fot. PAP/Leszek Szymański

„Solidarność” domaga się referendum ws. Zielonego Ładu. W całej Polsce trwa zbiórka podpisów  

W całym kraju trwa intensywna zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskim dotyczącym Zielonego Ładu. „Solidarność” kontynuuje akcję, by Polacy sami mogli zadecydować o kosztach energii, miejscach pracy i przyszłości polskiego przemysłu. 

NSZZ „Solidarność” nie odpuszcza. Po tym jak Senat dwukrotnie odrzucił wcześniejszy wniosek prezydencki o rozpisanie referendum, związkowcy i wolontariusze wznowili zbieranie podpisów. Przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda podkreśla, że ostateczna decyzja w tak ważnej sprawie powinna należeć do obywateli, a nie wyłącznie do polityków.

Mamy zebrane prawie 470 tysięcy podpisów, ale uzbieramy z górką, żeby panu Czarzastemu nie przyszło do głowy wyeliminować te podpisy albo je zniszczyć. Władza zwierzchnia w naszej Rzeczypospolitej należy do narodu, nie do polityków, nie do tych w parlamencie, bo oni są wybierani raz na 4 lata i w każdej chwili możemy ich zmienić – mówił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Celem referendum jest odrzucenie unijnej polityki klimatycznej. Związkowcy podkreślają, że chodzi o realny wpływ na ceny energii, stabilność miejsc pracy i kondycję polskiej gospodarki.

Chcemy, aby ta dyskusja się odbyła, bo to jest zbyt ważny temat przyszłościowo. To nie tylko dla nas, ale dla naszych dzieci i wnuków, bo to oni będą w Polsce żyli, to oni będą tu mieszkali, to oni będą tworzyli przyszłość naszej ojczyzny i nie chcemy zostawiać spalonej ziemi – zwraca uwagę Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

Wolontariusze, którzy zbierają podpisy, każdego dnia tłumaczą o co dokładnie chodzi. Pani Iwona, która angażuje się w akcję, podkreśla, że wiele osób wciąż nie wie, czym jest referendum obywatelskie.

Przede wszystkim informujemy ludzi, że zbieramy podpisy pod referendum. Musimy wyjaśniać najprostsze rzeczy, które dla Europejczyków są jasne: że referendum to jest głos społeczeństwa, że każdy ma prawo zdecydować. My nie ustalamy, czy za czy przeciw. Ma to ustalić społeczeństwo – wyjaśnia Iwona Osenkowska-Fronczak.

Radzący lekceważą te starania i konsekwentnie blokują możliwość przeprowadzenia referendum. Poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki uważa, że referendum w sprawie polityki klimatycznej jest niepotrzebne.

Tu jest potrzebna dyskusja merytoryczna, bo wiadomo, co chcemy zrobić. Musimy ograniczać koszty dla przemysłów energochłonnych przede wszystkim, jak również koszty działalności ETS-ów. I to jest zadanie bardziej dla polityków, a nie temat na dużą dyskusję polityczną – dodaje.

„Solidarność” podkreśla, że to jedna z najważniejszych akcji obywatelskich ostatnich lat. Związkowcy z Dolnego Śląska alarmują, że europejska polityka klimatyczna uderza bezpośrednio w polskie miejsca pracy.

– Nasz głos jako pracowników, jako obywateli powinien być ważny, powinien być słyszalny i my się tego domagamy, bo nie zgadzamy się z tym, co się dzieje w naszym kraju. Po prostu nasz kraj ubożeje i dlatego robimy wszystko, żeby zbierać podpisy, żeby pokazać, że jest nas dużo – wskazuje Krzysztof Domagała, przewodniczący „Solidarności” w Beko Poland Manufacturing we Wrocławiu.

Podpis można złożyć w biurach „Solidarności” w całym kraju, przy specjalnych stoiskach w zakładach pracy oraz podczas mobilnych zbiórek organizowanych w miastach i mniejszych miejscowościach.

Aktualne lokalizacje, terminy i godziny otwarcia punktów są systematycznie aktualizowane na stronie solidarnosc.org.pl.

 TV Trwam News

drukuj