fot. PAP/Andrzej Grygiel

Rozmowy o przyszłości górnictwa

Wciąż bez porozumienia związkowców i rządu w sprawie umowy społecznej dla polskiego górnictwa. Wynegocjowano 80 proc. dokumentu, choć rozmowy trwały wczoraj ponad osiem godzin. Kwestie sporne będą dyskutowane dzisiaj.

Do 2049 roku Polska będzie stopniowo wygaszała sektor górnictwa węgla energetycznego. Szczegóły tego procesu ma określić umowa społeczna. I to właśnie wokół tego dokumentu dzisiaj toczą się dyskusje między rządem a związkowcami.

– Dokument musi być racjonalny, a potem skutecznie obroniony w Komisji Europejskiej, do tego będę przekonywał stronę społeczną – powiedział Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

Te próby wzajemnego przekonywania się wczoraj trwały ponad osiem godzin. Obie strony nie doszły do porozumienia, choć w ocenie przewodniczącego górniczej „Solidarności”, 80 proc. umowy społecznej jest już uzgodniona.

– Może być 99 proc. uzgodnione, a przy 1 proc. się rozwalimy – zaznaczył Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności”.

Dalej są kwestie sporne. Dla przykładu, związkowcy chcą uszczegółowić zapisy określające wskaźniki, na podstawie których kopalnie będą korzystały z pomocy publicznej, już po akceptacji umowy społecznej przez Komisję Europejską.

– My musimy tego przypilnować, żeby nie było tak, że „z byle powodu” można kopalnię przesunąć na osi albo wręcz zlikwidować po okresie naprawczym – dodał Bogusław Hutek.

Chodzi o oś czasu, która określa, kiedy i jakie kopalnie mają być zamykane. Ta oś wskazuje, że po likwidacji kopalń „Pokój” i „Wujek” kolejne miejsca wydobycia będą likwidowane za osiem lat. Związkowcy chcą osłon socjalnych dla tych górników, którzy stracą pracę po likwidacji kopalni. Stawiają jednak pytanie, co z tymi pracownikami, którzy mogliby odejść przez nadwyżkę zatrudnienia w związku z malejącym wydobyciem.

– Jak kopalnia zejdzie np. z półmilionowym wydobyciem, będzie miała grupę ludzi, których według wskaźników będzie za dużo o 200-300 osób, i co z tymi ludźmi, jak nie można wysyłać ich na osłonę z czynnych kopalń? – pytał przewodniczący górniczej „Solidarności”.

Do tego tematu obie strony mają wrócić dzisiaj. Resort aktywów państwowych chce, by umowa społeczna w sprawie górnictwa była dobrze przyjęta nie tylko przez górników, ale szerzej – przez Polaków.

– Byłoby dobrze, aby udało się do niej przekonać całość opinii publicznej – zwrócił uwagę Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

Rozmowy rozpoczęły się o godzinie 9.00.

TV Trwam News

drukuj