywano – Wielkiej Wojny. Duchowni byli w Legionach, w Armii Hallera, w korpusach polskich na Wschodzie. Wtedy ks. Ignacy Skorupka poderwał żołnierzy walczących o ocalenie Warszawy. Kapłani byli z narodem także w czasie II wojny światowej. Tutaj postaw bohaterskich mamy jeszcze więcej. Mamy kapłanów walczących w czasie kampanii wrześniowej, kapelanów Armii Krajowej wspierających działania konspiracyjne, duchownych wspomagających żołnierzy w formacjach zbrojnych na Zachodzie, np. w bitwie pod Monte Cassino, pod Tobrukiem. Mamy też bohaterskich kapłanów, którzy nawet na straconych placówkach Powstania Warszawskiego trwali razem z żołnierzami – wskazał gość TV Trwam.

Prof. Wojciech Polak zaznaczył, że „jest też bohaterstwo innego rodzaju. Mamy kapłanów, ale też i siostry zakonne, które np. ratowały dzieci żydowskie”.

– Siostry zakonne masowo prowadziły sierocińce, gdzie dzieci żydowskie trafiały i wystawiano im metryki chrztu. W kościele w getcie warszawskim też mamy dzielnych księży. Wystawili oni 3 tys. fałszywych aktów chrztu. Każdy Żyd, który się po to zgłaszał, dostawał dokument bez pytania. Chodziło o to, aby ratować ich życie. Pamiętajmy, z jakim ryzykiem się to łączyło – mówił.

Historyk zauważył, że „po wojnie niezłomność jest immanentną cechą większości kapłanów”.

– Z jednej strony mamy tych walczących w oddziałach żołnierzy niezłomnych, konspirujących, ginących z rąk komunistów. Z drugiej strony, każdy przeciętny kapłan w czasach stalinizmu czy w latach późniejszych musiał właściwie wykazywać się niezłomnością, oporem wobec władz komunistycznych, które Kościół niszczyły wszelkimi metodami. (…) Musimy pamiętać, że było wielu Niezłomnych Kapłanów. Chociażby ci, którzy poszli wspierać strajkujących w 1980 roku. Nam się dzisiaj wydaje, że cóż oni strajkowali – przyszedł kapłan, odprawił Mszę św., ale wtedy to było tak, jak wspominał bł. ks. Jerzy Popiełuszko: „byłem pierwszym księdzem, który przyszedł do Huty Warszawa i odprawił Mszę św.”. Wszystko to łączyło się z ryzykiem. To mogło kosztować bardzo wiele w tych czasach – podkreślił prof. Wojciech Polak.

radiomaryja.pl

drukuj