fot. PAP/Andrzej Lange

Zielony Ład na polskiej kolei

Rosnąca liczba połączeń kolejowych, inwestycja w nowy tabor, dworce i rozwiązania przyjazne dla środowiska – tak Polska chce odpowiedzieć na strategię Europejskiego Zielonego Ładu. Politycy i prezesi spółek kolejowych mówili o tym w trakcie konferencji: „Zielony Ład na polskiej kolei”.

Europejski Zielony Ład wymaga od Polski budowania transportu przyjaznego dla środowiska. Redukcji emisji dwutlenku węgla ma sprzyjać przeniesienie większej ilości pasażerów i towarów na tory. To z kolei pociągnie za sobą rosnącą siłę kolei. Strategia, jaką rząd kreśli przed polską koleją, jest oparta o pięć filarów.

– Kolej komfortowa, bezpieczna, ekologiczna, powtarzalna i dostępna – wymienił Maciej Małecki, wiceminister aktywów państwowych.

Europejski Zielony Ład wymaga od Polski, by w transporcie zbiorowym na odległości do 500 km stawiała na kolej nisko lub zeroemisyjną. Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A., tłumaczył jednak, że polska kolej już teraz wpisuje się w zakładane plany.

– Zarówno taborem elektrycznym, hybrydowym, a w dalszej perspektywie z wykorzystaniem wodoru jako paliwa napędzającego pojazdy – wyjaśnił Krzysztof Mamiński.

Aby zwiększyć ilość energii pozyskiwanej z odnawialnych źródeł energii, PKP chce budować na terenach kolejowych farmy fotowoltaiczne. Innowacyjne rozwiązania towarzyszą też budowie i modernizacji dworców, które coraz częściej korzystają z pomp ciepła i retencjonują deszczówkę. To wszystko utwierdza obraz polskiej kolei jako transportu najbardziej ekologicznego.

– Dzięki rządowym inwestycjom polska kolej na drodze do Zielonego Ładu, do niskoemisyjności, do zeroemisyjności w podróżach rozkładowych do 500 km, jedzie po głównym torze – powiedział wiceminister aktywów państwowych.

W najbliższych latach polska kolej ma nadrobić straty, jakie wyrządziła pandemia. Gwałtowny spadek liczby pasażerów w 2020 roku ma należeć do przeszłości. Zwłaszcza, że w planach jest silny wzrost, jeśli chodzi o liczbę połączeń kolejowych.

– Ze 120 tys. pociągów w 2021 roku do 196 tys. pociągów w roku 2030. To jest wzrost ilości pociągów o 64 proc. – wskazywał Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

Obszarem, w którym trzeba będzie nadrabiać braki – według danych Urzędu Transportu Kolejowego – jest skomunikowanie połączeń kolejowych z innymi środkami transportu.

TV Trwam News

drukuj