fot. PAP

TK: podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia – konstytucyjne

Podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia jest konstytucyjne – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Zakończyła się dwudniowa rozprawa dot. przepisów podnoszących wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat.

Zmiany wydłużające wiek emerytalny zaskarżyły Solidarność, OPZZ i grupa posłów PiS. Przepisom zarzucono m.in. naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.

W  „Wieloletnim planie finansów państwa na lata 2014–2017” rząd przyznaje wprost, że „spadek stopy zastąpienia będzie motywować starsze pokolenia do późniejszego przechodzenia na emeryturę” – poinformował jeden z dzienników.

Dłuższa praca osób starszych wpłynie z kolei na większe bezrobocie wśród młodych – zwraca uwagę poseł Janusz Śniadek.

Od zmiany wieku emerytalnego nie przybędzie ani jedno miejsce pracy. Spadek demografii tak naprawdę spadek urodzeń i populacji, nastąpi w sposób znaczący dopiero po roku 2030. To też pokazują prognozy, a do tego czasu mamy kilkanaście lat. Dzisiaj rodzące się dzieci będą prawie osiągały dojrzałość, oznacza to, że dla czterech roczników mamy wyrok: albo bezrobocie, albo emigracja. Polska ma być zasobem taniej siły roboczej dla Europy. To jest polityka tego rządu i to jest między innymi skutek tej reformy, o której się nic nie mówi – powiedział Poseł Janusz Śniadek.

Jeżeli rząd mówi o tym, że mamy pracować dłużej – konieczne jest zapewnienie odpowiedniej opieki medycznej – zwraca uwagę Paweł Pelc, były wiceprezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi.

–  Opieka medyczna kosztuje i są badania pokazujące, że im człowiek jest starszy, tym koszt opieki medycznej, który się ponosi jest większy. Zupełnie inaczej wygląda koszt tej opieki, jeżeli mamy kogoś utrzymać w zdrowiu takim, żeby on funkcjonował, a zupełnie inaczej, jeżeli musimy go utrzymać w takim zdrowiu, żeby on funkcjonował i jednocześnie był zdolny do pracy– zaznaczył Paweł Pelc.

 

RIRM

drukuj