fot. PAP/Aleksander Koźmiński

P. Jabłoński: Państwa UE są suwerenne, mają prawo przeciwstawić się działaniom godzącym w praworządność

Państwa członkowskie Unii Europejskiej pozostają suwerenne, mają więc prawo do tego, żeby przeciwstawić się działaniom, które naruszają prawo i odchodzą od zasady praworządności – powiedział wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Paweł Jabłoński.

We wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat praworządności w Polsce, w której udział wzięli m.in premier Mateusz Morawiecki oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen wezwała polskie władze do likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz przywrócenia do pracy sędziów odsuniętych od orzekania. Jak mówiła, „polski Trybunał Konstytucyjny, który dziś wyraża wątpliwości co do ważności naszego Traktatu, jest sądem, którego na mocy art. 7 nie uznajemy za niezależny i działający zgodnie z prawem”.

Do wystąpienia von der Leyen odniósł się wiceszef MSZ, Paweł Jabłoński.

„Najlepszą odpowiedź na te słowa wygłosił dzisiaj premier Mateusz Morawiecki, mówiąc, czym jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego i z czego wynika konieczność, żeby trybunały konstytucyjne państw członkowskich miały prawo wypowiadać się w sytuacji, gdy różne instytucje unijne przekraczają swoje kompetencje. Prawo do kontroli to podstawowy element funkcjonowania jakiegokolwiek demokratycznego organizmu” – powiedział.

Jabłoński dodał, że „państwa członkowskie UE pozostają suwerenne, więc mają prawo do przeciwstawiania się działaniom, które naruszają prawo i odchodzą od zasady praworządności”.

„To przecież łamanie europejskich traktatów” – ocenił.

Wiceszef resortu spraw zagranicznych odpowiedział także na pytanie dotyczące słów szefowej KE o braku niezależności TK.

„Musimy przyzwyczaić się do sytuacji, że polskie instytucje są bardzo mocno atakowane przez różne instytucje europejskie. Używa się argumentacji prawnej, podczas gdy motywacja do tego jest wyłącznie polityczna. Polski Trybunał Konstytucyjny nie różni się w zasadzie niczym od trybunałów konstytucyjnych pozostałych państw członkowskich” – powiedział Jabłoński.

„Stosowanie odmiennego standardu jest tutaj bardzo dużym problemem, o czym zresztą dzisiaj premier też mówił” – zauważył.

Jabłoński podkreślił również, że likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz przywrócenie do pracy sędziów odsuniętych od orzekania, o co apelowała von der Leyen, to wyłączna kompetencja państwa polskiego.

„To jest kwestia wyłączona z kompetencji Unii Europejskiej. (…) Pomysły na dalsze reformy, a nawet całkowitą zmianę funkcjonowania systemu dyscyplinarnego – to wynika po prostu z tego, że reforma, która została wprowadzona, nie spełniła wszystkich pokładanych w niej oczekiwań i trzeba ją dodatkowo uzupełnić i zmodyfikować, by służyła dobrze polskim obywatelom” – zaznaczył Jabłoński.

„Podejmujemy działania, które uważamy za właściwe, także w kontekście reformy sądownictwa i w zakresie modyfikacji tych reform. Tutaj tego rodzaju decyzja najprawdopodobniej zostanie podjęta, natomiast oczywiście ostateczny jej kształt nie jest jeszcze znany” – stwierdził.

Wiceszef MSZ podkreślił, że takie działanie zależne jest jedynie od decyzji polskiego ustawodawcy.

„Komisja Europejska lub inna instytucja unijna w zakresie, w jakim nie ma do tego podstaw w traktatach, nie może na to wpływać. Wszelkiego rodzaju próby rozszerzania kompetencji są przejawem problemu, o którym mówił bardzo mocno premier” – ocenił Jabłoński.

Ursula von der Leyen mówiła we wtorek w PE, że obowiązkiem jej Komisji „jest obrona praw obywateli unijnych niezależnie od tego, gdzie żyją w naszej Unii”.

„Praworządność to spoiwo, które łączy Unię. (…) Nie możemy i nie pozwolimy, aby nasze wspólne wartości były naruszane. Komisja będzie działać. Opcje są wszystkim znane. Pierwszą opcją są działania związane z procedurą naruszenia, gdzie będziemy w sposób prawny kwestionować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Kolejna opcja to mechanizm warunkowości i inne narzędzia finansowe. Rząd Polski musi wyjaśnić nam, w jaki sposób zamierza chronić pieniądze europejskie, biorąc pod uwagę wyrok TK” – mówiła szefowa KE.

Jak oceniła, wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionuje podstawy Unii Europejskiej. Dodała, że po raz pierwszy trybunał państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową.

„Ma to poważne konsekwencje dla obywateli polskich. Wyrok ma bezpośredni wpływ na ochronę sądownictwa. Osłabia on ochronę niezależności sądownictwa. (…) Bez niezależnych sądów obywatele mają mniejsza ochronę, a w konsekwencji ich prawa są zagrożone” – powiedziała.

Odniosła się do wydanego na początku października wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego, w którym stwierdzono, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP.

Za niezgodny z konstytucją TK uznał także przepis europejski uprawniający sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm, a także przepisy Traktatu o UE uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania sędziów.

PAP

drukuj