fot. PAP/Andrzej Grygiel

[TYLKO U NAS] B. Hutek o transformacji energetycznej: Mam nadzieję, że kupujemy sobie teraz czas i może ktoś w końcu wróci do węgla

Jestem może zbyt dużym optymistą, ale liczę na to, że za dwa, trzy, może cztery lata w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i wróci do własnych źródeł wytwarzania energii. Mam nadzieję, że kupujemy sobie tylko czas i może ktoś w końcu w końcu wróci do węgla – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności”.

We wtorek 13 marca miała miejsce kolejna tura rozmów ze stroną rządową w sprawie umowy społecznej dla górnictwa.

– Dochodzimy już – mam nadzieję – do końca. Pozostały tylko dwa rozbieżne punkty. Wczoraj udało nam się domówić gwarancję zatrudnienia dla pracowników, którzy pracują w kopalniach i będą one zapisane w ustawie. To są gwarancje, które podpisaliśmy 25 września wraz z umową gwarantująca pracę do emerytury ludziom „na dole” i „na przeróbce” – mówił szef górniczej „Solidarności”.

Działacz wskazał, że do ustalenia pozostała jeszcze indeksacja wynagrodzeń na kolejne lata oraz kwestia obecności społecznych obserwatorów na rozmowach w Brukseli. Kolejna tura rozmów odbędzie się w piątek 16 kwietnia.

– Mam nadzieję, że tematy, które zostały do dogadania, dogadamy, bo ministrowie są zdeterminowani i sprawni, żeby to dokończyć. Potem dalsza droga – musimy z jednolitym tekstem całej umowy społecznej wrócić do swoich struktur związkowych. Trzeba ją jeszcze raz przeczytać, czy nie ma tam jakichś błędów czy rzeczy wymagających poprawek, czy jeszcze nie ma tam jakiegoś haczyka, który trzeba będzie poprawić. Wtedy ewentualnie dojdzie do podpisania tej umowy społecznej – wyjaśnił Bogusław Hutek.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że gdyby miał możliwość, wolałby nigdy nie podpisywać wspomnianej umowy społecznej, gdyż zakłada ona likwidację polskiego górnictwa węgla kamiennego.

– Sytuacja jest taka, a nie inna. Niestety Bruksela, wbrew temu, co się dzieje na świecie, ogranicza produkcję energii z węgla. Chiny zwiększają wydobycie, Indie też zwiększają. Kiedyś byli jeszcze Amerykanie, ale teraz, przy nowym prezydencie, też są zapowiedzi, że będą odchodzić od węgla, ale dla Amerykanów liczy się biznes, więc nie wiadomo, czy będą rzeczywiście odchodzić od węgla. Cały świat wraca do węgla czy jest przy węglu, natomiast Europa sukcesywnie chce odejść od węgla, chociaż odpowiada za niecałe 9 proc. emisji dwutlenku węgla – zwrócił uwagę szef górniczej „Solidarności”.

Związkowiec ma jednak nadzieję, że za jakiś w Polsce zrezygnuje się z problematycznych dla gospodarki krajowej unijnych pomysłów.

– Jestem może zbyt dużym optymistą, ale liczę na to, że za dwa, trzy, może cztery lata w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i wróci do własnych źródeł wytwarzania energii – powiedział Bogusław Hutek.

Dodał, że obecne postępy w energetyce pozwalają na niemal bezemisyjne spalanie węgla. Istnieją np. instalacje wyłapujące dwutlenek węgla i umieszczające go pod ziemią.

– Mam nadzieję, że kupujemy sobie tylko czas i może ktoś w końcu w końcu wróci do węgla – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Umowa społeczna porusza jednak temat inwestycji w niskoemisyjne metody spalania węgla jako pewnego etapu przejściowego pomiędzy energetyką węglową a całkowicie bezemisyjną.

– To są nowoczesne technologie, o których mówiłem. To jest też produkcja błękitnego czy bezdymnego paliwa z węgla, które jeśli będzie produkowane, to nie będzie trzeba wymieniać pieców, bo będzie to węgiel bezdymny, więc emisja przez komin będzie nieduża – wyjaśnił Bogusław Hutek.

Działacz zwrócił uwagę, że w kwestii energetyki i ograniczania emisji wysyła sprzeczne komunikaty.

– Jestem zdziwiony, że my negocjujemy, są deklaracje premiera i rządu polskiego, że będzie okres przejściowy trwający 29 lat i inwestycje, a z drugiej strony ci sami ministrowie zaczynają robić coś innego. Czekam na ogłoszenie transformacji energetycznej czy wydzielenia aktywów, żebyśmy na sto procent wiedzieli, w jakim kierunku to zmierza i jak to ma wyglądać – mówił szef górniczej „Solidarności”.

Całość rozmowy z Bogusławem Hutkiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj