fot. pixabay.com

Znamy pierwszych przedstawicieli polskich partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Prawo i Sprawiedliwość jeszcze oficjalnie nie ogłosiło swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, jednak nieoficjalnie mówi się, że liderami PiS zostaną m.in. Daniel Obajtek, Jacek Kurski i Mariusz Kamiński. Tymczasem z koalicji rządzącej do Brukseli chcą wyjechać ministrowie kluczowych resortów.

Komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości zatwierdził listy z kandydatami do Parlamentu Europejskiego, jednak prezes PiS, Jarosław Kaczyński, zastrzegł sobie prawo do zmian do ostatniego momentu.

– Proszę pamiętać, że u nas w partii jest taka praktyka, iż w sytuacjach szczególnych prezes partii, w tym przypadku ja, może dokonać jakichś drobnych korekt – mówił Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Na Mazowszu listę ma otworzyć były szef Republikanów, Adam Bielan, a tuż za nim będzie były wiceminister spraw wewnętrznych, Maciej Wąsik. W Lubelskiem jedynką zostanie były minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński. Drugie miejsce jest jeszcze nieustalone, ale pod uwagę bierze się profesora Mieczysława Rybę. Alternatywą dla niego ma być poseł Dariusz Stefaniuk. Europoseł Ryszard Czarnecki wystartuje z Wielkopolski.

– Jestem skromnym robotnikiem winnicy pańskiej i to, co zostanie mi wyznaczone, będę realizował – stwierdził Ryszard Czarnecki, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego.

Ryszard Czarnecki będzie starował z drugiego miejsca, tuż za prezydenckim ministrem Wojciechem Kolarskim. Liderem na Podkarpaciu zostanie były prezes Orlenu, Daniel Obajtek. Do ostatniego momentu miały się ważyć losy Jacka Kurskiego.

– Są jakieś wątpliwości w partii co do kandydatury Jacka Kurskiego? – zapytał dziennikarz.

 – Nieee – odpowiedział Ryszard Terlecki, poseł PiS, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS.

Były prezes TVP zostanie liderem listy podlaskiej. Obecny europoseł Karol Karski wystartuje z drugiego miejsca. W Warszawie o miejsce w Parlamentu Europejskiego powalczą Małgorzata Gosiewska z jedynki, a z dwójki były kandydat na prezydenta Warszawy, Tobiasz Bocheński.

Z ramienia Koalicji Obywatelskiej do Brukseli wybierają się czołowi ministrowie, m.in. Marcin Kierwiński, Bartłomiej Sienkiewicz i Borys Budka. Minister kultury złożył już dymisję na ręce premiera. Ministrowie Borys Budka i Marcin Kierwiński mają podać się do dymisji w momencie rozpoczęcia kampanii, a to oznacza rekonstrukcję rządu.

– Zobaczymy, jaka będzie skala zmian, bo nasi partnerzy koalicyjni nie ogłosili ostatecznie jeszcze swoich list. Zobaczymy, jacy tam będą ministrowie, ale rekonstrukcja była od dawna przez premiera zapowiadana – wskazał Jan Grabiec, szef kancelarii premiera.

Ze wstępnych informacji wynika, że listę Lewicy w Warszawie otworzy szef klubu, poseł Anna Maria Żukowska. Na listach znajdą się także byli premierzy, postkomuniści, czyli Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz. Do Brukseli chcą wyjechać także obecni wiceministrowie: Krzysztof Śmiszek z Dolnego Śląska i Joanna Scheuring-Wielgus z Wielkopolski.

– Walczymy o to, żeby mieć co najmniej reprezentację sięgającą pięciu, może sześciu, eurodeputowanych. 10 procent poparcia to jest nasz cel – podkreślił wicepremier Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji.

Trzecia Droga przedstawi swoje listy najpóźniej do poniedziałku. O ile partia Szymona Hołowni nie zamierza wystawiać swoich obecnych ministrów, tak jedynką z województwa wielkopolskiego ma być obecny minister rozwoju i technologii, Krzysztof Hetman z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Zaraz okaże się, że zaraz będziemy musieli powywoływać cały skład nowego rządu, bo wszyscy ci Państwo połakomili się na fructusy unijne – oznajmił Marcin Jakóbczyk, prawnik.

Oficjalnie do rekonstrukcji rządu ma dojść 10 maja.

TV Trwam News

drukuj