fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk: Wyjście W. Brytanii z UE to ogromny cios dla wspólnoty europejskiej. To tak, jakby z Unii wyszło 16 najmniejszych krajów

Trzeba powiedzieć, że wyjście Wielkiej Brytanii – niezależnie od tego, kiedy ono się odbędzie i w jaki sposób – jest ogromnym ciosem wobec wspólnoty europejskiej. Do tej pory ta wspólnota tylko się rozszerzała o kolejne kraje, a teraz wychodzi z niej jeden kraj, przy czym nie jest to jakiś przeciętny kraj europejski – to jest druga gospodarka europejska. To tak, jakby wyszło 16 najmniejszych krajów z UE – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja europoseł Prawa i Sprawiedliwości dr Zbigniew Kuźmiuk.

Wielka Brytania oraz Unia Europejska osiągnęły porozumienie w sprawie warunków brexitu.

– To, co było możliwe po stronie Unii Europejskiej, premierowi Johnsonowi udało się załatwić, choć wydawało się, że nie będzie to możliwe, bo przez jakiś czas, do momentu, kiedy został premierem Wielkiej Brytanii, uderzał głową o mur. Ale od kilku tygodni ten mur udało się skruszyć i w ramach tego porozumienia, które wynegocjowała jego poprzedniczka, uzyskał pewne koncesje. Przede wszystkim to nowe porozumienie nie zostawia Irlandii Północnej – bo tutaj toczyła się ta batalia – bezterminowo w unii celnej z UE. Chodziło o tzw. backstop, czyli tę granicę pomiędzy Republiką Irlandii, która pozostaje w Wielkiej Brytanii, a Irlandią Północną – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Na to, co premier Boris Johnson uzyskał w negocjacjach z UE, nakłada się sytuacja w Wielkiej Brytanii – zwrócił uwagę europoseł PiS.

– Tak się składa, że rząd Johnsona nie ma większości, jest rządem mniejszościowym. Nastąpił rokosz 10 posłów z Irlandii Północnej. Poza tym w samych konserwatystach są podziały. Część tych posłów Johnson po prostu wyrzucił z własnej partii i to jest kłopot. Wprawdzie Johnson zarzekał się w Brukseli, że on uzyska w głosowaniu poparcie dla tej umowy, ale ta sprawa wisi na włosku. Tu jeszcze trzeba wziąć pod uwagę jedną ważną rzecz: w Wielkiej Brytanii toczy się już w tej chwili intensywna kampania wyborcza. Niezależnie od rozwoju wypadków, czy Wielka Brytania wyjdzie z dniem 1 listopada z UE czy nie, odbędą się przedterminowe wybory. Tak naprawdę trwa w tej chwili wielka kampania wyborcza i gdyby Johnsonowi udało się przeforsować w Izbie Gmin poparcie dla tej nowej umowy, to oczywiście byłby wielkim zwycięzcą, a tym samym partia konserwatywna zapewne wygrałaby te wybory – wyjaśnił polityk.

Z unijnego i polskiego puntu widzenia dobrze byłoby, żeby Wielka Brytania wychodziła z UE z umową. Bezumowny brexit oznaczałby straty gospodarcze dla wielu państw członkowskich Unii – podkreślił dr Zbigniew Kuźmiuk.

– Tak naprawdę unia 27 krajów ma z Wielką Brytanią nadwyżkę roczną w bilansie handlowym rzędu 100 mld funtów. To jest olbrzymia nadwyżka. To oznacza, że o tyle więcej towarów jest eksportowanych z UE, niż importowanych z Wielkiej Brytanii. To jest w interesie np. Niemiec, których samochody w dużej części wędrują m.in. na rynek brytyjski. To jest także sprawa unijnego budżetu, tego jeszcze obecnie trwającego, bo przypomnę, że jesteśmy w perspektywie finansowej 2014-2020, a więc Wielka Brytania, nawet gdyby wyszła 1 listopada, to do końca 2020 roku płaci składkę, tak jakby była członkiem. Co więcej, płaci zobowiązania ciągnione, bo ten budżet będzie rozliczany do 2023 roku. (…) Gdyby wyszła bez umowy, to oczywiście nie miałaby takiego obowiązku. Tę dziurę należałoby czymś wypełnić – nie bardzo wiadomo, czy płatnicy netto zechcieliby się dorzucić – akcentował ekonomista.

Europoseł PiS przypomniał, że proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ciągnie się już od trzech lat.

– Jesteśmy już wszyscy tym wychodzeniem Wielkiej Brytanii z UE zmęczeni. Natomiast trzeba powiedzieć, że wyjście Wielkiej Brytanii – niezależnie od tego, kiedy ono się odbędzie i w jaki sposób – jest ogromnym ciosem wobec wspólnoty europejskiej. Do tej pory ta wspólnota tylko się rozszerzała o kolejne kraje, a teraz wychodzi z niej jeden kraj, przy czym nie jest to jakiś przeciętny kraj europejski – to jest druga gospodarka europejska. To tak, jakby wyszło 16 najmniejszych krajów z UE – tłumaczył polityk.

Odpowiedzialność polityczną za decyzję społeczeństwa brytyjskiego o opuszczeniu UE ponoszą obecni kierownicy wspólnoty – ocenił gość „Aktualności dnia”.

– Oczywiście, strona brytyjska także, ale Jean-Claude Juncker i Donald Tusk w jakimś sensie przyczynili się do tego, że Brytyjczycy powiedzieli „dość”. Dobrze by było, żeby to osłabienie, bo ono już nieuchronnie nastąpi, nastąpiło jednak w sposób uporządkowany i do tego przydałaby się ta umowa – powiedział.

Całą rozmowę z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj