Wielki marsz patriotów i pomnik dla T. Mazowieckiego – prekampanijne pomysły D. Tuska
Donald Tusk zapowiada wielki marsz patriotów. Pochód ma się odbyć w przyszłym roku – 4 czerwca – z okazji tzw. pierwszych częściowo wolnych wyborów w Polsce i setnej rocznicy urodzin byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Nie ulega jednak wątpliwości, że wydarzenie będzie miało kampanijny charakter.
Przed Kancelarią Premiera stanie pomnik Tadeusza Mazowieckiego – ostatniego premiera PRL i pierwszego premiera Polski po pierwszych, częściowo wolnych wyborach po II wojnie światowej – zapowiedział Donald Tusk.
– W przyszłym roku będziemy obchodzić setne urodziny pana Tadeusza. Postawmy mu pomnik – tu, przed Kancelarią Premiera, jego kancelarią – mówił obecny premier.
Szef rządu wezwał także wszystkich byłych premierów Polski do udziału w honorowym komitecie budowy pomnika. Zwrócił się także bezpośrednio do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego.
– Jarosław chyba nie odmówi. Jak myślicie? – pytał premier.
Jarosław Kaczyński wspólnie z bratem odegrali istotną rolę w budowaniu rządu Mazowieckiego, jednak z czasem obecny prezes PiS krytykował go za politykę „grubej kreski” wobec komunistów.
– „Gruba kreska” doprowadziła do tego, że wszystkie złe rzeczy, które zrobiła komuna, zostały, że tak powiem, zamiecione, przykryte – wyjaśnił politolog, dr Piotr Gawryszczak.
To Unia Demokratyczna, na czele której stał Tadeusz Mazowiecki, podjęła wstępną decyzję o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec rządu Jana Olszewskiego, pierwszego premiera wyłonionego po całkowicie wolnych wyborach w Polsce.
– W mojej ocenie te próby stawiania pomnika panu premierowi Mazowieckiemu obok pomnika premiera Olszewskiego są elementem takich kompleksów tego obozu, tego salonu – ocenił poseł PiS, Jan Dziedziczak.
Premier Donald Tusk zapowiedział także wielki marsz patriotów, który ma się odbyć w przyszłym roku.
– 4 czerwca 2027 roku niech przejdzie wielki marsz patriotów właśnie pod tym pomnikiem – dodał premier Donald Tusk.
Termin zbiega się z kampanią wybroczą do parlamentu. Podobny marsz patriotów Donald Tusk zorganizował w zeszłym roku – przed II turą wyborów prezydenckich. A w 2023 roku – także 4 czerwca – lider Koalicji Obywatelskiej zorganizował antyrządowy protest przed wyborami parlamentarnymi.
– Oczywiście zawsze pojawia się kontekst kampanijny i ten czas w przyszłym roku będzie nadawał temu jakieś dodatkowe znaczenie, ale jestem daleki od upartyjniania czy upolityczniania tej daty. Uważam, że to jest święto wszystkich Polaków – stwierdził poseł Polski 2050 Adam Gomoła.
Poseł Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego, Michał Szczerba, zapewnił, że marsz nie będzie elementem kampanii wyborczej.
– 4 czerwca to nie jest czas kampanii wyborczej. Kampania będzie zdecydowanie później. Natomiast będzie to dobry moment, żeby upamiętnić wybitnego człowieka, pierwszego demokratycznego premiera Rzeczypospolitej – zaznaczył europoseł Michał Szczerba.
Niewykluczone, że Donald Tusk będzie chciał wykorzystać okazję do tego, by w marszu poszli wszyscy liderzy koalicji rządowej i w oparciu o to wydarzenie i o tę symboliczną datę stworzyć jedną, wspólną listę wyborczą. Dr Piotr Gawryszczak wskazał, że wspólne pójście do wyborów obecnych koalicjantów jest mało prawdopodobne.
– Jak widzimy, tarcia pomiędzy członkami, częściami tej koalicji są coraz większe i już coraz mocniej występują posłowie, senatorowie, którzy tworzą tę koalicję, występują przeciwko polityce rządu Donalda Tuska i przeciwko polityce prowadzonej przez Koalicję Obywatelską – zwrócił uwagę dr Piotr Gawryszczak.
Obecne sondaże dają Koalicji Obywatelskiej najwyższe poparcie, choć jednocześnie nie dają szans na kolejne rządy, ze względu na niskie notowania obecnych koalicjantów. Szansę na zwycięstwo i ponowne objęcie rządów mogła by dać wspólna lista wyborcza.
TV Trwam News



