fot. pixabay.com

[NASZ DZIENNIK] Kolejny szpital śmierci?

Dyrekcja Szpitala im. A. Falkiewicza we Wrocławiu zamierza zatrudnić na oddziale ginekologii aborterkę Gizelę Jagielską – informuje „Nasz Dziennik”.

Jeszcze do 2024 roku Szpital im. A. Falkiewicza we Wrocławiu na Brochowie cieszył się ogromną sławą i był jednym z najlepszych ośrodków położniczych na Dolnym Śląsku. Pod względem liczby porodów zajmował ósme miejsce w Polsce. Bez wątpienia była to zasługa dr inż. Agnieszki Chrobak. Jako dyrektor szpitala uczyniła z niego miejsce, które chroniło ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Od 2022 roku, kiedy objęła stanowisko, do 2024 roku w szpitalu nie zabito ani jednego dziecka. Niestety, w październiku 2024 roku władze województwa zdecydowały o odwołaniu jej ze stanowiska dyrektora, a ona sama do dnia dzisiejszego zmaga się z nagonką tylko dlatego, że nie zgodziła się na zabicie w szpitalu nienarodzonego dziecka na podstawie zaświadczenia od psychiatry i sprowadziła do szpitalnej kaplicy relikwie bł. Rodziny Ulmów oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki, mających stanowić wsparcie duchowe dla pacjentów i personelu.

Choć w dalszym ciągu w misję szpitala im. A. Falkiewicza jest wpisane: „Dbamy o każde życie”, a placówka ma tzw. III stopień referencyjności, czyli ma być miejscem bezpiecznego porodu dla dzieci z wadami genetycznymi, to obecna dyrekcja szpitala, mimo głosu sprzeciwu personelu, zamierza zatrudnić aborterkę Gizelę Jagielską. Alarmują o tym organizacje pro-life. Jak wskazuje Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina, to przykład próby postawienia na piedestale zdeklarowanej aborterki.

– Jagielska zabiła w szpitalu w Oleśnicy zastrzykiem w serce dziecko w 9. miesiącu życia płodowego – umyślnie pozbawiła je życia w brutalny sposób. Teraz ma zostać koordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego, co da jej dostęp do bardzo wielu dzieci. Popieranie i promowanie takiej osoby to zaprzeczenie wartościom, na których opiera się medycyna i praktyka lekarska – komentuje rozmówca, wskazując, że jeśli Gizela Jagielska faktycznie zostanie zatrudniona w tym szpitalu, stanie się on kolejnym szpitalem śmierci.

– Nie ma innej opcji – jeśli Jagielska tam przejdzie, aborcja stanie się częścią szpitalnej codzienności. Nawet jeśli osoby będą chciały korzystać z klauzuli sumienia, to w jakiś sposób zetkną się z zabijaniem dzieci. O tej rzeczywistości opowiadają byli podwładni Gizeli Jagielskiej w filmie pt. „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” – akcentuje Krzysztof Kasprzak.

 

„Nasz Dziennik” zwrócił się do dyrekcji szpitala z prośbą o potwierdzenie zamiaru nawiązania przez placówkę współpracy z aborterką. Czeka na odpowiedź.

Odwet lewicy

Jak zauważa prof. Bogdan Chazan, ginekolog-położnik, to, co obecnie się dzieje, jest rodzajem odwetu środowisk lewicowych na dyrektorach szpitali, którzy poważnie podchodzili do obowiązku ratowania w swoich placówkach każdego życia.

– Chcą zatrudnić we wrocławskim szpitalu kogoś, kto wsławił się w sposób haniebny zabijaniem nienarodzonych dzieci – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Bogdan Chazan.

W czasie gdy funkcję dyrektora pełniła dr inż. Agnieszka Chrobak, szpital zyskał uznanie wielu pacjentek, które w opiniach podkreślały profesjonalizm zespołu oraz ludzkie podejście do kobiety rodzącej i jej rodziny. Spowodowało to zwiększenie się liczby wrocławianek, które zdecydowały się na poród w tym miejscu.

– Wyrzucenie pani dyrektor ze szpitala, pomimo jej niewątpliwych sukcesów, to dowód na to, że dla organu założycielskiego ważniejsze było podążanie za lewicową ideologią niż troska o poziom opieki w szpitalu czy dochody finansowe wynikające z zasłużonej popularności oddziału położniczego tego szpitala – wskazuje rozmówca.

Lekarz obawia się, że za Gizelą Jagielską do wrocławskiego szpitala z pewnością przyjdą kobiety, które m.in. z powodu trudności adaptacyjnych w ciąży zdecydują się na zakończenie życia swojego dziecka.

– Istnieje ryzyko, że zamiast licznych porodów w profesjonalnym otoczeniu główny kierunek działalności szpitala zostanie skierowany gdzie indziej. To bardzo smutne. Mam nadzieję, że mieszkanki Wrocławia znajdą dla siebie szpitale położnicze, w których życia będzie się bronić, a nie je odbierać – zaznacza.

Należy przypomnieć, że nagonkę na dr inż. Agnieszkę Chrobak rozpoczęła „Gazeta Wyborcza” – ta sama, dla której Gizela Jagielska stanowi autorytet i którą ogłosiła Człowiekiem Roku 2025.

– To środowisko znane jest z odwracania wartości, atakowania ludzi sumienia i walki o to, by Polska spłynęła krwią nienarodzonych dzieci. Dla nich każdy szpital powinien być miejscem ich kaźni – stwierdza Krzysztof Kasprzak.

Robią wszystko, by zalegalizować nieograniczone zabijanie.

– Aby doprowadzić do aborcji, są w stanie manipulować i kłamać. Kłamali, że pani Agata z Lublina spodziewała się dziecka wskutek gwałtu. Podobne manipulacje stosowali, pisząc o pani Izabeli z Pszczyny, którą okrzyknęli ofiarą wyroku Trybunału Konstytucyjnego o zakazie aborcji eugenicznej, choć dziewczyna zmarła przez błąd medyczny – przypomina członek Fundacji Życie i Rodzina.

„Gazeta Wyborcza” dopuściła się manipulacji również w sprawie zwolnionej dyrektor wrocławskiego szpitala. Po nagonce dr inż. Agnieszka Chrobak postanowiła zawalczyć o swoje dobre imię w sądzie. Choć redakcja ogłosiła dwa tygodnie temu, że wygrała proces, to – jak poinformowała była dyrektor – w tej sprawie nie tylko nie zapadł prawomocny wyrok, ale też proces nawet się nie odbył.

Potrzebna mobilizacja

Jak informuje Krzysztof Kasprzak, opór obrońców życia jest widoczny. We wtorek przed szpitalem zgromadziło się ponad 200 osób na publicznym Różańcu o zatrzymanie aborcji. Mimo to w dalszym ciągu los nienarodzonych dzieci na Brochowie jest niepewny i – jak zaznacza członek Fundacji Życie i Rodzina – nadal potrzebna jest pełna mobilizacja.

– W tym tygodniu fundacja wystosuje liczne pisma do szpitala na Brochowie w celu uzyskania wyjaśnień od dyrekcji. Zachęcam także każdego z Czytelników: piszcie e-maile i dzwońcie do dyrekcji szpitala, niech wycofają się z tej haniebnej decyzji – apeluje Krzysztof Kasprzak.

Zofia Sońta/Nasz Dziennik

drukuj