[TYLKO U NAS] A. Macierewicz o rozprawie przed polskim TK w sprawie relacji między TSUE a polskim prawem: TSUE ma swoje kompetencje, ale nie ma kompetencji do naruszania niepodległości i praworządności, które ustanawia TK, rząd, Sejm i Senat

TSUE ma swoje kompetencje, ale nie ma kompetencji do naruszania niepodległości i praworządności, które ustanawia Trybunał Konstytucyjny, rząd, Sejm i Senat – powiedział poseł Antoni Macierewicz, były szef MON, w felietonie z cyklu „Głos Polski” na antenie TV Trwam. Polityk odniósł się do rozprawy przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie relacji między Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej a polskim prawem.

Poseł Antoni Macierewicz wskazał, że rozprawa przed polskim TK w sprawie relacji między TSUE a polskim prawem została przeniesiona do połowy maja 2021 roku.

– Rozpoczęła się rozprawa przed polskim Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie relacji między Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej a polskim prawem, Konstytucją RP, niepodległością Polski. Ta rozprawa, której przewodniczącą jest prof. Krystyna Pawłowicz, jedna z najwybitniejszych polskich znawców prawa europejskiego, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, została na razie przerwana i przeniesiona do połowy maja br. To jednak z najważniejszych aktów prawnych, jaki będziemy mieli z chwilą, kiedy zostanie rozstrzygnięta ta kwestia – podkreślił polityk.

„Co jest decydującym prawem w Polsce? Konstytucja RP czy decyzje Unii Europejskiej?” – pytał były szef MON.

– Ona się ciągnie od bardzo dawna. Pamiętam jak pani prof. Krystyna Pawłowicz, wspierała posłów PiS, tak się złożyło, że byłem ich reprezentantem w roku 2010, gdy przygotowaliśmy pytanie do Trybunału Konstytucyjnego: „Co jest decydującym prawem w Polsce? Konstytucja RP czy decyzje Unii Europejskiej?” Wtedy rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego było absolutnie jednoznaczne – to Konstytucja RP jest najwyższym prawem w Polsce – powiedział Antoni Macierewicz.

Były szef MON zwrócił uwagę, że gdyby okazało się, że Konstytucja RP nie jest najważniejsza, ale ustawodawstwo wprowadzane przez TSUE to żylibyśmy w innym państwie.

– Mam nadzieję, że padnie w najbliższym czasie, gdy zakończy się ta rozprawa, taki sam wniosek, bo on jest naturalny. Gdyby miało być inaczej, to Polska straciłaby niepodległość, to Polska zrzekłaby się niepodległości. Gdyby miało się okazać, że to nie Konstytucja RP jest najważniejsza, ale ustawodawstwo wprowadzane przez TSUE, to w istocie żylibyśmy w innym państwie – wskazał polityk.

Poseł Antoni Macierewicz podkreślił, że media finansowane przez Niemców próbują zastraszyć Polaków.

– Niesłychanie interesujące jest to, że będące własnością Niemców media w Polsce, polskojęzyczne (myślę o portalach), próbują straszyć Polaków, ale też ludzi, którzy decydują o kształcie władzy w Polsce. Te media próbują straszyć, że gdyby orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego miało stwierdzić, że to Konstytucja RP jest najważniejsza, a nie stanowisko TSUE, nie UE rządzi tylko rządzi Polska w Polsce, tylko Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga o prawie, tylko Rząd RP decyduje o administracji, tylko Sejm RP ustanawia prawo – gdyby tak miało być, to oznaczałoby to, że Polska idzie w kierunku „POLEXIT”, że Polska chce wystąpić z UE – to kłamstwo. To jest próba nastraszeni Polaków (…)  TSUE ma swoje kompetencje, ale nie ma kompetencji do naruszania niepodległości i praworządności, które ustanawia Trybunał Konstytucyjny, rząd, Sejm i Senat – podsumowała w felietonie „Głos Polski” poseł Antoni Macierewicz, były szef MON.

radiomaryja.pl

drukuj