fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Szkoły podstawowe będą przepełnione

Od września szkoły podstawowe będą przepełnione. Na warszawskiej Białołęce ma być nawet 16 klas pierwszych – napisał „Nasz Dziennik”. Z danych ratusza wynika, że do klas pierwszych szkół podstawowych dostało się blisko 22 tys. dzieci 6-ścio i 7-letnich. Od września (na skutek reformy MEN-u) 6-latki rozpoczną obowiązkową naukę w szkole.

Rodzice podkreślają, że szkoły będą przepełnione, a większość z nich nie jest przygotowana na przyjęcie dzieci. W niektórych szkołach zajęcia z wychowania fizycznego będą się odbywał np. na korytarzu. Nie ma także wystarczająco dużo klas – alarmują rodzice. Niewykluczone też, że większość 6-latków będzie musiała się uczyć na dwie zmiany.

Poseł Sławomir Kłosowski, były wiceminister edukacji, wskazuje, że obniżenie wieku obowiązku szkolnego to projekt propagandowy, który przeprowadzono bez zastanowienia i bez względu na konsekwencje.

– Ta sytuacja, z którą będziemy mieli do czynienia od 1 września, była sytuacją do przewidzenia. To jest tragedia, która skazuje dzieci w wieku 6 lat na taki moment, w którym stają się królikami doświadczalnymi tego nieudanego, fatalnego eksperymentu. W szkołach będziemy mieli prawdopodobnie dwuzmianowość – ogromne utrudnienie dla rodziców, dlatego że to jest dezorganizacja czasu pracy. Poza tym mamy niedostosowane co do ilości tej kumulacji roczników stołówki szkolne. Nie wspomnę już, jakie to odium będzie miało dla edukacji tych dzieci – stwierdza poseł.

O tym, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków już wcześniej alarmowała NIK oraz Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców. W 2013 r. Sejm odrzucił wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w tej sprawie. Podpisało się pod nim blisko milion osób.

RIRM

drukuj