fot. flickr.com

Zaostrza się sytuacja na wschodzie Ukrainy

Wojsko ukraińskie uprzedziło OBWE i Zachód, że gotowa jest użyć artylerii, jeśli prorosyjscy separatyści w Donbasie nie zaprzestaną atakowania jej pozycji – oświadczył rzecznik sztabu generalnego w Kijowie Władysław Sełezniow.

W nocy z poniedziałku na wtorek wspierani przez Moskwę bojownicy ponownie ostrzeliwali wojska ukraińskie w okolicach wsi Starohnatiwka i Czermałyk w rejonie Wołnowachy w obwodzie donieckim. Separatyści wykorzystali zakazane mińskimi porozumieniami pokojowymi uzbrojenie kalibru 120 i 152 mm.

– Poinformowaliśmy Specjalną Misję Monitoringową OBWE i zachodnich partnerów, że bojownicy kontynuują naruszanie mińskich porozumień i dlatego w przypadku dalszych ataków na nasze pozycje pozostawiamy sobie prawo do użycia artylerii – powiedział Sełezniow gazecie internetowej „Ukrainska Prawda”.

O zaostrzeniu sytuacji na wschodzie Ukrainy minister spraw zagranicznych tego kraju Pawło Klimkin rozmawiał w poniedziałek przez telefon z szefami dyplomacji państw tzw. formatu normandzkiego, w którym uczestniczą Ukraina, Francja, Niemcy i Rosja.

Klimkin zwrócił uwagę, że prowokacje ze strony separatystów są próbą storpedowania procesu pokojowego. Po rozmowie z Frankiem-Walterem Steinmeierem i Laurentem Fabiusem ukraińskie MSZ oświadczyło, że Niemcy i Francja podzielają zaniepokojenie Kijowa wywołane eskalacją napięcia.

Klimkin rozmawiał także z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. „Zaapelowaliśmy do Rosji, by się opamiętała” – powiedział, informując o rozmowie szefów dyplomacji obu państw dyrektor departamentu polityki i komunikacji ukraińskiego MSZ Ołeksij Makejew.

W poniedziałek przed południem MSZ Ukrainy oświadczyło, że atak prorosyjskich separatystów na pozycje sił rządowych w okolicach wsi Starohnatiwka w obwodzie donieckim, a także spalenie samochodów misji obserwacyjnej OBWE w niedzielę w Doniecku zagraża planowi pokojowemu dla Donbasu.

 

PAP/RIRM

drukuj