fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Mec. J. Kwaśniewski o propozycji dot. uniemożliwienia odmowy przyjęcia mandatu: W wielu sytuacjach obywatel, który będzie miał poczucie niesprawiedliwości, zrezygnuje z jej dochodzenia, ponieważ nie będzie wiedział, jak to zrobić

Mówimy raczej o rozwiązaniach mniej lub bardziej sprawnych, mniej lub bardziej technicznie oferujących pewien łatwy dostęp do wymiaru sprawiedliwości obywatelowi. Możliwość odmowy przyjęcia mandatu daje obywatelowi tę pewność, że jeżeli sprawa nie jest zupełnie jasna w chwili zdarzenia, sprawą zajmie się sąd. Jeżeli ta propozycja zmusza obywatela do złożenia skomplikowanego pisma procesowego, to w bardzo wielu sytuacjach obywatel, który będzie miał poczucie niesprawiedliwości, zrezygnuje z dochodzenia z tej sprawiedliwości, bo po prostu nie będzie wiedział, jak to zrobić – mówił w rozmowie z portalem radiomaryja.pl mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Do Sejmu w ostatnich dniach wpłynął projekt nowelizacji Kodeksu postępowania ws. o wykroczenia autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Jedna z propozycji zawarta w projekcie przewiduje zlikwidowanie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego i wprowadzenie możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu [więcej].

Ten pomysł spotkał się z wieloma głosami krytyki, nie tylko ze strony polityków opozycji, ale również części środowiska prawniczego oraz opinii publicznej.

W ocenie mec. Jerzego Kwaśniewskiego, proponowane rozwiązanie będzie trudne do zrozumienia dla osób, które zostaną ukarane mandatami.

– Jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni, nawet nie prawnicy, że można odmówić przyjęcia mandatu, kiedy sprawa trafia do sądu, że wtedy można dostać karę większą niż ta, którą proponował policjant. Dzięki temu, że to jest tak szeroko zrozumiałe, ta prosta procedura karna, z którą spotykamy się przecież relatywnie często nie sprawia Polakom trudności. Wprowadzenie obowiązku złożenia formalnego zażalenia, czyli dosyć skomplikowanego pisma procesowego plus wprowadzenie prekluzji dowodowej, czyli zakazu powoływania nowych dowodów na późniejszych etapach procesu spowoduje, że bardzo wiele osób będzie miało poczucie niesprawiedliwości rozstrzygnięcia. Ja osobiście rekomendowałbym zmianę tej propozycji i raczej umożliwienie wydłużenia odmowy przyjęcia mandatu, dania siedmiu dni na odmowę przyjęcia mandatu. Wiele osób wtedy otrząśnie się z tych pierwszych emocji, ostatecznie mandat przyjmie – wskazał rozmówca portalu Radia Maryja.

Prezes Instytutu Ordo Iuris zwrócił uwagę na pozytywne rozwiązania zawarte w projekcie. Dotyczą one możliwości wydawania nakazów sądowych przez referendarzy sądowych w prostych sprawach.

– Projekt ustawy pozwala na wydawanie tzw. nakazów karnych, czyli takich prostych wyroków w prostych sprawach karnych, referendarzom sądowym, czyli nie pełnym sędziom, tylko urzędnikom sądowym, którzy w różnych innych sprawach rejestrowych czy w księgach wieczystych już dzisiaj wydają takie proste orzeczenia. To rzeczywiście bardzo odciążyłoby wymiar sprawiedliwości i  nie ma żadnego powodu, żeby tymi zupełnie najprostszymi sprawami zajmowali się sędziowie – ocenił mecenas.

Nie ma ryzyka, aby wprowadzenie zmian dot. odmowy przyjmowania mandatów mogło stanowić pole do nadużyć ze strony funkcjonariuszy policji – zaznaczył prawnik.

– Ja zasadniczo bardzo wysoko oceniam stopień zdyscyplinowania policji w Polsce i my na dzień dzisiejszy nie obserwujemy takich nadużyć przy procedurach mandatowych. Nie upatrywałbym raczej takiego ryzyka w tej nowej procedurze – powiedział.

Przedstawiciele wnioskodawców tłumaczą, że wprowadzenie zmian dot. uniemożliwienia odmowy przyjmowania mandatów spowoduje odciążenie sądów. Jerzy Kwaśniewski zgodził się z tym argumentem, jednak – jak zauważył – działoby się to kosztem ludzi, którzy zostali ukaranymi mandatami.

– Czasami być może ukaranych mandatami niesprawiedliwie, bo przede wszystkim to obniżenie ilości pracy w sądach wynikałoby z trudności w odwołaniu się od mandatu – wyjaśnił mecenas.  

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przekonywał, że projekt ws. mandatów nie ogranicza prawa obywatela do sądu, lecz to prawo rozszerza [więcej].

– W mojej ocenie trudno rozpatrywać w ogóle ten projekt w kategorii prawa do sądu. Żadne z tych rozwiązań nie byłoby sprzeczne z zasadą prawa do sądu, które jest jednym z praw człowieka. Mówimy raczej o rozwiązaniach mniej lub bardziej sprawnych, mniej lub bardziej technicznie oferujących pewien łatwy dostęp do wymiaru sprawiedliwości obywatelowi. Możliwość odmowy przyjęcia mandatu daje obywatelowi tę pewność, że jeżeli sprawa nie jest zupełnie jasna w chwili zdarzenia, sprawą zajmie się sąd. Jeżeli ta propozycja zmusza obywatela do złożenia skomplikowanego pisma procesowego, to w bardzo wielu sytuacjach obywatel, który będzie miał poczucie niesprawiedliwości, zrezygnuje z dochodzenia z tej sprawiedliwości, bo po prostu nie będzie wiedział, jak to zrobić – akcentował prezes Instytutu Ordo Iuris.

radiomaryja.pl

drukuj