fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Dr hab. H. Karp o atakach na Fundację Lux Veritatis: Warto skupić się na sieci obywatelskiej Watchdog i zapytać o jej struktury finansowania; każdy ma prawo się z tym zapoznać

Warto skupić się – moim zdaniem – na samej sieci obywatelskiej Watchdog i zapytać bardzo spokojnie o struktury finasowania tej organizacji tak, żeby organizacja, która żąda transparentności, stoi na straży prawa do informacji, sama wykazała pogłębioną, dokładną, aktualną strukturę swojego finansowania i środków materialnych, które pozwalają jej funkcjonować. Myślę, że każdy z nas ma prawo się z tym zapoznać – powiedziała dr hab. Hanna Karp we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Nie ustają ataki Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska na Fundację „Lux Veritatis”. Stowarzyszenie złożyło subsydiarny akt oskarżenia przeciwko członkom zarządu Fundacji, czyli o. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR, o. Janowi Królowi CSsR i Lidii Kochanowicz-Mańk, zarzucając im popełnienie przestępstwa nieudzielenia informacji o wydatkowanie środków publicznych. Taka informacja została jednak w części udzielona [więcej].

Dr Hanna Karp wskazała, iż trzeba spojrzeć na to, co zostaje w świadomości słuchaczy po natłoku informacji dotyczących toruńskich mediów.

Słuchacze, różnego rodzaju odbiorcy mediów dowiadywali się, że ktoś ważny, założyciel Radia Maryja stanie przed sądem. Właściwie już w tych nagłówkach nie ma prawdy, jest jakieś dziwne budowanie atmosfery sensacji. Co zostaje w świadomości słuchaczy? To, że Fundacja należąca do o. Tadeusza Rydzyka robi jakiegoś rodzaju dziwne uniki, jest wzywana przez sąd, ponieważ nie chcę złożyć jakiegoś rodzaju dokumentu, sprawozdań, coś ukrywa. Taki przekaz utrwala się w świadomości odbiorców, nie tylko życzliwych, ale i nieżyczliwych tej rozgłośni – dodała.

Pomimo tego, że przedstawiciele Fundacji Lux Veritatis, która jest właścicielem TV Trwam, składają obszerne wyjaśnienia w radiu, prasie i telewizji, przekaz jednak nie trafia do oskarżyciela. Watchdog Polska nie przyjmuje ich do wiadomości – zauważyła medioznawca.

Paradoksalnie stowarzyszenie (Watchdog Polska – red.) – jak czytamy w jego różnego rodzaju dokumentach – stoi na straży prawa do informacji, a nie przyjmuje tych informacji, które do niej docierają, które są w jej stronę kierowane. Zajmuje się prawami człowieka, zajmuje się ochroną ludzkiej godności. Z tego co się dowiadujemy organizacja, która działa w Polsce od 2003 roku, ma gwarantować wolność wyrażania opinii i bezpieczeństwa przed nadużyciami władzy. To stowarzyszenie jest już przynajmniej 17 rok w Polsce i czy słyszeliśmy o niej tak głośno, jak teraz? – dodała.

Radziłabym skupić się na samym Watchdog’u, który stosuje bardzo wybiórczą politykę – zaznaczyła medioznawca.

Warto skupić się – moim zdaniem – na samej sieci obywatelskiej Watchdog i zapytać bardzo spokojnie o struktury finasowania tej organizacji tak, żeby organizacja, która żąda transparentności, stoi na straży prawa do informacji, sama wykazała pogłębioną, dokładną, aktualną strukturę swojego finansowania i środków materialnych, które pozwalają jej funkcjonować. Myślę, że każdy z nas ma prawo się z tym zapoznać – podsumowała.

Całą rozmowę z dr. Hanną Karp można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj